Twarde Pierniki pokonały Zastal Zielona Góra 87:71 w sobotnim spotkaniu PGE Basket Ligi. Arriva Lotto Twarde Pierniki Toruń kontrolowały przebieg meczu i odniosły drugie zwycięstwo w sezonie. Gospodarze sami nie imponowali skutecznością rzutów za trzy punkty, ale goście zza łuku zaprezentowali się wręcz fatalnie.

Zwycięstwo ma dla toruńskiego zespołu istotne znaczenie. Po wcześniejszej porażce z GTK Gliwice gospodarze potrzebowali dobrego występu przed własną publicznością. Zastal przyjechał do Torunia bez Andrzeja Mazurczaka, jednak mimo osłabienia pozostawał wymagającym przeciwnikiem. Zielonogórzanie musieli jednak uznać wyższość Twardych Pierników.
Dobry początek Twardych Pierników. Zastal odrabiał straty
Gospodarze od pierwszych minut starali się narzucić własne warunki. Dużą aktywność wykazywał Luka Šakota, który pomagał budować przewagę miejscowych. Po pięciu minutach Torunianie prowadzili już 10:2.
Zastal stopniowo poprawiał swoją grę. Odpowiedzialność za zdobywanie punktów wzięli na siebie między innymi Gauthier Denis, Beau Beech i Trazarien White. Goście zaczęli zmniejszać dystans, dlatego po pierwszej kwarcie przegrywali już tylko 15:17.
Druga odsłona przyniosła zmianę sytuacji na parkiecie. Beau Beech skutecznie wykorzystywał swoje okazje i pomógł Zastalowi objąć prowadzenie. Zielonogórzanie wygrywali nawet 28:27. Torunianie szybko jednak odpowiedzieli.
Ważną rolę odegrali Damian Kulig oraz Kristaps Kilps. Gospodarze odzyskali kontrolę nad wynikiem, a następnie systematycznie powiększali przewagę. Do przerwy prowadzili 44:36.

Słaba skuteczność Torunia zza łuku. Zastal pudłował jeszcze częściej
Po zmianie stron gospodarze konsekwentnie utrzymywali bezpieczny dystans. Luka Šakota, Viktor Gaddefors i Damian Kulig należeli do najważniejszych postaci toruńskiego zespołu. Zastal miał natomiast coraz większe problemy ze skutecznym kończeniem akcji.
Szczególnie interesująco wyglądała skuteczność rzutów za trzy punkty. Torunianie trafili tylko 7 z 25 prób, co dało zaledwie 28 procent. Nie był to wynik, który można uznać za zadowalający. Na szczęście gospodarzy skuteczność gości była jeszcze gorsza.
Zastal wykorzystał zaledwie 6 z 31 rzutów zza linii 6,75 metra. Oznacza to skuteczność na poziomie zaledwie 19,4 procent. Tak słaby wynik wyraźnie ograniczał możliwości odrabiania strat przez zielonogórzan.
Po trzeciej kwarcie Twarde Pierniki prowadziły już 64:52. Ważnym elementem ich gry była również skuteczność w polu trzech sekund. Gospodarze zdobyli tam 46 punktów, podczas gdy Zastal uzyskał 34.
Dwukrotnie więcej strat Zastalu. Torunianie wykorzystali błędy rywali
Jednym z najważniejszych czynników rozstrzygających spotkanie okazała się liczba strat. Torunianie popełnili ich zaledwie siedem. Zielonogórzanie zanotowali natomiast aż 14 takich błędów.
Różnica była widoczna również w punktach zdobytych po stratach przeciwnika. Twarde Pierniki uzyskały w ten sposób 14 punktów. Zastal odpowiedział zaledwie dwoma.
Co ciekawe, goście wygrali walkę na tablicach. Zebrali łącznie 46 piłek, podczas gdy gospodarze zanotowali 37 zbiórek. Zastal miał także przewagę w zbiórkach ofensywnych (14:7) oraz punktach drugiej szansy (10:4). Nie wystarczyło to jednak do odwrócenia losów spotkania.
Torunianie nadrabiali te różnice lepszą organizacją gry i ograniczeniem własnych błędów. Do tego zdobyli więcej punktów z pola trzech sekund i zdecydowanie lepiej wykorzystywali straty rywali.

Kulig i Gaddefors z 18 punktami. Šakota również w czołówce
W toruńskim zespole najlepiej punktowali Viktor Gaddefors i Damian Kulig. Obaj zakończyli spotkanie z dorobkiem 18 punktów. Ponadto każdy z nich zanotował osiem zbiórek.
Bardzo dobry występ zaliczył również Luka Šakota, który uzyskał 16 punktów i pięć asyst. Kristaps Kilps dołożył 12 punktów, natomiast Bennett Vander Plas zakończył mecz z siedmioma punktami i dziewięcioma zbiórkami.
Warto podkreślić także dorobek Raymonda Cowelsa III i Isaiaha Cousinsa. Obaj uzyskali po sześć punktów.
Po stronie Zastalu najskuteczniejszy był Trazarien White. Amerykanin zakończył spotkanie z dorobkiem 23 punktów, dziewięciu zbiórek i czterech asyst. Beau Beech dołożył 15 punktów, a Filip Matczak osiem.

Arriva Lotto Twarde Pierniki Toruń – Zastal Zielona Góra 87:71
Gospodarze wygrali wszystkie cztery kwarty. Ostatecznie odnieśli zwycięstwo różnicą 16 punktów. Ich najwyższe prowadzenie wynosiło 22 punkty.
Wyniki kwart:
- I kwarta: 17:15
- II kwarta: 27:21
- III kwarta: 20:16
- IV kwarta: 23:19
Statystyki drużynowe:
- Skuteczność rzutów z gry: Toruń 45,6%, Zastal 37,3%.
- Rzuty za dwa: Toruń 24/43 (55,8%), Zastal 19/36 (52,8%).
- Rzuty za trzy: Toruń 7/25 (28%), Zastal 6/31 (19,4%).
- Rzuty wolne: Toruń 18/23 (78,3%), Zastal 15/21 (71,4%).
- Zbiórki: Toruń 37, Zastal 46.
- Asysty: Toruń 14, Zastal 16.
- Straty: Toruń 7, Zastal 14.
- Przechwyty: Toruń 7, Zastal 4.
- Bloki: Toruń 2, Zastal 3.
Punkty wszystkich zawodników
Arriva Lotto Twarde Pierniki Toruń:
- Viktor Gaddefors – 18
- Damian Kulig – 18
- Luka Šakota – 16
- Kristaps Kilps – 12
- Bennett Vander Plas – 7
- Isaiah Cousins – 6
- Raymond Cowels III – 6
- Paweł Sowiński – 2
- Hubert Lipiński – 2
- Maximilian Lipiński – DNP
- Jan Szumański – DNP
Zastal Zielona Góra:
- Trazarien White – 23
- Beau Beech II – 15
- Filip Matczak – 8
- Gauthier Denis – 6
- Veljko Brkić – 6
- Conley Garrison – 5
- Jan Wójcik – 4
- Jakub Galewski – 2
- Krzysztof Sulima – 2
- Andy Mazurczak – DNP
DNP – zawodnik nie wystąpił w spotkaniu.
Twarde Pierniki pokonały Zastal i dopisały do swojego dorobku drugie zwycięstwo w sezonie. Torunianie nie uniknęli błędów i sami nie zachwycali skutecznością zza łuku. Wykorzystali jednak problemy przeciwnika, szczególnie jego fatalną skuteczność za trzy punkty i dużą liczbę strat. Ostatecznie to gospodarze mogli cieszyć się z wygranej przed własną publicznością.
Fot: Lepszy Toruń lepsza Polska – Mirosław Luberadzki







