Koszmarne jakościowo zdjęcia z-cy prezydenta Pierucienia z Getyngi – antyreklama miasta i urzędu
Wstydliwa fotorelacja z oficjalnej delegacji
Koszmarne jakościowo zdjęcia z-cy prezydenta Rafała Pietrucienia, opublikowane na oficjalnym profilu miasta, wywołały prawdziwą burzę. Fotografie wyglądają fatalnie. Są nieostre i rozmazane. Wręcz nie można poznać kto jest na zdjęciach. To uderza nie tylko w estetykę, ale także w wizerunek Torunia. I w powagę urzędu. Urzędnik nie musi być fotografem. Jednak publikacja tak słabych zdjęć to dowód na bylejakość i brak kontroli jakości treści w kanałach oficjalnych.

(dalsza część artykułu poniżej)
LEPSZY TORUŃ LEPSZA POLSKA POLECA
Uroczystość w Getyndze – ważne wydarzenie, słaba dokumentacja
15 listopada 2025 r. w Deutsches Theater w Getyndze odbyła się uroczystość wręczenia Nagrody Miast Partnerskich Torunia i Getyngi im. Samuela Bogumiła Lindego. Tegorocznymi laureatami zostali Daniel Kehlmann oraz Jacek Dehnel. Kapituła wyróżniła ich za twórczość budującą dialog międzykulturowy i podejmującą ważne tematy współczesności.

Nagroda Lindego powstała w 1996 roku. To jedno z najważniejszych wyróżnień wynikających ze współpracy obu miast. Podczas uroczystości podkreślano, że „literatura przekracza granice i zbliża ludzi”.
Laureaci odebrali dyplomy, medale i gratyfikację w wysokości 5 000 euro. W imieniu Torunia głos zabrał z-ca prezydenta Rafał Pietrucień, przypominając o roli obu miast w budowaniu mostów między Polską a Niemcami oraz o znaczeniu literatury w zrozumieniu drugiego człowieka.
Oficjalne zdjęcia jako antyreklama
I tu zaczyna się problem. Po tak prestiżowej uroczystości internauci zobaczyli fotorelację, która bardziej przypomina prywatne, przypadkowe ujęcia niż dokumentację delegacji. Zdjęcia wykonał główny specjalista w Wydziale Kultury.
Owszem, urzędnik nie musi umieć robić zdjęć. Zatem niech ich nie robi, bo szkodzi obiektowi, który fotografuje. A osoby odpowiedzialne za prowadzenie miejskich social-mediów niech robią to profesjonalnie.

Zastępca prezydenta reprezentuje mieszkańców Torunia. Dlatego publikowanie fotografii o tak fatalnym poziomie to kompromitacja. To także pytanie o profesjonalizm osób odpowiedzialnych za komunikację miasta.
Czy władze Getyngi nie miały swojego fotografa? A może miały, lecz zdjęć nie przekazały? Nie ma to większego znaczenia. Liczy się fakt: te zdjęcia nie powinny trafić na oficjalny kanał miasta.

Błąd, który niszczy wizerunek
To nie jest drobna wpadka. To przykład myślenia, że „jakoś to będzie”. A nie będzie. Wizerunek miasta budują szczegóły. Zwłaszcza te publikowane oficjalnie, w imieniu mieszkańców.
Takie zdjęcia są upokarzające i żenujące. Pokazują też, że osoby odpowiedzialne za komunikację nie rozumieją swojej roli. Jeśli nie potrafią zadbać o podstawowy standard, nie powinny tworzyć oficjalnych treści.
Fot. Piotr Giza © UMT 2025, licencja: CC BY-NC 4.0
Zobacz inne artykuły w tej kategorii:






