Lepszy Toruń lepsza Polska

serwis informacyjno – reportażowy

wyrok 11 lat więzienia Toruń
Na sygnale

Z impetem wjechał w młode małżeństwo. Przygniótł ich do ściany i odjechał. Usłyszał wyrok 11 lat więzienia

Sąd Okręgowy w Toruniu wydał wyrok w sprawie Pawła W., który w maju 2025 roku wjechał samochodem w młode małżeństwo przy ul. Kociewskiej. Mężczyzna został skazany na 11 lat pozbawienia wolności. Wyrok nie jest prawomocny.

wyrok 11 lat więzienia Toruń

Wyrok 11 lat więzienia dla Pawła W.

Do dramatycznego zdarzenia doszło 24 maja 2025 roku przy ul. Kociewskiej w Toruniu, w rejonie klubu sportowego Interpadel.

Wcześniej w klubie doszło do awantury pomiędzy Pawłem W. a młodym małżeństwem – Martą i Filipem Sz. Jak wynikało z ustaleń śledczych, konflikt rozpoczął się od wymiany zdań.

Paweł W. miał obrażać Martę Sz., a jej mąż stanął w jej obronie. Sytuacja szybko się zaostrzyła. Mężczyzna zaczął również niszczyć wyposażenie klubu.

Jak ustaliła prokuratura, Paweł W. znajdował się pod wpływem alkoholu. Badanie wykazało u niego 1,91 oraz 1,69 promila alkoholu we krwi.

Wsiadł do samochodu i ruszył w stronę małżeństwa

Po awanturze Paweł W. opuścił klub. Następnie wsiadł do samochodu.

Kiedy Marta i Filip Sz. znajdowali się na zewnątrz, kierowca miał gwałtownie ruszyć w ich kierunku. Samochód z impetem uderzył w małżonków i przygniótł ich do ściany budynku.

Filip Sz. doznał ciężkich obrażeń ciała, natomiast Marta Sz. odniosła obrażenia naruszające czynności narządów ruchu i żucia na okres przekraczający siedem dni.

Po wszystkim odjechał i zostawił poszkodowanych

Szczególnie bulwersujący był dalszy przebieg zdarzenia. Paweł W. odjechał z miejsca, pozostawiając poszkodowanych bez pomocy. Samochód zatrzymał kilka kilometrów dalej.

Następnie sam zadzwonił na policję. Według wcześniejszych ustaleń przedstawiał sytuację tak, jakby to on miał paść ofiarą agresywnej grupy osób.

Policjanci zatrzymali go niedługo później. Badanie potwierdziło, że wcześniej spożywał alkohol.

Początkowo prokuratura zarzucała mu usiłowanie zabójstwa

Początkowo Prokuratura Okręgowa w Toruniu zarzucała Pawłowi W. usiłowanie zabójstwa dwóch osób. Oprócz tego śledczy zarzucili mu kierowanie samochodem w stanie nietrzeźwości oraz zniszczenie i uszkodzenie mienia.

Paweł W. nie przyznał się do usiłowania zabójstwa i odmówił składania wyjaśnień. W toku postępowania przyznał natomiast, że prowadził samochód po alkoholu, spowodował obrażenia pokrzywdzonych oraz zniszczył mienie.

Sąd zmienił kwalifikację prawną czynu

10 sierpnia 2026 roku Sąd Okręgowy w Toruniu wydał wyrok w tej sprawie. Sąd nie przyjął kwalifikacji dotyczącej usiłowania zabójstwa dwóch osób. Uznał natomiast, że Paweł W. odpowiada za spowodowanie ciężkich obrażeń ciała Filipa Sz., obrażenia Marty Sz. oraz uszkodzenie samochodu Kia Niro.

Za ten czyn sąd wymierzył mu 10 lat pozbawienia wolności.

Ponadto sąd skazał Pawła W. za kierowanie samochodem w stanie nietrzeźwości. Za to przestępstwo otrzymał rok pozbawienia wolności.

Kolejne 6 miesięcy pozbawienia wolności sąd wymierzył mu za zniszczenie mienia. Ostatecznie sąd orzekł wobec Pawła W. karę łączną 11 lat pozbawienia wolności.

Pięcioletni zakaz kontaktowania się z małżeństwem

Na tym jednak wyrok się nie kończy. Sąd orzekł wobec Pawła W. zakaz kontaktowania się z Martą i Filipem Sz. w jakikolwiek sposób przez pięć lat.

Przez ten sam okres nie będzie mógł zbliżać się do pokrzywdzonych na odległość mniejszą niż 50 metrów.

Sąd orzekł również 5-letni zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych w ruchu lądowym.

Paweł W. ma także zapłacić 5 tys. zł na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej.

Sąd orzekł ponadto przepadek samochodu oraz obowiązek naprawienia szkody. Z tego tytułu Paweł W. ma zapłacić pokrzywdzonym łącznie 50 519,18 zł.

Historia młodego małżeństwa poruszyła Polskę

Skutki zdarzenia okazały się dla Marty i Filipa Sz. bardzo poważne. Filip doznał ciężkich obrażeń, które wpłynęły na jego dalsze życie. Małżeństwo musiało zmierzyć się z długim leczeniem i rehabilitacją.

W internecie uruchomiono również zbiórkę pieniędzy na rehabilitację pokrzywdzonych. Historia młodego małżeństwa spotkała się z dużym odzewem i pomocą wielu osób.

Dramat rozegrał się podczas wieczoru, który miał być spokojnym spotkaniem w gronie znajomych. W ciągu kilku chwil życie Marty i Filipa całkowicie się zmieniło.

Wyrok nie jest prawomocny

Wyrok Sądu Okręgowego w Toruniu nie jest prawomocny. Prokuratura Rejonowa Toruń-Wschód w Toruniu planuje złożyć wniosek o sporządzenie i doręczenie uzasadnienia wyroku. Następnie prokuratorzy rozważą złożenie apelacji.

Sprawa może więc mieć jeszcze swój dalszy ciąg przed sądem drugiej instancji.

Udostępnij za pomocą: