Lepszy Toruń lepsza Polska

serwis informacyjno – reportażowy

Rzecznik Praw Obywatelskich Chełmża

Rzecznik Praw Obywatelskich: Te słowa zdecydowanie nie powinny paść. Burmistrz nie widzi winy, radni także

„Pani radna. Nie ma takiej rzeczy, którą bym chciał w pani usta włożyć.”

Te słowa burmistrza Chełmży Pawła Polikowskiego, wypowiedziane podczas czerwcowej sesji Rady Miejskiej w Chełmży, wywołały oburzenie nie tylko w mieście, ale również w całej Polsce. Po publikacji naszego artykułu sprawę opisywały kolejne redakcje i stacje telewizyjne. Teraz stanowisko zajął także Rzecznik Praw Obywatelskich, który jednoznacznie ocenił, że takie słowa zdecydowanie nie powinny paść. Jednocześnie burmistrz nie przyznaje się do błędu, a większość radnych również nie dopatrzyła się w jego wypowiedzi niczego niewłaściwego.

Rzecznik Praw Obywatelskich Chełmża

Od pytania o finanse do ogólnopolskiej burzy

18 czerwca 2026 roku podczas sesji Rady Miejskiej w Chełmży radni debatowali nad raportem o stanie gminy, wykonaniem budżetu za 2025 rok oraz udzieleniem absolutorium burmistrzowi.

Do napiętej wymiany zdań doszło podczas dyskusji dotyczącej pytania radnej Kingi Krupcały o planowaną wysokość kredytów, jakie miasto może posiadać na koniec obecnej kadencji.

Radna zwróciła uwagę, że burmistrz przypisuje jej słowa, których nigdy nie wypowiedziała.

„Proszę nie wkładać w moje usta rzeczy, których nie mówię.” – powiedziała Kinga Krupcała.

Rzecznik Praw Obywatelskich Chełmża

Na te słowa burmistrz odpowiedział:

„Pani radna. Nie ma takiej rzeczy, którą bym chciał w pani usta włożyć.” – powiedział Paweł Polikowski.

Radna nie kryła zaskoczenia.

„Aż mnie zamurowało, to jest po prostu obrzydliwe.” – odpowiedziała Kinga Krupcała.

Po chwili burmistrz ponownie odniósł się do swojej wypowiedzi.

„Ja nie wkładam niczego w pani usta i nie ma nic takiego, co chciałbym w pani usta włożyć, naprawdę.” – dodał Paweł Polikowski.

Nagranie z sesji szybko zaczęło krążyć w mediach społecznościowych, a sprawę opisywały kolejne redakcje z całej Polski.

Radna złożyła skargę na burmistrza

Po sesji Kinga Krupcała złożyła skargę na burmistrza do Rady Miejskiej w Chełmży.

26 czerwca 2026 roku sprawą zajęła się Komisja Skarg, Wniosków i Petycji. W jej posiedzeniu uczestniczyła również nasza redakcja. Nagranie zobaczysz TUTAJ

Podczas obrad emocji nie brakowało.

Radny Bartłomiej Kaczorowski zwrócił się do radnej słowami:

„Pani skarga ma na celu dyskredytację burmistrza i zakaz zadawania pytań ze względu na to, że wykazuje pani niewiedzę i niekompetencję.” – powiedział Bartłomiej Kaczorowski.

Po chwili dodał:

„To jest demokracja? Czy to ma być jakaś białoruska demokracja teraz w Chełmży?” – mówił Bartłomiej Kaczorowski.

Rosnące emocje przerwał radny Grzegorz Sosnowski.

„Przepraszam, ale zejdźmy do poziomu normalnej tutaj dyskusji…” – powiedział Grzegorz Sosnowski.

Jego interwencja uspokoiła atmosferę podczas posiedzenia.

Komisja i rada nie dopatrzyły się naruszenia

Na kolejnym posiedzeniu Komisja Skarg, Wniosków i Petycji zarekomendowała odrzucenie skargi również w części dotyczącej słów wypowiedzianych przez burmistrza.

Ostatecznie sprawą zajęła się Rada Miejska w Chełmży.

Radni stosunkiem głosów 9 za przy 3 przeciw uznali skargę za bezzasadną. Oznacza to, że większość rady nie dopatrzyła się niczego niewłaściwego w wypowiedzi burmistrza.

Rzecznik Praw Obywatelskich Chełmża

Rzecznik Praw Obywatelskich: takie słowa nie powinny paść

W międzyczasie do sprawy odniósł się Rzecznik Praw Obywatelskich.

Nasza redakcja miała okazję zapoznać się z treścią pisma skierowanego do Kingi Krupcały. Stanowisko Rzecznika nie pozostawia wątpliwości.

„Rzecznik Praw Obywatelskich z ubolewaniem zapoznał się z Pani pismem, jak również załączonym do niego nagraniem fragmentu sesji Rady Miejskiej w Chełmży. Słowa, jakie podczas niej padły, są dalekie od standardu debaty publicznej, jakiego wszyscy byśmy sobie życzyli i zdecydowanie nie powinny były paść. Proszę o przyjęcie wyrazów współczucia z powodu sytuacji, jaka stała się Pani udziałem.” – napisał Rzecznik Praw Obywatelskich.

Rzecznik zwrócił również uwagę, że radna może rozważyć dochodzenie swoich praw na drodze sądowej.

Stanowisko Rzecznika Praw Obywatelskich pozostaje więc w wyraźnej sprzeczności z decyzją większości Rady Miejskiej w Chełmży, która uznała skargę za bezzasadną i nie dopatrzyła się niczego niewłaściwego w słowach burmistrza.

Fot. archiwum: Lepszy Toruń lepsza Polska

Udostępnij za pomocą: