Lepszy Toruń lepsza Polska

serwis informacyjno – reportażowy

wynagrodzenie dyrektora ECFC Toruń

Tylko u nas. Ujawniamy wynagrodzenie dyrektora ECFC w Toruniu. Połowę pensji wypłaca Miasto Toruń

Sprawa Europejskiego Centrum Filmowego CAMERIMAGE od wielu lat budzi kontrowersje i dzieli mieszkańców Torunia. Jedni uważają tę inwestycję za ogromną szansę dla miasta, inni zwracają uwagę na rosnące koszty oraz przedłużającą się realizację.

wynagrodzenie dyrektora ECFC Toruń

Faktem jest, że pierwszy z zaplanowanych budynków już stoi. Jest nim studio filmowe. Wartość umowy na tę część inwestycji, realizowaną przez firmę Erbud, miała początkowo wynosić niemal 90 mln zł netto. Obiekt ma zapewnić nowoczesne zaplecze technologiczne oraz halę zdjęciową o powierzchni około 5000 m².

Jednocześnie obecnie wiadomo już, że koszt budowy będzie znacznie wyższy. Według pojawiających się informacji może być nawet kilkukrotnie większy od pierwotnych założeń.

Wielomilionowy proces

Do tego doszły problemy związane z głośnym procesem sądowym dotyczącym budowy Europejskiego Centrum Filmowego CAMERIMAGE.

Austriackie biuro Baumschlager Eberle Architekten domaga się zapłaty ponad 6 mln zł za przygotowaną dokumentację projektową. To jednak tylko część roszczeń. Według strony powodowej ich łączna wartość może sięgać nawet 41 mln zł.

Konflikt dotyczy projektu drugiego etapu inwestycji, obejmującego najważniejsze elementy całego kompleksu. Architekci podkreślają, że przygotowali pełną dokumentację po wygraniu konkursu i zaangażowali do realizacji wielu podwykonawców. Przedstawiciele Europejskiego Centrum Filmowego CAMERIMAGE zdecydowanie odrzucają roszczenia. Ich zdaniem kluczowe znaczenie ma fakt, że dokumentacja nigdy nie została formalnie odebrana.

Co istotne, Europejskie Centrum Filmowe CAMERIMAGE nie korzysta w tej sprawie z własnej obsługi prawnej. Stronę pozwaną reprezentuje radczyni Olga Kowalska z Prokuratorii Generalnej Rzeczypospolitej Polskiej. W przypadku przegranej ewentualne zobowiązania finansowe pokryje bowiem Skarb Państwa.

Strona pozwana wskazuje również na znaczne opóźnienia w realizacji projektu. Według tej wersji sięgały one nawet kilkuset dni na poszczególnych etapach, dlatego inwestor zdecydował się odstąpić od umowy.

Miliony złotych wydawane każdego roku

Niejasności dotyczących zarówno samego procesu budowy, lawinowo rosnących kosztów inwestycji, jak i przyszłego funkcjonowania obiektu jest znacznie więcej.

Jedno pozostaje jednak bezsporne. Zarówno budowa, jak i funkcjonowanie instytucji, wynagrodzenia pracowników oraz bieżące utrzymanie od wielu lat pochłaniają miliony złotych z publicznych pieniędzy.

Powstaje więc pytanie – kto finansuje wynagrodzenia pracowników Europejskiego Centrum Filmowego CAMERIMAGE?

Odpowiedź jest prosta. Robią to wspólnie Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Miasto Toruń – w równych częściach.

Dyrektor odmówił ujawnienia zarobków

Zwróciliśmy się do dyrektora Europejskiego Centrum Filmowego CAMERIMAGE z prośbą o ujawnienie oświadczenia majątkowego oraz informacji dotyczącej wysokości jego wynagrodzenia.

Otrzymaliśmy następującą odpowiedź:

„Jako dyrektor państwowej instytucji kultury nie mam obowiązku ujawniania takiej informacji i nie chcę tego robić.” – powiedział Kazimierz Suwała, dyrektor Europejskiego Centrum Filmowego CAMERIMAGE.

Rzeczywiście, obowiązujące przepisy nie nakładają na dyrektora państwowej instytucji kultury obowiązku składania publicznego oświadczenia majątkowego. W praktyce oznacza to, że dotychczas oficjalnie nie ujawniono wysokości jego wynagrodzenia.

Do dziś.

wynagrodzenie dyrektora ECFC Toruń

Ministerstwo ujawniło wysokość wynagrodzenia

Nasza redakcja zwróciła się z pytaniami do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Otrzymaliśmy oficjalną odpowiedź rzecznika resortu.

„Wynagrodzenie dyrektora Europejskiego Centrum Filmowego CAMERIMAGE Kazimierza Suwały finansowane jest – tak jak i działalność instytucji – z dotacji podmiotowej pochodzącej ze środków finansowych przyznawanych przez organizatorów – Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Miasto Toruń – w częściach równych.” – wyjaśnił Piotr Jędrzejowski, rzecznik prasowy Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Rzecznik przekazał również konkretne kwoty.

Miesięczne wynagrodzenie Kazimierza Suwały zostało ustalone na podstawie ustawy z dnia 3 marca 2000 r. o wynagradzaniu osób kierujących niektórymi podmiotami prawnymi i wynosi 17 000 zł brutto.

Kwota ta obejmuje wszystkie składniki wynagrodzenia, w tym dodatek stażowy oraz funkcyjny.

Ministerstwo poinformowało również, że:

  • w 2024 roku dyrektor otrzymał łącznie 212 500 zł, w tym 204 000 zł wynagrodzenia oraz 8 500 zł nagrody rocznej,
  • w 2025 roku otrzymał 204 000 zł,
wynagrodzenie dyrektora ECFC Toruń

Połowę pensji płaci Miasto Toruń

Przypomnijmy, że Kazimierz Suwała pełni funkcję dyrektora od 1 stycznia 2021 roku. Do dnia publikacji tego artykułu oznacza to 67 miesięcy pobierania wynagrodzenia.

Jednocześnie drugi etap inwestycji nadal nie został rozpoczęty. Co więcej, nie rozstrzygnięto nawet przetargu na jego realizację. Podczas jednej z rozpraw sądowych świadek Marek Żydowicz przyznał, że nie ma chętnych do udziału w tym postępowaniu.

Podsumowując, dyrektor Europejskiego Centrum Filmowego CAMERIMAGE otrzymuje 17 000 zł brutto miesięcznie. Oznacza to, że 8 500 zł miesięcznie finansuje Miasto Toruń, natomiast pozostałe 8 500 zł Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Taki model finansowania obowiązuje już od 67 miesięcy.

Obecnie wraz z dyrektorem w ECFC zatrudnionych jest 15 osób. Ich wynagrodzenia również finansowane są wspólnie przez Miasto Toruń oraz Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Przez wszystkie lata funkcjonowania instytucji suma wydatków na wynagrodzenia liczona jest już w milionach złotych.

Kto zapłaci, jeśli ECFC przegra proces?

Pojawia się również kolejne pytanie.

Jeżeli Europejskie Centrum Filmowe CAMERIMAGE przegra proces z projektantami, kto pokryje ewentualne zobowiązania?

Jak wynika z informacji przedstawianych podczas procesu, zobowiązania pokryje Skarb Państwa.

Warto jednak zauważyć, że podczas rozpraw sądowych nie było przedstawicieli Miasta Toruń, mimo że samorząd współfinansuje działalność instytucji. Na sali nie było również przedstawicieli ministerstwa.

Minister powołała pełnomocnika

Kilka dni temu pojawiła się istotna decyzja.

Minister Marta Cienkowska powołała Artura Pietraszewskiego na stanowisko Pełnomocnika Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego do spraw realizacji inwestycji CAMERIMAGE CENTER w Toruniu.

Do jego zadań należy między innymi:

  • udział w pracach i spotkaniach dotyczących przygotowania, realizacji i zmian inwestycji,
  • zapewnianie przepływu informacji związanych z realizacją inwestycji,
  • dostarczanie ministrowi analiz i wiedzy eksperckiej niezbędnej do podejmowania decyzji,
  • przedstawianie propozycji zmian dotyczących harmonogramu, budżetu, zakresu i sposobu realizacji inwestycji.

Może to oznaczać, że resort chce na bieżąco monitorować przebieg jednej z najdroższych inwestycji kulturalnych realizowanych w Polsce.

Nasza redakcja będzie nadal przyglądać się tej sprawie. Będziemy systematycznie przedstawiać kolejne informacje dotyczące kosztów budowy, funkcjonowania Europejskiego Centrum Filmowego CAMERIMAGE, a także potencjalnych korzyści i zagrożeń związanych z realizacją tej inwestycji.

Marek Żydowicz poprosił o publikację pełnej wypowiedzi

Po publikacji artykułu z redakcją skontaktował się Marek Żydowicz. Poprosił o rozszerzenie jego wypowiedzi dotyczącej braku zainteresowanych firm udziałem w II etapie przetargu. Pisaliśmy o niej w poprzednim artykule dotyczącym procesu, jaki austriackie biuro Baumschlager Eberle Architekten wytoczyło Europejskiemu Centrum Filmowemu CAMERIMAGE w sprawie odszkodowania.

Redakcja uznała, że w tym materiale nie było potrzeby publikowania pełnego brzmienia wypowiedzi, ponieważ przywołany fragment oddawał jej sens w kontekście opisywanej sprawy. Jednak, biorąc pod uwagę prośbę osoby, której dotyczy publikacja, postanowiliśmy przytoczyć pełną wypowiedź Marka Żydowicza:

„Zainteresowanie było, ale w związku ze wstrzymaniem wsparcia dla II etapu przez ministerstwo oraz negatywnymi artykułami lokalnej prasy to zainteresowanie siłą rzeczy zmalało. Nikt nie chce brać udziału w przetargu i tracić czasu na przygotowywanie dokumentów czy analizowanie sytuacji, gdy słyszy, że finansowania na ten etap nie ma. Do tego wszystkiego pojawiają się jeszcze niezweryfikowane, jednostronne, tendencyjne i niezgodne z faktami informacje w lokalnych publikacjach.”

Więcej na temat procesu i ECFC przeczytasz TUTAJ

Udostępnij za pomocą:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *