Natalia Bukowiecka po mistrzostwach świata w Toruniu. Mocne słowa po finale 400 m. Zobacz wideo.
Zakończone kilka dni temu Halowe Mistrzostwa Świata w lekkoatletyce w Toruniu przyniosły ogromne emocje. Jedną z głównych bohaterek została Natalia Bukowiecka, która zdobyła srebrny medal w biegu na 400 metrów. Jednak po zakończeniu rywalizacji więcej niż sam wynik komentowano kontrowersyjny sposób wyłonienia zwyciężczyni.
Emocjonujący finał i świetny bieg Polki
Natalia Bukowiecka od początku należała do grona faworytek. W pierwszym finale zmierzyła się między innymi z Lieke Klaver. Obie zawodniczki od startu narzuciły mocne tempo i utrzymywały równy rytm biegu.
Po 200 metrach minimalnie prowadziła Klaver, jednak na drugim okrążeniu Polka przeprowadziła zdecydowany atak. Na finiszu wyprzedziła rywalkę i jako pierwsza przekroczyła linię mety w swoim biegu.
Bukowiecka wykonała zadanie perfekcyjnie i mogła mieć uzasadnione nadzieje na złoty medal.

(dalsza część artykułu poniżej)
LEPSZY TORUŃ LEPSZA POLSKA POLECA
Kontrowersyjna formuła i długie oczekiwanie
Zamiast świętować zwycięstwo z kibicami, Polka musiała usiąść przy bieżni i czekać na rozstrzygnięcie drugiego finału. Obok niej miejsce zajęła również Lieke Klaver. Obie zawodniczki przez kilka minut obserwowały rozwój wydarzeń.
W drugim biegu wystartowały kolejne zawodniczki, w tym groźne rywalki – Lurdes Gloria Manuel oraz Henriette Jaeger. Rywalizacja była zacięta, a kluczowy okazał się finisz.
Manuel uzyskała czas 50,76 s i wyprzedziła Bukowiecką o zaledwie 0,07 s. To oznaczało, że Polka ostatecznie zdobyła srebrny medal mistrzostw świata.
Natalia Bukowiecka nie kryje rozczarowania
Po zakończeniu rywalizacji Natalia Bukowiecka jasno oceniła sytuację i sposób rozegrania finału.
W bezpośredniej rywalizacji mogłabym mieć złoto. Trudno zaakceptować taki system, w którym nie ścigamy się razem o medal.
Zawodniczka podkreśliła, że taki format odbiera sportowi najważniejszy element – bezpośrednią walkę na bieżni.
Srebro z niedosytem
Choć srebrny medal mistrzostw świata to ogromny sukces, w tym przypadku pozostaje wyraźne poczucie niedosytu. Różnica 0,07 sekundy i brak bezpośredniego pojedynku o złoto sprawiają, że wynik smakuje inaczej.
Jednocześnie występ Natalii Bukowieckiej potwierdził jej przynależność do światowej czołówki biegu na 400 metrów.
źródło wideo: Biuro Prasowe HMŚ





