Protest w obronie Trybunału Konstytucyjnego na toruńskiej starówce. Mentzen wybuczany, interwencje służb porządkowych i policji
W sobotę, 31 października 2026 roku, na toruńskiej starówce odbyła się manifestacja w obronie Trybunału Konstytucyjnego. Pod pomnikiem Mikołaja Kopernika zgromadzili się przedstawiciele 15 organizacji i środowisk społecznych, patriotycznych, politycznych oraz związkowych. Nie zabrakło przemówień, biało-czerwonych flag, wspólnego śpiewania hymnu i modlitwy za Ojczyznę. Podczas protestu doszło również do kilku incydentów, interwencji służb porządkowych i policji. Nie zabrakło także napięć pomiędzy przedstawicielami uczestniczących w nim środowisk.

Manifestacja w obronie Trybunału Konstytucyjnego na toruńskiej starówce
Zgromadzenie rozpoczęło się o godzinie 19 przy pomniku Mikołaja Kopernika na Rynku Staromiejskim. Uczestnicy wyrażali sprzeciw wobec działań rządu Donalda Tuska dotyczących Trybunału Konstytucyjnego. Bezpośrednim powodem protestu były wydarzenia, do których dzień wcześniej doszło w Warszawie.
Podczas manifestacji śpiewano hymn Polski i modlono się za Ojczyznę. Uczestnicy przynieśli biało-czerwone flagi. W wystąpieniach pojawiały się odniesienia do sytuacji politycznej w kraju, krytyka obecnego rządu oraz deklaracje poparcia dla prezydenta Karola Nawrockiego.
Nie brakowało również okrzyków. Zgromadzeni skandowali między innymi: „Tu jest Polska!”, „Ruda wrona orła nie pokona!” oraz „Nie bać się Tuska!”.
Wśród uczestników znaleźli się parlamentarzyści: Anna Gembicka i Mariusz Kałużny z Prawa i Sprawiedliwości oraz Jan Krzysztof Ardanowski z koła Demokracja. Nie zabrakło również wszystkich radnych toruńskich z klubu Prawa i Sprawiedliwości, w tym Adriana Móla i Michała Jakubaszka.
Organizatorzy podkreślali, że celem zgromadzenia jest obrona niezależności Trybunału Konstytucyjnego i wyrażenie sprzeciwu wobec działań obecnego rządu.
(dalsza część artykułu poniżej)
LEPSZY TORUŃ LEPSZA POLSKA POLECA
Piętnaście organizacji zorganizowało manifestację w Toruniu
Za organizację protestu odpowiadało 15 organizacji i środowisk społecznych, patriotycznych, politycznych oraz związkowych. Wśród nich znalazły się:
- Klub „Gazety Polskiej” w Toruniu
- Konfederacja
- Konfederacja Korony Polskiej
- Kongres Nowej Prawicy
- Młodzież Wszechpolska
- Nowa Nadzieja
- Nowa Szewska Pasja
- NSZZ „Solidarność” Region Toruńsko-Włocławski
- Patriotyczny Toruń
- Prawo i Sprawiedliwość
- Prawy Toruń
- Radni dla Torunia
- Rodzina Radia Maryja
- Ruch Narodowy
- Stowarzyszenie Rozwój Plus
W trakcie przemówień wielokrotnie pojawiał się temat współpracy środowisk politycznych przeciwnych obecnej koalicji rządzącej. Mówcy wskazywali na potrzebę porozumienia i wspólnego działania, które miałoby doprowadzić do odsunięcia od władzy rządu Donalda Tuska.
Apele o pojednanie nie oznaczały jednak, że wszystkie środowiska prezentowały takie samo stanowisko. Różnice zdań stały się szczególnie widoczne podczas jednego z wystąpień.
Wystąpienie Jakuba Dziadosza wywołało oburzenie uczestników
W pewnym momencie na scenie pojawił się Jakub Dziadosz, przedstawiciel Nowej Nadziei. Jego wystąpienie spotkało się z bardzo negatywną reakcją części zgromadzonych.
Dziadosz krytycznie odnosił się do najważniejszych przedstawicieli Prawa i Sprawiedliwości, w tym Jarosława Kaczyńskiego i byłej premier Beaty Szydło. Jego słowa szybko wywołały poruszenie wśród uczestników manifestacji.
Zgromadzeni zaczęli domagać się, aby opuścił scenę. Padały okrzyki sugerujące, że jest prowokatorem. Przedstawiciele innych organizacji obserwowali tę sytuację z wyraźnym zaskoczeniem.
W pewnym momencie Dziadosz, gestykulując, poprosił zgromadzonych o spokój i szacunek, aby mógł kontynuować przemówienie. Nie uspokoiło to jednak sytuacji. Reakcje uczestników stały się jeszcze głośniejsze.
Po zakończeniu tego wystąpienia na scenę ponownie wszedł poseł Mariusz Kałużny. Apelował o pojednanie i krytycznie odniósł się do sposobu, w jaki wypowiadał się przedstawiciel Nowej Nadziei.
„Dziś nie ma miejsca na popisywanie się. Jeśli ktoś chce się popisywać, to proszę iść do »Mam talent«” – wykrzyczał w kierunku przedstawiciela Nowej Nadziei poseł Mariusz Kałużny.
Mentzen przejął mikrofon. Został wygwizdany i wybuczany
Kolejna napięta sytuacja miała miejsce, gdy na scenie pojawił się Tomasz Mentzen, reprezentujący Nową Nadzieję.
W pewnym momencie sprawiał wrażenie, jakby próbował przejąć mikrofon od przemawiającego Mariusza Kałużnego. Poseł Prawa i Sprawiedliwości nie przekazał mu jednak urządzenia. Zamiast tego oddał mikrofon prowadzącemu wydarzenie.
Następnie Mentzen wziął mikrofon od prowadzącego i rozpoczął swoje wystąpienie. Jego obecność spotkała się z nieprzychylną reakcją uczestników. Zgromadzeni przed sceną zaczęli go wygwizdywać i wybuczeć.
Sytuacja pokazała, że mimo wspólnego udziału w manifestacji i deklarowanej potrzeby współpracy, pomiędzy niektórymi środowiskami politycznymi widoczne były poważne różnice.
Interwencje służb porządkowych i policji podczas manifestacji
Podczas protestu w obronie Trybunału Konstytucyjnego doszło również do kilku sytuacji wymagających interwencji służby porządkowej i organizatorów. Trzy z nich zarejestrowaliśmy podczas prowadzonej przez nas transmisji na żywo.
W pierwszym przypadku na teren zgromadzenia wszedł mężczyzna znajdujący się pod wpływem alkoholu. Wypowiadał się niepochlebnie o osobach przemawiających i najwyraźniej chciał zabrać głos przez mikrofon. Służba porządkowa oraz jeden z organizatorów, Przemysław Binkowski, wyprowadzili go z terenu manifestacji i przekazali policji.
Kolejna sytuacja dotyczyła mężczyzny, który pojawił się wśród uczestników z własnym nagłośnieniem. Nie wiemy, czy jego zamiarem było zakłócenie trwających przemówień. Również on został wyprowadzony z terenu zgromadzenia.
Do następnej interwencji doszło w przypadku kolejnego mężczyzny znajdującego się pod silnym wpływem alkoholu. Podobnie jak dwie wcześniejsze osoby, opuścił on teren manifestacji w asyście osób odpowiedzialnych za porządek.
Podczas naszej transmisji zwróciliśmy również uwagę na pozostawioną bez opieki dużą torbę. Znajdowała się kilkanaście metrów od miejsca, w którym przebywali manifestanci. Poinformowaliśmy o niej policję. Na szczęście sprawdzenie wykazało, że nie było w niej niczego niebezpiecznego.
Manifestacja w Toruniu. Wspólny cel, różne stanowiska
Sobotnia manifestacja w obronie Trybunału Konstytucyjnego w Toruniu była wyrazem sprzeciwu wobec działań rządu dotyczących tej instytucji. Podczas przemówień wyraźnie widoczna była również potrzeba porozumienia pomiędzy środowiskami politycznymi przeciwnymi obecnej koalicji rządzącej.
Jednocześnie wydarzenia na scenie pokazały, że osiągnięcie takiego porozumienia może być trudne. Wystąpienie Jakuba Dziadosza, reakcja Mariusza Kałużnego oraz późniejsze wygwizdanie Tomasza Mentzena unaoczniły różnice pomiędzy uczestniczącymi w manifestacji środowiskami.





