Prezydent Gulewski zdecydował. 5,5 mln zł za „Toruń” w nazwie Camerimage, łącznie 61 mln zł dla ECFC w tym roku
Prezydent Torunia Paweł Gulewski ogłosił decyzję, która już teraz budzi ogromne emocje. Miasto ma zapłacić ponad 5,5 mln złotych w ciągu trzech lat tylko za obecność słowa Toruń w nazwie festiwalu Camerimage. Wydarzenie od tego roku ma funkcjonować jako ToruńCAMERIMAGE.
ToruńCAMERIMAGE koszt 5,5 mln. To tylko za nazwę
Kluczowe jest to, że kwota ponad 5,5 mln zł nie obejmuje organizacji wydarzenia ani inwestycji w infrastrukturę. To koszt samej obecności nazwy miasta w brandzie festiwalu.
Paweł Gulewski poinformował, że przyjął propozycję dyrektora Europejskiego Centrum Filmowego Camerimage i zdecydował o trzyletniej współpracy.
Po przeanalizowaniu propozycji dyrektora Europejskiego Centrum Filmowego CAMERIMAGE podjąłem decyzję o nawiązaniu trzyletniej współpracy, dzięki której nazwa festiwalu od tegorocznej edycji do 2028 roku będzie brzmiała: ToruńCAMERIMAGE – powiedział Paweł Gulewski, prezydent Torunia

(dalsza część artykułu poniżej)
LEPSZY TORUŃ LEPSZA POLSKA POLECA
61 mln zł w 2026 roku. Pełna skala wydatków miasta
Znacznie większe emocje budzi jednak pełny obraz finansowego zaangażowania miasta w projekt Camerimage.
W 2026 roku Toruń planuje przeznaczyć:
- 54,9 mln zł na budowę Europejskiego Centrum Filmowego Camerimage
- 3 mln zł na organizację Festiwalu Filmowego Camerimage
- 1,5 mln zł na utrzymanie Europejskiego Centrum Filmowego Camerimage
Łącznie daje to około 61 mln zł w jednym roku.
Oznacza to, że koszt samej nazwy, czyli ponad 5,5 mln zł, stanowi tylko część znacznie większego finansowego zaangażowania miasta.

Rada Miasta zdecyduje formalnie. Wynik wydaje się przesądzony
Aby przekazać środki na nazwę, Rada Miasta Torunia musi przyjąć zmiany w budżecie. Jednak układ sił politycznych wskazuje, że wynik głosowania jest w praktyce przesądzony.
Ugrupowanie prezydenta posiada większość, dlatego mimo możliwej burzliwej dyskusji uchwała najprawdopodobniej zostanie przyjęta.
Argumenty prezydenta. Globalna promocja miasta
Prezydent Paweł Gulewski uzasadnia decyzję strategią budowania marki miasta na arenie międzynarodowej.
To decyzja dotycząca tego, jaką pozycję Toruń chce zajmować w Polsce i Europie w najbliższych latach. Pojawiła się wyjątkowa, być może niepowtarzalna szansa, aby nazwa naszego miasta stała się częścią jednego z najważniejszych wydarzeń filmowych na świecie – powiedział Paweł Gulewski

Analizy pokazują, że sam festiwal generuje ekwiwalent reklamowy przekraczający 500 mln zł rocznie. Oznacza to, że obecność w jego nazwie i komunikacji daje nam dostęp do globalnej ekspozycji, której nie bylibyśmy w stanie osiągnąć żadną standardową kampanią promocyjną – dodał
Pytanie nie brzmi dziś czy nas na to stać. Pytanie brzmi czy stać nas na to, żeby z tej szansy nie skorzystać – podkreślił prezydent Torunia
Kontrowersje. Wydatki kontra oszczędności
Decyzja wywołuje gorącą debatę, ponieważ pojawia się w czasie napiętej sytuacji finansowej miasta. Toruń notuje wysoki deficyt i rosnące zadłużenie, a jednocześnie ogranicza wydatki w innych obszarach.
Miasto wygasza i likwiduje część szkół oraz zwiększa liczebność grup w żłobkach, aby zmniejszyć koszty. W tym kontekście zarówno 5,5 mln zł za nazwę, jak i około 61 mln zł łącznych wydatków na Camerimage w 2026 roku stają się jednym z najgorętszych tematów lokalnej debaty.
Toruń inwestuje w Camerimage. Debata dopiero się zaczyna
Choć formalna decyzja Rady Miasta Torunia jest jeszcze przed nami, wszystko wskazuje na to, że środki zostaną przyznane. Tym samym Toruń znacząco zwiększy swoje zaangażowanie finansowe w projekt Camerimage.
Dyskusja o tym, czy to inwestycja w przyszłość miasta, czy zbyt duże obciążenie dla budżetu, dopiero się rozpoczyna.





