Lepszy Toruń lepsza Polska

serwis informacyjno – reportażowy

SOR Toruń

Afera na SOR w Szpitalu Wojewódzkim w Toruniu? PiS twierdzi, że tak. Co na to szpital?

Publikacje dotyczące SOR Toruń wywołały szeroką dyskusję. Radni PiS domagają się pilnej kontroli Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego im. Ludwika Rydygiera w Toruniu. Dyrekcja placówki zdecydowanie odrzuca zarzuty i zapewnia, że oddział działa zgodnie z obowiązującymi procedurami. Sprawą zajmują się już także odpowiednie instytucje.

SOR Toruń

Zarzuty dotyczące SOR Toruń

Dyskusja rozpoczęła się po publikacjach medialnych opisujących sposób organizacji pracy SOR Toruń. W materiałach pojawiły się relacje lekarzy oraz przedstawicieli środowiska medycznego. Rozmówcy wskazywali na możliwe nieprawidłowości dotyczące organizacji dyżurów.

Najwięcej emocji wywołały informacje o tzw. „bilokacji” lekarzy. Według publikacji ten sam lekarz miał jednocześnie figurować w grafikach SOR oraz oddziału macierzystego. Autorzy materiałów opisali także możliwe rozbieżności pomiędzy grafikami a dokumentacją przekazywaną do Narodowego Funduszu Zdrowia. Pojawiły się również sygnały o możliwej presji wobec osób zgłaszających nieprawidłowości.

Radni PiS mówią o poważnej sprawie

Do medialnych doniesień odnieśli się toruńscy radni PiS – Adrian Mól i Michał Jakubaszek. Podczas konferencji prasowej ocenili, że sprawa wymaga szybkiego wyjaśnienia. Jednocześnie zapowiedzieli działania wobec instytucji nadzorujących szpital.

Adrian Mól podkreślił, że sprawa dotyczy bezpieczeństwa pacjentów. Według radnego pojawiające się informacje wymagają natychmiastowej reakcji.

Mamy do czynienia z bardzo poważną sytuacją dotyczącą Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Toruniu. Chyba należy powiedzieć wprost: mamy do czynienia z aferą związaną z SOR-em w szpitalu wojewódzkim w Toruniu. – Adrian Mól

Radny zwrócił uwagę przede wszystkim na informacje dotyczące możliwej „bilokacji” lekarzy. Jego zdaniem takie sytuacje nie powinny mieć miejsca.

Pojawiło się słowo „bilokacja”, czyli sytuacja, w której lekarze w tym samym czasie pełnili obowiązki na SOR i na swoich oddziałach. To jest rzecz niedopuszczalna i skandaliczna, bezpośrednio wpływająca na życie i bezpieczeństwo pacjentów. – Adrian Mól

Według radnych wątpliwości budzą również możliwe rozbieżności pomiędzy grafikami dyżurów a dokumentacją przekazywaną do NFZ. Ponadto politycy zwracają uwagę na sygnały dotyczące osób zgłaszających nieprawidłowości.

SOR Toruń

PiS kieruje pisma do marszałka i wojewody

Klub radnych PiS skierował pismo do marszałka województwa Piotra Całbeckiego. Radni oczekują przeprowadzenia niezależnej kontroli funkcjonowania SOR Toruń.

Kontrola miałaby objąć grafiki pracy lekarzy, rzeczywistą obsadę dyżurów oraz dokumentację przekazywaną do Narodowego Funduszu Zdrowia. Radni pytają również, czy wcześniej pojawiały się skargi dotyczące funkcjonowania oddziału.

Drugie pismo trafiło do wojewody Michała Sztybla, który odpowiada za nadzór nad systemem Państwowego Ratownictwa Medycznego. Natomiast posłanka Anna Gembicka zwróciła się w tej sprawie do NFZ.

Jakubaszek: potrzebne są konkretne odpowiedzi

Michał Jakubaszek ocenił, że wyjaśnienia przedstawione przez dyrekcję szpitala nie kończą sprawy. Jego zdaniem potrzebna jest niezależna kontrola oraz odpowiedzi ze strony organów nadzorujących placówkę.

To nie może być przypadek, że do ogólnopolskich, wiarygodnych mediów zwracają się pracownicy tego szpitala i lekarze. – Michał Jakubaszek

Radny zaznaczył również, że odpowiedzialność za nadzór nad placówką spoczywa na władzach samorządu województwa.

Oczekujemy jasnych, konkretnych działań, a przede wszystkim pilnych odpowiedzi od marszałka jako osoby bezpośrednio odpowiedzialnej za nadzór nad tym szpitalem. Nie może być tak, że osoby odpowiedzialne za zarządzanie placówką będą nas uspokajały, że wszystko jest w porządku, a marszałek będzie milczał. – Michał Jakubaszek

Radni zapowiedzieli również zbieranie sygnałów od pracowników szpitala. Michał Jakubaszek zadeklarował anonimowość osobom, które zdecydują się przekazać informacje dotyczące sprawy.

SOR Toruń

Szpital stanowczo odrzuca zarzuty

Jeszcze tego samego dnia własną konferencję prasową zorganizowali przedstawiciele Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego im. Ludwika Rydygiera w Toruniu. Dyrekcja oraz kierownictwo SOR Toruń odrzucili wszystkie zarzuty. Przedstawiciele placówki określili medialne doniesienia jako „głęboko nieprawdziwe”.

Koordynator SOR Iwona Skonieczna-Zielak wyjaśniła, że oddział od wielu lat działa w oparciu o lekarzy delegowanych z pięciu specjalizacji. Należą do nich interna, kardiologia, neurologia, chirurgia oraz ortopedia.

Podkreśliła również, że lekarz pełniący dyżur na SOR Toruń nie pracuje w tym samym czasie na swoim oddziale macierzystym.

Zespół dyżurowy tworzą lekarze delegowani do oddziału ratunkowego z pięciu najważniejszych dziedzin naszego szpitala. Ci lekarze pełnią dyżur w oddziale ratunkowym. Są oni zwolnieni tego dnia z obowiązków na macierzystym oddziale. – Iwona Skonieczna-Zielak

Wyjątkowe sytuacje nie oznaczają dwóch dyżurów

Przedstawiciele szpitala przyznali, że zdarzają się nagłe przypadki. Dotyczą one przede wszystkim specjalności zabiegowych. W takich sytuacjach lekarz może zostać wezwany na blok operacyjny lub do pacjenta w stanie zagrożenia życia.

Jednocześnie dyrekcja podkreśliła, że takie zdarzenia nie oznaczają jednoczesnego pełnienia dwóch dyżurów.

Absolutnie nie zdarzają się sytuacje, żeby jeden lekarz pełnił dyżur na dwóch oddziałach. – dr Janusz Mielcarek

Rzecznik szpitala zaznaczył także, że pozostali lekarze oraz szef dyżuru przejmują wtedy opiekę nad pacjentami przebywającymi na SOR Toruń.

Szpital odpowiada na zarzuty dotyczące personelu

Dziennikarze pytali również o informacje dotyczące możliwego zastraszania lekarzy. Przedstawiciele placówki odnieśli się także do tego wątku.

Według szpitala w ciągu ostatnich dziesięciu lat tylko jeden lekarz rezydent otrzymał naganę. Dyrekcja wyjaśniła, że kara dotyczyła niewykonywania obowiązków służbowych. Rzecznik nie ujawnił jednak szczegółów tej sprawy.

Placówka odniosła się również do grafików, które pojawiły się w medialnych publikacjach. Szpital podkreślił, że nie zna źródła pochodzenia tych dokumentów. Dlatego przedstawiciele placówki nie odnieśli się do ich treści.

SOR Toruń

Kontrole już trwają

Dyrekcja przypomniała, że Wojewódzki Szpital Zespolony w Toruniu przechodził już wcześniejsze kontrole. Prowadził je między innymi wojewoda. Obecnie sprawę analizują także Rzecznik Praw Pacjenta oraz Narodowy Fundusz Zdrowia.

Poczekajmy na wyniki tych kontroli. My jesteśmy spokojni, ponieważ tę dokumentację wcześniej przekazywaliśmy przez 20 lat funkcjonowania szpitalnego oddziału ratunkowego i nie było żadnych poważniejszych zastrzeżeń. – dr Janusz Mielcarek

Przedstawiciele placówki deklarują pełną współpracę z instytucjami prowadzącymi postępowania.

SOR Toruń każdego dnia przyjmuje ponad 120 pacjentów

Podczas konferencji szpital zwrócił uwagę również na codzienne funkcjonowanie SOR Toruń. Oddział przyjmuje średnio 120-140 pacjentów dziennie. W skali roku oznacza to około 40 tysięcy osób.

Dyrekcja wskazała także na problem przeciążenia oddziałów ratunkowych. Według przedstawionych danych około 70-80 proc. pacjentów mogłoby skorzystać z ambulatoryjnej opieki zdrowotnej. Taka sytuacja zwiększa obciążenie personelu i wydłuża czas oczekiwania osób wymagających natychmiastowej pomocy.

Na wyniki kontroli trzeba jeszcze poczekać

Sprawa SOR Toruń pozostaje otwarta. Radni PiS oczekują przeprowadzenia niezależnej kontroli oraz odpowiedzi ze strony władz województwa. Z kolei Wojewódzki Szpital Zespolony w Toruniu odrzuca wszystkie zarzuty i zapewnia, że działa zgodnie z obowiązującymi procedurami.

Ostateczne odpowiedzi mają przynieść kontrole prowadzone przez Narodowy Fundusz Zdrowia oraz Rzecznika Praw Pacjenta.

Fot. Lepszy Toruń lepsza Polska – Damian Fajfer

Udostępnij za pomocą:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *