To był koszmar na drodze. 1 ofiara śmiertelna, 6 poszkodowanych, w tym dwie reanimowane na miejscu
Tragiczny poranek na DK10 pod Toruniem
Niedzielny poranek 5 października 2025 roku przyniósł tragiczną wiadomość z drogi krajowej nr 10. O godzinie 8:23, na ósmym kilometrze trasy w kierunku autostrady A1, w pobliżu Torunia, doszło do dramatycznego w skutkach wypadku z udziałem dwóch samochodów osobowych.

W pojazdach znajdowało się siedem osób. Niestety, 26-letnia kierująca kią zginęła na miejscu. Ratownicy reanimowali dwie osoby jeszcze przed przyjazdem śmigłowca LPR.

Jak doszło do wypadku pod Toruniem
Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że 70-letni kierowca mercedesa podczas manewru wyprzedzania zderzył się z osobową kią, którą prowadziła młoda kobieta.
„Niestety w wyniku tego wypadku śmierć na miejscu poniosła kierująca kią” – mówi asp. Dominika Bocian z Zespołu Komunikacji Społecznej KMP w Toruniu.
Policjanci przebadali kierowcę mercedesa na obecność alkoholu. Mężczyzna był trzeźwy.

Służby ratunkowe działały natychmiast
Na miejscu pracowały wszystkie służby ratunkowe: strażacy z JRG nr 2, JRG nr 1 i WSP CSAiU, cztery zespoły ratownictwa medycznego, helikopter Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, policja oraz prokurator.

„W wyniku wypadku sześć osób trafiło do szpitala. Śledczy ustalają szczegółowe przyczyny tego tragicznego zdarzenia” – dodaje asp. Bocian.
Droga krajowa nr 10 zablokowana po wypadku
Trasa DK10 przez kilka godzin pozostawała całkowicie zablokowana, a policjanci kierowali ruch na objazdy.
Tragedia pod Toruniem po raz kolejny pokazuje, jak niebezpieczne manewry wyprzedzania mogą zakończyć się dramatem i jak sekunda nieuwagi na drodze potrafi kosztować życie
Foto: KM PSP w Toruniu – Dawid Sulkowski
Zobacz inne artykuły w tej kategorii:






