To on miał brutalnie zabić Klaudię w Parku Glazja. Opis zadanych ran jest wstrząsający. Ruszył proces
11 czerwca 2026 roku przed Sądem Okręgowym w Toruniu rozpoczął się proces dotyczący zbrodni, która wstrząsnęła nie tylko mieszkańcami miasta, ale również całą Polską. Na ławie oskarżonych zasiadł 20-letni Yomeykert R.-S., obywatel Wenezueli oskarżony o zabójstwo 24-letniej Klaudii K. oraz inne przestępstwa.

Nasza redakcja była obecna na sali rozpraw od samego początku postępowania. Przebywaliśmy w odległości niespełna trzech metrów od oskarżonego. Od mężczyzny oddzielała nas jedynie specjalna zabudowa wykonana z pleksi.
To, co od razu zwracało uwagę, to całkowity brak emocji na twarzy oskarżonego. Gdyby nie kajdanki na rękach i nogach, trudno byłoby przypuszczać, że obok stoi człowiek oskarżony o jedną z najbardziej wstrząsających zbrodni ostatnich lat w Toruniu.
Yomeykert R.-S. nie próbował ukrywać twarzy. Przez dłuższą chwilę patrzył prosto w obiektyw naszego aparatu fotograficznego, a chwilę później spojrzał wprost w nasze oczy. Nie okazywał przy tym żadnych emocji i spokojnie słuchał tłumaczki języka hiszpańskiego, która przekazywała mu treść prowadzonych czynności.
Z ustaleń śledztwa wynika, że przed zatrzymaniem podawał, iż był koszykarzem. W trakcie postępowania wskazał również, że jest ojcem około dwuipółletniego dziecka. Nieoficjalnie udało nam się ustalić, że współpraca oskarżonego z przyznanym mu obrońcą nie należy do najłatwiejszych. Jego obrońcą z urzędu jest adwokat Mateusz Chudziak.
Na salę rozpraw Yomeykert R.-S. został doprowadzony w zielonym stroju więziennym. Na nogach miał kajdanki zespolone, czyli kajdanki połączone łańcuchem z kajdankami założonymi na ręce. Dziennikarze oraz publiczność mogli przebywać na sali jedynie do momentu odczytania aktu oskarżenia.

Proces od początku odbywa się za zamkniętymi drzwiami
Sprawę rozpoznaje sześcioosobowy skład orzekający, któremu przewodniczy sędzia Grzegorz Waloch. Już na początku rozprawy zapadła decyzja o wyłączeniu jawności procesu.
Jak wyjaśniono, powodem były między innymi dobro rodziny pokrzywdzonej, konieczność zapewnienia sprawnego przebiegu postępowania oraz względy bezpieczeństwa.
Z informacji przedstawionych przez sąd wynika, że oskarżony ma obecnie niespełna 21 lat. Przed zatrzymaniem nie pracował i pozostawał na utrzymaniu matki. Wcześniej nie był karany.

(dalsza część artykułu poniżej)
LEPSZY TORUŃ LEPSZA POLSKA POLECA
Prokuratura odczytała wstrząsający opis zbrodni
Najbardziej poruszającym momentem jawnej części rozprawy było odczytanie aktu oskarżenia przez prokuratora Cezarego Krauzego z Prokuratury Okręgowej w Toruniu.
Według ustaleń śledczych Yomeykert R.-S. zaatakował 24-letnią Klaudię K. nożem, działając z zamiarem jej zabójstwa. Jak wynika z aktu oskarżenia, napastnik miał przewrócić kobietę na ziemię, a następnie, działając ze szczególnym okrucieństwem, zadać jej liczne ciosy nożem.
Rany obejmowały głowę, szyję oraz ręce. Śledczy twierdzą, że wskutek obrażeń kobieta straciła przytomność i możliwość obrony. Następnie oskarżony miał dopuścić się wobec niej obcowania płciowego. Jeden z zadanych ciosów doprowadził do nieodwracalnego uszkodzenia tkanki mózgowej.
Klaudia K. trafiła do szpitala w stanie krytycznym. Mimo wysiłków lekarzy nie odzyskała przytomności i zmarła 27 czerwca 2025 roku.
Za zarzucane czyny oskarżonemu grozi kara dożywotniego pozbawienia wolności.

Dodatkowy zarzut groźby karalnej
To nie jedyny zarzut postawiony obywatelowi Wenezueli. Prokuratura oskarża go również o groźby karalne wobec jednego z mieszkańców Torunia.
Według śledczych w kwietniu 2025 roku miał wymachiwać nożem przed pokrzywdzonym, a następnie wykonać wobec niego gest podcięcia gardła.
Biegli nie mieli wątpliwości
Po zatrzymaniu Yomeykert R.-S. został poddany obserwacji sądowo-psychiatrycznej. Biegli uznali, że w chwili popełnienia zarzucanych mu czynów był poczytalny, a jego stan psychiczny pozwala na udział w procesie.
Podczas śledztwa oskarżony skorzystał z prawa do odmowy składania wyjaśnień i nie odniósł się do przedstawionych zarzutów.
Będziemy relacjonować przebieg procesu
Po odczytaniu aktu oskarżenia dalsza część rozprawy odbywała się już bez udziału mediów i publiczności.
Nasza redakcja będzie na bieżąco informować o kolejnych etapach procesu oraz wszystkich nowych okolicznościach, które będą mogły zostać ujawnione opinii publicznej. Oczywiście w zakresie, na jaki pozwoli przewodniczący składu orzekającego Sądu Okręgowego w Toruniu.
Fot. Lepszy Toruń lepsza Polska






