Pres Toruń poległ we Wrocławiu. Słaba końcówka, deszcz i nierówny skład oto przyczyny porażki. Zobacz, co powiedział Antoni Kawczyński po tym meczu
Pres Toruń przegrał na wyjeździe z Betard Spartą Wrocław 38:52 w hicie 6. kolejki PGE Ekstraligi. Mistrzowie Polski przez długi czas toczyli wyrównany bój, jednak w decydującej fazie zawodów stracili kontrolę nad spotkaniem. O porażce zadecydowały trzy kluczowe czynniki: słaba końcówka, opady deszczu oraz nierówna dyspozycja zawodników.
Mimo przegranej pozytywnym akcentem był występ Antoniego Kawczyńskiego, który wygrał dwa pierwsze starty i należał do najlepszych zawodników toruńskiego zespołu. Po zawodach młody żużlowiec podzielił się swoją opinią na temat spotkania.

Pres Toruń dobrze rozpoczął mecz we Wrocławiu
Początek spotkania dawał kibicom z Torunia sporo powodów do optymizmu. Już w biegu juniorskim świetnie zaprezentowali się młodzi zawodnicy Pres Toruń. Antoni Kawczyński wygrał swój wyścig, a chwilę później ponownie przyjechał na metę jako pierwszy.
Po pierwszej serii goście prowadzili 13:11. Bardzo dobrze wyglądał również Patryk Dudek, który imponował szybkością i pewnie wygrywał swoje biegi. Torunianie mieli argumenty, aby sięgnąć po zwycięstwo na Stadionie Olimpijskim.
(dalsza część artykułu poniżej)
LEPSZY TORUŃ LEPSZA POLSKA POLECA
Wyrównana walka do dziewiątego biegu
Przez większą część zawodów oba zespoły regularnie wymieniały ciosy. Raz przewagę zdobywała Sparta, a za chwilę odpowiadał Pres Toruń. Po dziewiątym biegu gospodarze prowadzili zaledwie 28:26, dlatego wynik wciąż pozostawał sprawą otwartą.
W tym momencie wydawało się, że mistrzowie Polski nadal mają realną szansę na korzystny rezultat.
Deszcz zmienił warunki i pomógł gospodarzom
Kluczowy moment spotkania nastąpił w końcówce zawodów, gdy nad Stadionem Olimpijskim zaczął padać deszcz. Sędzia zrezygnował z przerw na kosmetykę toru, a to wyraźnie sprzyjało gospodarzom.
Przy samej bandzie utworzyła się szybka ścieżka, z której znakomicie korzystali zawodnicy Sparty Wrocław. Wrocławianie błyskawicznie powiększyli przewagę i po 13. biegu prowadzili już 44:34, zapewniając sobie zwycięstwo.

Pres Toruń zapłacił za nierówną formę liderów
Najwięcej punktów dla toruńskiej drużyny zdobył Emil Sajfutdinow, który wywalczył 11 punktów. Bardzo dobrze zawody rozpoczął także Patryk Dudek, kończąc mecz z dorobkiem 10+1.
Dużym rozczarowaniem okazała się postawa Roberta Lamberta, który zdobył tylko 4 punkty. Jeszcze większe problemy miał Mikkel Michelsen. Duńczyk długo nie potrafił odnaleźć odpowiednich ustawień i dopiero w 14. biegu zanotował zwycięstwo, gdy losy meczu były już przesądzone.
Słabo zaprezentował się również Norick Bloedorn, który nie zdobył ani jednego punktu.
Co powiedział Antoni Kawczyński po meczu?
Dwa pierwsze biegi były naprawdę bardzo dobre. Czułem się szybki i pewny na motocyklu. Później warunki na torze mocno się zmieniły po opadach deszczu i nie było już tak łatwo. Musimy wyciągnąć wnioski i walczyć dalej. – powiedział Antoni Kawczyński.
Słaba końcówka przesądziła o porażce Pres Toruń
Największym problemem Pres Toruń była końcówka meczu. Od 10. biegu Sparta Wrocław systematycznie budowała przewagę, natomiast torunianie tracili skuteczność. W decydujących momentach brakowało prędkości i skutecznych ataków.
Choć mecz przez długi czas był wyrównany, to ostatnie biegi wyraźnie pokazały przewagę gospodarzy. Ostatecznie mistrzowie Polski przegrali 38:52.
Punkty zawodników
Betard Sparta Wrocław – 52
- Brady Kurtz – 3+1
- Maciej Janowski – 8
- Bartłomiej Kowalski – 10+3
- Daniel Bewley – 12+1
- Artiom Łaguta – 14
- Mikkel Andersen – 4+1
- Marcel Kowolik – 1
Pres Toruń – 38
- Patryk Dudek – 10+1
- Robert Lambert – 4
- Norick Bloedorn – 0
- Mikkel Michelsen – 6
- Emil Sajfutdinow – 11
- Antoni Kawczyński – 6
- Krzysztof Duchiński – 1
- Nicolai Heiselberg – 0
Bieg po biegu
- Dudek, Kurtz, Kowalski, Bloedorn – 3:3
- Kawczyński, Andersen, Duchiński, Kowolik (d) – 2:4
- Łaguta, Sajfutdinow, Bewley, Lambert – 4:2
- Kawczyński, Janowski, Michelsen, Andersen – 2:4
- Bewley, Kowalski, Michelsen, Bloedorn – 5:1
- Dudek, Łaguta, Lambert, Kowolik – 2:4
- Sajfutdinow, Janowski, Kurtz, Duchiński – 3:3
- Łaguta, Andersen, Michelsen, Heiselberg – 5:1
- Dudek, Janowski, Lambert, Kurtz – 2:4
- Bewley, Kowalski, Sajfutdinow, Kawczyński – 5:1
- Bewley, Sajfutdinow, Dudek, Kurtz – 3:3
- Kowalski, Lambert, Kowolik, Kawczyński – 4:2
- Łaguta, Sajfutdinow, Janowski, Dudek – 4:2
- Michelsen, Kowalski, Janowski, Lambert (d) – 3:3
- Łaguta, Bewley, Sajfutdinow, Dudek – 5:1
Co oznacza ta porażka dla Pres Toruń?
Pres Toruń nadal pozostaje jednym z głównych kandydatów do medalu. Jednak spotkanie we Wrocławiu pokazało, że drużyna potrzebuje bardziej stabilnej formy wszystkich liderów. Jeśli Mikkel Michelsen i Robert Lambert nie poprawią dyspozycji, walka o obronę mistrzowskiego tytułu może okazać się znacznie trudniejsza.
wideo źródłowe: Biuro Prasowe KS Toruń






