Lepszy Toruń lepsza Polska

serwis informacyjno – reportażowy

karmienie gołębi w Toruniu

500 zł za karmienie gołębi? W Toruniu to możliwe. W Krakowie podchodzą do tego inaczej

Spacerując po toruńskim Rynku Nowomiejskim, zwróciliście uwagę na stojące tam tablice? Na jednej widnieje krótki komunikat: „Proszę nie dokarmiać ptaków”. Druga brzmi już zdecydowanie poważniej: „Informujemy, że zgodnie z treścią art. 145 k.w., za zaśmiecanie grozi grzywna w wysokości 500 zł”.

I właśnie ta druga informacja zwróciła naszą uwagę. Nie chodzi już tylko o prośbę, by nie karmić ptaków. Tablica wskazuje na możliwość zastosowania przepisów dotyczących zaśmiecania miejsca publicznego i grzywnę w wysokości 500 zł.

Czy za nakarmienie gołębia można dostać 500 zł?

Warto jednak doprecyzować, że art. 145 Kodeksu wykroczeń nie mówi bezpośrednio o karmieniu gołębi. Przepis dotyczy zanieczyszczania lub zaśmiecania miejsc dostępnych dla publiczności. To właśnie do niego odwołuje się komunikat ustawiony na Rynku Nowomiejskim.

Nie oznacza to więc, że każde rzucenie kilku ziaren gołębiom automatycznie kończy się mandatem. Znaczenie ma to, czy konkretne zachowanie można zakwalifikować jako zaśmiecanie przestrzeni publicznej. Sama tablica jest jednak wyraźnym ostrzeżeniem dla osób, które chcą dokarmiać ptaki w tym miejscu.

Nie rozstrzygamy przy tym, czy karmienie gołębi w centrum miasta jest dobrym pomysłem. Zainteresowała nas przede wszystkim forma komunikatu. Dlatego sprawdziliśmy, jak do podobnego problemu podchodzi Kraków, który przecież słynie z gołębi licznie pojawiających się w rejonie Rynku Głównego.

W Krakowie zamiast zakazu – apel i edukacja

Tutaj podejście jest zupełnie inne. Krakowskie służby miejskie zwracają uwagę na dużą liczbę zgłoszeń i interwencji związanych z gołębiami, ale stawiają również na edukację mieszkańców i turystów.

Krakowska Rzeczniczka ds. Zwierząt Sabina Janeczko apelowała o rozsądne i odpowiedzialne podejście do dokarmiania ptaków. Zwracała uwagę, aby nie podawać gołębiom pieczywa ani resztek ludzkiego jedzenia. Zamiast tego zalecane są odpowiednie produkty, między innymi ziarna pszenicy czy gotowe mieszanki przeznaczone dla gołębi.

To istotna różnica. W Krakowie komunikat nie sprowadza się wyłącznie do „nie dokarmiaj”. Mieszkańcy i turyści otrzymują również wskazówki, jak robić to właściwie.

Toruń i Kraków. Te same gołębie, inne podejście

Porównanie jest ciekawe. W Toruniu na Rynku Nowomiejskim uwagę zwraca ostrzeżenie i informacja o możliwej grzywnie 500 zł. W Krakowie, gdzie gołębi również nie brakuje, większy nacisk położono na edukację i odpowiedzialne dokarmianie.

Dwa miasta, te same gołębie, a podejście władz zupełnie inne.

Jedno stawia przede wszystkim na ostrzeżenie przed konsekwencjami, drugie wykorzystuje edukację i podpowiada, jak właściwie postępować z ptakami.

A Wy co o tym sądzicie? Czy na toruńskim Rynku Nowomiejskim powinny stać takie tablice, czy lepszym rozwiązaniem byłaby edukacja i informowanie mieszkańców oraz turystów, jak odpowiedzialnie dokarmiać ptaki?

Udostępnij za pomocą:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *