Lepszy Toruń lepsza Polska

serwis informacyjno – reportażowy

PRES Toruń Włókniarz Częstochowa

Pogrom, nokaut, zderzenie Dawida z Goliatem. PRES Toruń rozbił Włókniarza Częstochowa 67:23

PRES Toruń całkowicie zdominował Włókniarza Częstochowa

Tak jednostronnych zawodów kibice przy Motoarenie dawno nie oglądali. PRES Grupa Deweloperska Toruń rozbił Krono-Plast Włókniarza Częstochowa67:23. Tym samym gospodarze odnieśli najwyższe zwycięstwo w sezonie, a różnica 44 punktów najlepiej oddaje przebieg spotkania.

PRES Toruń  Włókniarz Częstochowa

Choć przed meczem torunianie byli zdecydowanym faworytem, mało kto przewidywał aż tak wysoką wygraną. PRES Toruń od początku narzucił własne warunki. Co więcej, z każdym kolejnym biegiem przewaga tylko rosła. W efekcie goście praktycznie nie mieli argumentów, aby nawiązać równorzędną walkę.

Można zastanawiać się, czy gospodarze byli aż tak mocni, czy też częstochowianie trafili na wyjątkowo słabszy dzień. Najbardziej trafna wydaje się odpowiedź, że złożyły się na to oba czynniki. Jedno nie budzi jednak żadnych wątpliwości – toruńskie „Anioły” od pierwszego do ostatniego wyścigu kontrolowały wydarzenia na torze.

Ponad 30 stopni, ale pełna koncentracja gospodarzy

Spotkanie rozpoczęło 10. kolejkę PGE Ekstraligi. Nad Motoareną panował ponad 30-stopniowy upał. Mimo trudnych warunków zawodnicy PRES Toruń zachowali pełną koncentrację. Ponadto od pierwszych metrów imponowali szybkością oraz świetnim dopasowaniem motocykli.

Jeszcze tydzień wcześniej torunianie efektownie pokonali Orlen Oil Motor Lublin. Dlatego kibice liczyli na kolejne zwycięstwo. Tymczasem rzeczywistość okazała się jeszcze bardziej imponująca. Gospodarze nie tylko wygrali, ale również całkowicie zdominowali rywala.

PRES Toruń  Włókniarz Częstochowa

Wyjątkowy moment przed pierwszym biegiem

Jeszcze przed rozpoczęciem zawodów kibice stworzyli wyjątkową atmosferę. Na stadionie gorąco powitano Darcy’ego Warda. Transparent z napisem „Welcome home Darcy, Apator never forgot” przypomniał, jak wielkim szacunkiem Australijczyk nadal cieszy się w Toruniu.

Z kolei goście przyjechali do Grodu Kopernika jako ostatnia drużyna tabeli. W dziewięciu wcześniejszych meczach nie odnieśli zwycięstwa. Ich najlepszym wynikiem było zdobycie 42 punktów przeciwko osłabionej Sparcie Wrocław. Mimo to część kibiców liczyła, że Włókniarz postawi mistrzom Polski trudniejsze warunki.

Tylko pierwszy bieg dawał cień nadziei

Pierwszy wyścig zapowiadał jeszcze wyrównaną rywalizację. Świetnie spod taśmy wyszedł Rohan Tungate. Jednak Patryk Dudek szybko odebrał mu prowadzenie. Następnie Norick Bloedorn długo naciskał Australijczyka. Ostatecznie musiał jednak zadowolić się trzecią pozycją.

Jak się później okazało, był to jeden z nielicznych momentów, kiedy zawodnicy Włókniarza mogli myśleć o korzystnym wyniku. Już od drugiego biegu przewaga gospodarzy zaczęła szybko rosnąć.

PRES Toruń błyskawicznie przejął kontrolę

Od drugiego wyścigu torunianie całkowicie przejęli inicjatywę. Kolejne biegi kończyły się podwójnymi zwycięstwami gospodarzy. Nawet wtedy, gdy zawodnicy z Częstochowy lepiej wychodzili spod taśmy, zawodnicy PRES Toruń skutecznie odrabiali straty na dystansie.

W piątym biegu Norick Bloedorn oraz Mikkel Michelsen pokazali, jak wykorzystać przewagę prędkości. Obaj skutecznie wyprzedzili Madsa Hansena, zapewniając gospodarzom kolejne 5:1.

Chwilę później jedną z nielicznych wpadek zaliczył Antoni Kawczyński. Młodzieżowiec przegrał z Rohanem Tungatem i Sebastianem Szostakiem. Dlatego szósty wyścig zakończył się remisem. Nie zmieniło to jednak obrazu spotkania. Gospodarze nadal kontrolowali przebieg meczu, a ich przewaga systematycznie rosła.

Goście jeszcze kilkukrotnie próbowali odrobić straty. Zdobywali pojedyncze punkty, jednak nie byli w stanie zagrozić prowadzeniu torunian. Co więcej, każda próba odpowiedzi kończyła się kolejnym mocnym uderzeniem ze strony mistrzów Polski. Dzięki temu wynik po dziewiątym biegu praktycznie przesądził o losach spotkania.

PRES Toruń  Włókniarz Częstochowa

Bloedorn i Duchiński byli jednymi z bohaterów spotkania

Bardzo dobre zawody odjechał Mikołaj Duchiński. Wychowanek klubu przez długi czas pozostawał niepokonany. Ponadto ponownie udowodnił, że coraz pewniej czuje się w rywalizacji z najlepszymi zawodnikami PGE Ekstraligi. Dzięki spokojnej i skutecznej jeździe dołożył cenne punkty do dorobku zespołu.

Na ogromne słowa uznania zasłużył również Norick Bloedorn. Niemiec zdobył 12+1 punktu i zaliczył jeden z najlepszych występów od czasu dołączenia do toruńskiej drużyny. Co więcej, imponował nie tylko szybkością, ale także odważnymi atakami na dystansie. Nic więc dziwnego, że po zakończeniu meczu kibice nagrodzili go gromką owacją.

Problemy Michelsena nie zmieniły obrazu meczu

Jedynym zawodnikiem gospodarzy, który nie może być w pełni zadowolony ze swojego występu, był Mikkel Michelsen. Duńczyk przez większość spotkania utrzymywał rywali za plecami, jednak zmagał się z problemami sprzętowymi.

Najbardziej pechowy okazał się jedenasty bieg. Michelsen znakomicie wystartował i pewnie prowadził. Niestety już po chwili jego motocykl wyraźnie stracił prędkość. W efekcie Duńczyk spadł z pierwszego na ostatnie miejsce i linię mety minął wyraźnie rozczarowany.

Liderzy PRES Toruń nie pozostawili rywalom żadnych szans

Pozostali liderzy toruńskiej drużyny pojechali niemal bezbłędnie. Robert Lambert zakończył zawody z kompletem 15 punktów. Z kolei Patryk Dudek zdobył 13+2, a Emil Sajfutdinow dorzucił 11+1.

Tak skuteczna jazda sprawiła, że wynik praktycznie rozstrzygnął się już po dziewiątym biegu. Ponadto każdy z liderów wygrywał swoje wyścigi z dużą pewnością. Dzięki temu PRES Toruń przez całe spotkanie utrzymywał pełną kontrolę nad wydarzeniami na torze.

PRES Toruń  Włókniarz Częstochowa

Najwyższe zwycięstwo w sezonie

Końcówka meczu była już formalnością. Torunianie wygrali trzy z czterech ostatnich wyścigów podwójnie, a następnie przypieczętowali najwyższe zwycięstwo w obecnym sezonie PGE Ekstraligi.

Warto podkreślić, że zawodnicy Włókniarza nie wygrali indywidualnie ani jednego biegu. Różnica 44 punktów doskonale oddaje przebieg całego spotkania i pokazuje, jak wielką przewagę mieli gospodarze.

Mocny sygnał przed derbami

Kibice opuszczali Motoarenę w doskonałych nastrojach. PRES Toruń potwierdził wysoką formę i wysłał wyraźny sygnał wszystkim ligowym rywalom.

Po efektownych zwycięstwach nad Orlen Oil Motorem Lublin oraz Krono-Plast Włókniarzem Częstochowa torunianie z dużym optymizmem mogą przygotowywać się do derbowego pojedynku z Bayersystem GKM Grudziądz.

PRES Grupa Deweloperska Toruń – Krono-Plast Włókniarz Częstochowa 67:23

PRES Grupa Deweloperska Toruń – 67

  1. Patryk Dudek – 13+2 (3,2*,2*,3,3)
  2. Robert Lambert – 15 (3,3,3,3,3)
  3. Norick Bloedorn – 12+1 (1,3,3,3,2*)
  4. Mikkel Michelsen – 5+2 (2*,2*,1,0)
  5. Emil Sajfutdinow – 11+1 (3,3,3,2*,-)
  6. Mikołaj Duchiński – 6+2 (2*,2*,1,1)
  7. Antoni Kawczyński – (3,0,2*)
  8. Nicolai Heiselberg – NS

Krono-Plast Włókniarz Częstochowa – 23

  1. Rohan Tungate – 8+1 (2,2,t,1*,1,2)
  2. Sebastian Szostak – 1+1 (0,1*,0,-)
  3. Jakub Miśkowiak – 2 (0,0,2,0,0)
  4. Mads Hansen – 5 (1,1,0,2,1)
  5. Jaimon Lidsey – 4 (1,0,2,1,-,0)
  6. Franciszek Karczewski – 0 (0,-,-)
  7. Szymon Ludwiczak – 3 (1,0,1,1,0)
  8. Alan Ciurzyński – 0 (0)

Bieg po biegu

  1. (60,66) Dudek, Tungate, Bloedorn, Miśkowiak – 4:2
  2. (61,32) Kawczyński, Duchiński, Ludwiczak, Karczewski – 5:1 (9:3)
  3. (60,25) Sajfutdinow, Michelsen, Lidsey, Szostak – 5:1 (14:4)
  4. (60,22) Lambert, Duchiński, Hansen, Ludwiczak – 5:1 (19:5)
  5. (61,88) Bloedorn, Michelsen, Hansen, Miśkowiak – 5:1 (24:6)
  6. (60,61) Sajfutdinow, Tungate, Szostak, Kawczyński – 3:3 (27:9)
  7. (60,59) Lambert, Dudek, Ludwiczak, Lidsey – 5:1 (32:10)
  8. (61,50) Sajfutdinow, Miśkowiak, Duchiński, Hansen – 4:2 (36:12)
  9. (61,14) Lambert, Dudek, Ludwiczak, Szostak – 5:1 (41:13)
  10. (61,70) Bloedorn, Lidsey, Michelsen, Ciurzyński – 4:2 (45:15)
  11. (61,45) Dudek, Hansen, Tungate, Michelsen – 3:3 (48:18)
  12. (61,50) Bloedorn, Kawczyński, Lidsey, Ludwiczak – 5:1 (53:19)
  13. (61,24) Lambert, Sajfutdinow, Tungate, Miśkowiak – 5:1 (58:20)
  14. (62,07) Dudek, Bloedorn, Hansen, Miśkowiak – 5:1 (63:21)
  15. (61,42) Lambert, Tungate, Duchiński, Lidsey – 4:2 (67:23)

Fot. Lepszy Toruń lepsza Polska – Mateusz Białczyk

Udostępnij za pomocą:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *