Tylko u nas. Tramwaj wypada z szyn i uderza w ludzi na przystanku. Policja nie wszczyna postępowania. Bohaterka ratuje dziecko
Są kolejne poszkodowane, a wśród nich dziewczyna, która własnym ciałem zasłoniła obce, półroczne dziecko w wózku, a sama została uderzona przez tramwaj.
Policjanci pracujący na miejscu zdarzenia stwierdzili, że przyczyną wypadku była „niezawiniona niesprawność techniczna pojazdu”. Skąd o tym wiedzą? Nie od eksperta ani biegłego, lecz od… MZK.
Miejski Zakład Komunikacji oświadczył policjantom, że powodem awarii było pęknięcie osi w skrzyni przekładniowej. Policjanci przyjęli tę informację i uznali zdarzenie za „niezawinioną niesprawność techniczną pojazdu”, kończąc postępowanie, nawet go w pełni nie rozpoczynając.

Oficjalny komunikat mówi o jednej poszkodowanej, 84-letniej kobiecie. Tyle że to nie jest prawda. Nasze źródła dotarły do kolejnej poszkodowanej, która wymagała pomocy medycznej i psychologicznej. To prawdziwa bohaterka, która własnym ciałem zasłoniła wózek z półrocznym dzieckiem.
Co na to policja, MZK i Urząd Miasta? Jutro ujawnimy tajemnicę, o której nikt inny nie wspomniał.
- Czy zastępca Prezydenta Torunia, Dagmara Zielińska, pomogła dwóm poszkodowanym?
- Jaki jest stan zdrowia bohaterki, która zasłoniła wózek?
- Czy prezes MZK naprawdę nie wiedział o tych poszkodowanych?
- Dlaczego jednej z nich nie udzielono pomocy medycznej w toruńskim szpitalu?
Te i inne szokujące informacje już jutro, tylko u nas.
Zobacz inne artykuły w tej kategorii:






