Radny PiS w mocnych słowach o marszałku Całbeckim. O aferze SOR Toruń już znacznie ostrożniej
SOR Toruń ponownie stał się tematem konferencji prasowej radnych Prawa i Sprawiedliwości. Tym razem politycy ponownie skrytykowali marszałka Piotra Całbeckiego. Jednak ich wypowiedzi dotyczące rzekomej afery na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym były wyraźnie bardziej wyważone niż dwa tygodnie wcześniej.

SOR Toruń ponownie w centrum dyskusji
16 lipca 2026 roku radni PiS po raz kolejny odnieśli się do wydarzeń związanych z funkcjonowaniem Szpitalnego Oddziału Ratunkowego w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Toruniu. Była to kontynuacja tematu poruszonego podczas konferencji prasowej z 2 lipca.
Wówczas przedstawiciele PiS zdecydowanie mówili o aferze na SOR-ze. Jednocześnie odpowiedzialność polityczną przypisywali Urzędowi Marszałkowskiemu Województwa Kujawsko-Pomorskiego.
Od początku zarzucali również marszałkowi Piotrowi Całbeckiemu, że nie wykazuje zainteresowania wyjaśnieniem ewentualnych nieprawidłowości. Ponadto twierdzili, że nie podejmuje wystarczających działań w tej sprawie.

(dalsza część artykułu poniżej)
LEPSZY TORUŃ LEPSZA POLSKA POLECA
Publikacje medialne zapoczątkowały sprawę
Dyskusja dotycząca SOR Toruń rozpoczęła się po publikacjach medialnych opisujących organizację pracy Szpitalnego Oddziału Ratunkowego. W materiałach pojawiły się relacje lekarzy oraz przedstawicieli środowiska medycznego.
Rozmówcy wskazywali na możliwe nieprawidłowości dotyczące organizacji dyżurów. Dlatego sprawa szybko wywołała szeroką dyskusję.
Najwięcej emocji wzbudziły informacje o tzw. bilokacji lekarzy. Według publikacji ten sam lekarz miał jednocześnie figurować w grafikach SOR oraz oddziału macierzystego.
Autorzy materiałów opisywali również możliwe rozbieżności pomiędzy grafikami a dokumentacją przekazywaną do Narodowego Funduszu Zdrowia. Ponadto pojawiły się sygnały o możliwej presji wobec osób zgłaszających nieprawidłowości.

Mocna krytyka marszałka
Podczas konferencji z 16 lipca radni PiS nadal bardzo krytycznie oceniali postawę marszałka Piotra Całbeckiego. Szczególnie w wypowiedziach radnego Michała Jakubaszka pojawiły się mocne słowa pod adresem marszałka. Jednocześnie padły zarzuty dotyczące sposobu reagowania na doniesienia o możliwych nieprawidłowościach.
Jednak można było zauważyć zmianę tonu w odniesieniu do samej sprawy. W przeciwieństwie do konferencji z 2 lipca politycy rzadziej używali określenia „afera”. Zamiast tego częściej mówili o potrzebie wyjaśnienia wszystkich okoliczności. Dodatkowo wskazywali na konieczność przeprowadzenia kontroli.
Trwają postępowania wyjaśniające
Sprawą zainteresowały się odpowiednie instytucje. Dlatego rozpoczęły się postępowania wyjaśniające oraz kontrole. Prowadzą je właściwe organy odpowiedzialne za nadzór nad funkcjonowaniem placówki i rozliczaniem świadczeń.
Na obecnym etapie nie przedstawiono oficjalnych wyników tych działań. Dlatego ostateczna ocena ewentualnych nieprawidłowości będzie zależała od ustaleń prowadzonych postępowań.
Więcej o sytuacji w toruńskim szpitalu na Bielanach przeczytasz w naszych obszernych artykułach tutaj:
Fot. Lepszy Toruń lepsza Polska – Mateusz Białczyk






