Budżet Torunia na 2026 rok to same rekordy. Szok. Na trzy punkty znajdujemy dwa błędy
Budżet Torunia na 2026 rok przynosi niepokojące wskaźniki. Prezydent Torunia Paweł Gulewski i skarbnik miasta Aneta Pietrzak przedstawili założenia budżetu. Zaplanowano rekordowo niskie inwestycje, najwyższe w historii miasta zadłużenie i prawie rekordowy deficyt.
(dalsza część artykułu poniżej)
LEPSZY TORUŃ LEPSZA POLSKA POLECA
Kluczowe liczby
- Inwestycje: 308 mln zł
- Deficyt: 150 mln zł
- Planowane zadłużenie: 1 319 mln zł. To dług około 7 800 zł na mieszkańca
- Dopłata do komunikacji publicznej: 92 mln zł
- Wynagrodzenia dla urzędników: 177 mln zł
- Utrzymanie zieleni: 11,1 mln zł, w tym 3,9 mln zł na urządzenie terenów zielonych
- Dotacja dla Europejskiego Centrum Filmowego CAMERIMAGE: 1,5 mln zł
- Wydatki na sport: 35,9 mln zł
- Odsetki od kredytów: 70 mln zł

Błędy w prezentacji i nieścisłości
Zauważyliśmy błędy matematyczne w zaprezentowanych materiałach. Pomyłka występuje nie tylko na grafice z konferencji. Znaleźliśmy też nieścisłości na oficjalnej stronie Urzędu Miasta. Nieprawidłowy jest zapis: „Dochody bieżące w 2026 r. wyniosą 1 908 630 000 zł, co oznacza wzrost o 104% względem planu 2025.” Skoro dochody w 2025 r. wynosiły 1 829 806 000 zł, to wzrost nie może wynosić 104%. Podstawowa matematyka pokazuje rozbieżność.

Przeanalizowaliśmy wyrywkowo trzy zagadnienia z planu. Znaleźliśmy dwa błędy. Mamy nadzieję, że to tylko niechlujstwo i pośpiech, a nie problemy z matematyką.

Co to oznacza dla mieszkańców
Tak skonstruowany budżet rodzi ryzyko ograniczenia inwestycji publicznych. Rosnące zadłużenie podnosi koszty obsługi długu. W praktyce grozi to mniejszymi inwestycjami w infrastrukturę i usługami miejskimi.
Wnioski
Z całym szacunkiem dla skarbnik Pietrzak. Błędy w prezentowanym oficjalnie dokumencie nie powinny mieć miejsca. W księgowości błąd o jeden grosz jest niedopuszczalny. Prezentując założenia najważniejszego dokumentu dla funkcjonowania miasta na stronie internetowej także nie może być pomyłek. To wszystko świadczy o „bylejakości”. Od czasu, gdyUM powierzył obsługę mediów miejskich prywatnej firmie za spore pieniądze, nie wiadomo nawet, kto odpowiada za błędy na stronie urzędu . My to zauważyliśmy. Czy toruńscy radni również je dostrzegą?
Fot. © UMT 2025, autor: Agnieszka Bielecka, licencja: CC BY-NC 4.0
Zobacz inne artykuły w tej kategorii:






