Kolejna wpadka toruńskiej policji? Tym razem na starówce – czy to potrzebne i bezpieczne? Co Wy o tym sądzicie?
Po ostatniej wpadce z filmikiem, gdzie toruńscy policjanci kontrolowali prędkość przy użyciu fotoradaru, pojawiło się nowe nagranie. Widać na nim dwóch funkcjonariuszy na motorach jadących ul. Rynek Staromiejski i Różaną.
Podpis pod filmem jest następujący: „Piękna pogoda sprzyja spacerom i przejażdżkom, a my czuwamy, aby każdy mógł czuć się bezpiecznie. Obserwujemy, reagujemy, pomagamy.”
Brzmi dobrze, ale komentarze pod postem są inne. Internauta pyta: „Piratów drogowych na starówce łapiecie?” Trudno się dziwić takim wątpliwościom.
Widok jest malowniczy – toruńska starówka, słońce, ratusz i dwa policyjne ścigacze powoli jadące po bruku. „Przypadkowo” nagrywający? Najpewniej inny funkcjonariusz.
Pytanie brzmi: czy ktoś w policji naprawdę uważa, że taki obrazek poprawi poczucie bezpieczeństwa mieszkańców? Policjanci na motorach zwykle nie patrolują starówki. Pełnią służbę gdzie indziej.
Co więcej – motory na starówce mogą zagrażać pieszym. Kto wydał polecenie, by patrol pojawił się w samym centrum miasta? Którędy wjechali tam motocykliści?
Jedno jest pewne. Policjanci na służbie, których i tak ciągle brakuje, powinni dbać o bezpieczeństwo, a nie pozować do filmików. Jazda motorem po bruku w centrum miasta nie jest ani efektowna, ani bezpieczna.
Czy ten patrol nie powinien robić tego, do czego został powołany, a nie pozować do filmiku?
Co Wy o tym myślicie?
Zobacz inne artykuły w tej kategorii:






