Strażakiem się jest, nie bywa.
Komendant ruszył z pomocą podczas urlopu.
We wtorek rano (8 lipca) w miejscowości Nowe Dobra koło Chełmna doszło do groźnego wypadku drogowego. Kierująca samochodem osobowym kobieta z niewyjaśnionych przyczyn zjechała z drogi i czołowo uderzyła w drzewo.
Świadkiem zdarzenia był kujawsko-pomorski komendant wojewódzki PSP, st. bryg. Rafał Świechowicz, który akurat tego dnia podróżował na urlopie. Gdy tylko zobaczył, co się stało – natychmiast się zatrzymał i przystąpił do działania. Wspólnie z innym przypadkowym świadkiem wydostał ranną z rozbitego auta i udzielił jej pierwszej pomocy.
Poszkodowana kobieta została w ciężkim stanie przetransportowana śmigłowcem do szpitala.
„Każdy pomógłby tak samo” –
skwitował całe zdarzenie komendant Świechowicz. Ale nie każdy potrafiłby zareagować z takim spokojem, refleksem i profesjonalizmem.
To kolejny dowód na to, że strażakiem się jest, a nie bywa. Nawet na urlopie. Nawet poza służbą. Bo ratowanie życia to nie tylko zawód – to powołanie i odpowiedzialność.
Zdjęcia: MJK, KP PSP Chełmno






