Gaz łzawiący rozpylony aż w 4 toruńskich lokalach na starówce. Jak zareagowali właściciele i co na to policja?
Weekend ze środkiem drażniącym w samym centrum miasta
Od czytelników otrzymaliśmy informacje, że ktoś w sobotę 6 grudnia około godziny 4:00 nad ranem rozpylił gaz łzawiący w lokalu rozrywkowym na ul. Żeglarskiej. Stężenie drażniącej substancji było na tyle duże, że goście musieli zaczerpnąć świeżego powietrza. Skontaktowaliśmy się z prowadzącym ten lokal. Właściciel potwierdził wystąpienie takiego incydentu. Odpowiadając na nasze pytania oświadczył, że monitoring sprawcy lub sprawców nie zarejestrował. Chyba najbardziej szokują kolejne słowa:
„zajścia nie zgłaszałem policji z racji, że było to już około godziny 4:30”.
Ustaliliśmy, że pomocy medycznej także nie wezwano.

(dalsza część artykułu poniżej)
LEPSZY TORUŃ LEPSZA POLSKA POLECA
Kolejne incydenty dzień później
Noc z 7/8 grudnia przyniosła kolejne zdarzenia. Gaz łzawiący pojawił się aż w trzech lokalach na starówce. Świadkowie potwierdzili, że takie sytuacje miały miejsce w klubach przy ul. Chełmińskiej, Kopernika oraz Szerokiej. Klubowicze musieli opuścić pomieszczenia, by zaczerpnąć świeżego powietrza.
Łącznie wiemy o czterech miejscach, w których ktoś rozpylił substancję chemiczną. Takie działania niosą poważne zagrożenia. Podrażnienia oczu, duszności, wymioty i pieczenie dróg oddechowych to najczęstsze objawy. Dla osób szczególnie wrażliwych skutki mogą być dużo poważniejsze. Bezpieczeństwo w przestrzeni publicznej stanowi absolutny priorytet.
Brak zgłoszeń do policji
Zdecydowaliśmy się sprawdzić, co na temat tych wydarzeń wie policja i czy udało jej się ustalić sprawców? Zaskoczenie było duże, ponieważ żaden z właścicieli co najmniej czterech lokali nie poinformował o zajściu funkcjonariuszy.
Oficer Prasowy Komendanta Miejskiego Policji w Toruniu, asp. Dominika Bocian, poinformowała redakcję:
„dyżurny z toruńskiego Śródmieścia, na którego terenie znajdują się wymienione przez Waszą Redakcję lokale nie otrzymał zgłoszeń dotyczących rozpylenia gazu pieprzowego.”
Zadziwiające jest, że właściciele ukrywają takie zdarzenia i nie wzywają służb. Naszym zdaniem nie można przechodzić nad takimi sytuacjami do porządku dziennego.

Zobacz inne artykuły w tej kategorii:
- Pokazy policyjnej Grupy Szybkiego Reagowania, psów służbowych oraz łodzi patrolowych na toruńskim bulwarze. Widowiskowe atrakcje podczas Święta Policji
- Snajper strzelił dziennikarzowi w oko w centrum Torunia. Prokuratura umarza postępowanie, poszkodowany odwołuje się do sądu
- Straż miejska zmierzy hałas na toruńskiej starówce. Ruszają nowe procedury





