Hipokryzja części radnych level hard. Park Glazja i zamordowana ofiara w roli głównej
Działanie pod publiczkę? To mało powiedziane. W czwartek 17 lipca, tuż przed sesją Rady Miasta Torunia, w parku Glazja pojawiła się grupa osób publicznych – radni,radne, prezydent Gulewski i jego zastępca, były prezydent oraz przewodniczący Rady Miasta, Łukasz Walkusz. W rękach nieśli znicze.
Nasz fotoreporter był na miejscu. Gdy podniósł aparat, by wykonać zdjęcie – natychmiast poproszono go o rezygnację. Przewodniczący Walkusz stwierdził, że to „wizyta prywatna”, „osobista”, że uczestnicy chcą w spokoju oddać cześć ofierze zbrodni. Uszanowaliśmy tę deklarację. Zdjęć nie było. Bo przecież – jak zapewniano – nie chodziło o pokaz, a o gest ciszy i zadumy.
Godzinę później, na sesji Rady Miasta, ten sam przewodniczący zaapelował o minutę ciszy. I to jeszcze można uznać za gest godny – mimo wszystko – instytucji publicznej. Ale tego samego dnia… zdjęcia z rzekomo „prywatnej” wizyty w parku zaczęły pojawiać się na Facebookach radnych. Pojawiły się także na oficjalnej stronie miasta Torunia.
Trudno uwierzyć? My też musieliśmy przetrzeć oczy. Z jednej strony zakaz robienia zdjęć, bo „to osobiste”. Z drugiej – błyskawiczne publikacje, wpisy,i fotografie z identycznymi zniczami.

Pytamy wprost:
– Panie Walkusz – czy możemy Panu wierzyć?
– Czy zdjęcia na Facebookach radnych to samowolka?
– A publikacje na oficjalnej stronie miasta – też bez wiedzy przewodniczącego?
Oczywiście, że nie. To była starannie zaplanowana akcja. A skoro tak – to co to było, jeśli nie budowanie wizerunku politycznego na śmierci ofiary brutalnego morderstwa?
Jeszcze niedawno ci sami radni głośno oburzali się, że ich polityczni przeciwnicy robili sobie zdjęcia na Marszu Milczenia. I słusznie – bo każda próba wykorzystania tragedii do polityki zasługuje na potępienie.
Ale dziś pytamy: czym Wasze zachowanie się różni? Tak wygląda hipokryzja level hard.
Znicze zakupione za prywatne czy publiczne pieniądze?
Wstyd, Państwo Radni. Wstyd.
Foto: © UMT 2025, autor: Agnieszka Boruszkowska, licencja: CC BY-NC 4.0






