Copernicus Airshow Toruń 2026. Zobaczcie nasze zdjęcia i nagranie z kabiny pilota przelatującego pod mostem
Toruń na jeden dzień zamienił się w miejsce, w którym niebo stało się główną sceną. Copernicus Airshow Toruń 2026 przyciągnął na bulwary około 10 tysięcy osób. Mieszkańcy i goście mogli przez wiele godzin oglądać efektowne pokazy lotnicze, akrobacje, przeloty z wykorzystaniem pirotechniki oraz widowisko przygotowane po zmroku.
Artur Kielak pod toruńskim mostem
Podczas Copernicus Airshow w Toruniu doszło do wyjątkowego wydarzenia, które na długo zapisze się w historii miasta. Po ponad 100 latach przerwy ponownie wykonano przeloty pod mostem drogowym im. Józefa Piłsudskiego.
Jako pierwszy tego dnia dokonał tego Łukasz Czepiela, a następnie jego wyczyn powtórzyli Maciej Kulaszewski oraz Artur Kielak. Dzięki nagraniu z kabiny Artura Kielaka możemy zobaczyć ten spektakularny moment z perspektywy pilota. Na filmie dokładnie widać podejście samolotu do mostu oraz przelot pod jego konstrukcją.
To wyjątkowe nagranie pokazuje skalę i emocje jednego z najbardziej niezwykłych wydarzeń tegorocznego Copernicus Airshow.
Wideo: Artur Kielak
Poniżej prezentujemy fotorelacje przygotowane przez naszych fotografów.
Wydarzenie miało znacznie szerszą formułę niż tradycyjny airshow. Oprócz pokazów organizatorzy przygotowali koncerty, strefy edukacyjne i gastronomiczne oraz atrakcje dla rodzin. Dzięki temu bulwary przez cały dzień pozostawały pełne publiczności.
Akrobacje nad Wisłą
Pierwsza część wydarzenia należała do pilotów. Nad Toruniem pojawiły się samoloty i zespoły pokazowe, a kolejne ewolucje przyciągały uwagę publiczności zgromadzonej wzdłuż Wisły.
Wśród zaproszonych pilotów znaleźli się m.in. Artur Kielak, Łukasz Czepiela, Paweł „Lojak” Kozarzewski oraz Gyula Vári. Swoje umiejętności zaprezentowały również formacje Firebirds i Phoenix Paramotor Display Team. Nie zabrakło także brytyjskiego zespołu Airborne Pyrotechnics.
Fot: Lepszy Toruń lepsza Polska – Mateusz Białczyk
Precyzyjne manewry, dynamiczne przeloty i akrobacje wykonywane nad rzeką sprawiły, że widzowie przez długie godziny zadzierali głowy w stronę nieba. Dla miłośników lotnictwa była to okazja do zobaczenia pilotów znanych z widowiskowych pokazów, ale impreza przyciągnęła także osoby, które po prostu chciały spędzić dzień nad Wisłą.
(dalsza część artykułu poniżej)
LEPSZY TORUŃ LEPSZA POLSKA POLECA
Wieczorne pokazy z pirotechniką
Po zachodzie słońca charakter wydarzenia wyraźnie się zmienił. Lotnicze akrobacje zostały połączone z efektami pirotechnicznymi, tworząc znacznie bardziej spektakularną oprawę.
Największym wydarzeniem wieczoru był pokaz „Light & Fire”. Piloci wykonywali przeloty zsynchronizowane z muzyką, laserami i efektami multimedialnymi. Samoloty, światło i pirotechnika stworzyły widowisko, które oglądała licznie zgromadzona publiczność.
Był to finał dnia, podczas którego lotnictwo połączono z dużym widowiskiem multimedialnym. Nad Wisłą przez kilka godzin nie brakowało więc zarówno emocji związanych z samymi pokazami, jak i efektów przygotowanych specjalnie na wieczorną część imprezy.
Fot: Lepszy Toruń lepsza Polska – Damian Fajfer
Tłumy na toruńskich bulwarach
Publiczność wypełniła bulwary na odcinku od mostu kolejowego do mostu drogowego im. gen. Piłsudskiego. Według szacunków wydarzenie zgromadziło około 10 tysięcy osób.
Tak duża frekwencja sprawiła, że w wielu miejscach trudno było znaleźć wolną przestrzeń z dobrym widokiem na niebo. Publiczność pojawiała się zarówno na długo przed rozpoczęciem pokazów, jak i w trakcie kolejnych części wydarzenia.
Copernicus Airshow Toruń 2026 połączył więc pokazy lotnicze z całodzienną imprezą plenerową. Najpierw dominowały akrobacje i przeloty, później pirotechnika, a na zakończenie efektowny nocny spektakl „Light & Fire”.
Zdjęcia publiczności
Nie zabrakło również kadrów pokazujących publiczność. Uchwyciliśmy emocje, uśmiechy i atmosferę toruńskich bulwarów, gdzie mieszkańcy wspólnie oglądali podniebne akrobacje. Poniżej prezentujemy galerię zdjęć uczestników wydarzenia.
Fot. Lepszy Toruń lepsza Polska: Damian Fajfer i Mateusz Białczyk






