Za czym ta kolejka na głównej ulicy toruńskiej starówki?
Niedziela, piękna pogoda sprzyjająca spacerom, dlatego mnóstwo mieszkańców i turystów wybrało się na toruńską starówkę. Jednak w samym centrum miasta wielu spacerowiczów zatrzymuje się dziś z jednym pytaniem. Za czym właściwie ustawia się ta kolejka na głównej ulicy starówki?
Nie chodzi o żadną nową atrakcję turystyczną. Powód jest znacznie bardziej przyziemny. Od ponad tygodnia w kilku miejscach starówki stoją barierki, które skutecznie utrudniają przejście.

Barierki blokują ul. Szeroką
Najbardziej jaskrawy przykład widać na ul. Szerokiej w Toruniu. To jedna z najważniejszych ulic toruńskiej starówki, którą każdego dnia przemierzają setki mieszkańców i turystów.
Tymczasem większa część ulicy została całkowicie zablokowana barierkami. Po obu stronach pozostawiono jedynie dwa bardzo wąskie przejścia dla pieszych. W praktyce oznacza to, że ruch pieszy kumuluje się właśnie w tych miejscach.
Spacer w tym miejscu coraz częściej przypomina przechodzenie przez wąskie gardło. Gdy pojawia się większy tłum, bardzo szybko tworzy się po prostu kolejka na środku starówki.

(dalsza część artykułu poniżej)
LEPSZY TORUŃ LEPSZA POLSKA POLECA
Problem nie dotyczy tylko pieszych
Utrudnienia nie dotyczą wyłącznie spacerowiczów. Zablokowany fragment ulicy oznacza także problemy dla pojazdów technicznych.
Tędy nie przejadą między innymi samochody Miejskiego Przedsiębiorstwa Oczyszczania w Toruniu. Podobny problem mają pojazdy zaopatrzenia obsługujące lokale na starówce. W przypadku służb ratunkowych sytuacja wygląda jeszcze poważniej, ponieważ w centrum miasta każda minuta może mieć znaczenie.
Mimo to barierki stoją już od ponad tygodnia, a sytuacja wciąż pozostaje bez zmian.

Słupki już są. Czekają na odbiór
Powód ustawienia barierek jest jednak prosty. Mają one zabezpieczać nowy system słupków blokujących wjazd w okolice Rynku Staromiejskiego.
Same słupki na starówce w Toruniu są już zamontowane. Teraz czekają na odbiór techniczny. Do tego czasu barierki pilnują instalacji i jednocześnie blokują sporą część jednej z głównych ulic starówki.
Niektórzy mieszkańcy żartują, że być może nastąpi nawet uroczyste uruchomienie systemu. Kto wie, może sam Paweł Gulewski wraz z przedstawicielami Urzędu Miasta Torunia pokaże mieszkańcom, jak działa ta technologia.
Procedura wygląda bowiem dość widowiskowo. Trzeba włożyć kluczyk, następnie przekręcić go, a później siłą opuścić słupek w ziemię. Jednocześnie drugą ręką należy ponownie przekręcić kluczyk.

Nowoczesność w bardzo klasycznym wydaniu.
System za 580 tysięcy zł i emocje gratis
Cały system słupków na kluczyki kosztował około 580 tysięcy złotych. Dzięki temu rozwiązaniu wjazd w okolice ratusza ma zostać skutecznie ograniczony.
Mieszkańcy zadają jednak bardzo proste pytanie. Skoro instalacja jest już gotowa, to dlaczego jedna z głównych ulic toruńskiej starówki od ponad tygodnia pozostaje częściowo zablokowana?
Na razie odpowiedzi brak. Natomiast pojawiają się kolejne żartobliwe pytania.
Czy słupki na starówce w Toruniu zostaną najpierw uroczyście uruchomione, a dopiero później „oznaczone” przez spacerujące po starówce psy? A może nastąpi to jeszcze przed oficjalnym startem systemu?
Jedno jest pewne. System kosztował około 580 tysięcy złotych. Emocje związane z tym, czy słupki się otworzą czy nie – gratis.
Fot: Lepszy Toruń lepsza Polska – Damian Fajfer






