Lepszy Toruń lepsza Polska

serwis informacyjno – reportażowy

mężczyzna przy torach

Wybrał się na grzyby, znalazł mężczyznę z pianą w ustach. Służby namierzyły ich po sygnale telefonu

Późne popołudnie, spokojna wyprawa na grzyby i dramatyczne odkrycie na polanie w pobliżu torów kolejowych. Nasz czytelnik, pan Artur, zauważył mężczyznę siedzącego na trawie, który nie reagował na pytania, a z jego ust wydobywała się ślina i piana. Obok znajdowała się butelka rozcieńczalnika. Dzięki szybkiej reakcji świadka i sprawnemu działaniu operatora numeru 112 służby zdołały namierzyć miejsce zdarzenia.

mężczyzna przy torach
Fot. źródło: nadesłane – Artur Zietak

11 września 2026 roku nasz czytelnik, pan Artur, mając chwilę wolnego czasu, późnym popołudniem wybrał się na grzyby. Pojechał w okolice ulicy Kociewskiej w Toruniu.

Około godziny 18:45 usłyszał coś, a chwilę później zobaczył mężczyznę siedzącego na środku sporej polany. Wszystko wydarzyło się przy ulicy Kociewskiej, w okolicach wysypiska śmieci, tuż przy torach kolejowych.

Początkowo wyglądało na to, że mężczyzna ma na głowie założoną reklamówkę.

Pan Artur postanowił sprawdzić, co się dzieje. Podchodząc bliżej, usłyszał wypowiadane dziwnym tonem słowa:

„Odejdź, odejdź” – mówi pan Artur.

Mimo wszystko świadek zachował ostrożność i próbował ocenić sytuację. Na trawie zauważył również butelkę rozcieńczalnika.

„Mężczyzna był bez kontaktu. Poza słowami 'odejdź’ nie powiedział nic więcej. Nie reagował na moje pytania o to, jak się czuje i jak się nazywa. Wzrok miał mętny, a z ust toczyła się ślina i piana” – opowiada nasz czytelnik.

Natychmiast zadzwonił pod numer 112

Nasz czytelnik natychmiast zadzwonił pod numer alarmowy 112 i wezwał pomoc.

Operator poinformował go, że wysyła na miejsce służby medyczne oraz policję. Szybko okazało się jednak, że problemem było dokładne wskazanie miejsca zdarzenia.

Polana znajdowała się w pobliżu ulicy Kociewskiej i torów kolejowych, a służby nie miały początkowo pewności, w które dokładnie miejsce powinny dotrzeć.

Podczas drugiej rozmowy operator numeru alarmowego namierzył położenie telefonu pana Artura. To pozwoliło służbom ratunkowym dotrzeć we właściwe miejsce.

mężczyzna przy torach

Policja, ratownik na motocyklu i specjalistyczna karetka

Na miejscu pojawiła się policja oraz ratownik medyczny na motocyklu. Po chwili dojechała również specjalistyczna karetka pogotowia.

Mężczyzna został przetransportowany do szpitala.

Pan Artur szczególnie prosił, aby zwrócić uwagę na szybkie i profesjonalne działanie służb ratunkowych.

Ważne jest również to, że zdjęcia wykonane przez naszego czytelnika powstały dopiero po powiadomieniu służb i wezwaniu pomocy.

Butelka rozcieńczalnika i miejsce tuż przy torach

W tej historii szczególnie zastanawiające są dwie kwestie – butelka rozcieńczalnika znajdująca się obok mężczyzny oraz miejsce, w którym został znaleziony.

Mężczyzna siedział bowiem na polanie bardzo blisko torów kolejowych, po których kursują pociągi.

Nie wiadomo, dlaczego znalazł się właśnie w tym miejscu ani co było przyczyną jego stanu. To okoliczności, które mogą wyjaśniać odpowiednie służby.

Najważniejsze jest jednak to, że świadek nie pozostał obojętny i wezwał pomoc.

mężczyzna przy torach

Pomagając, pamiętaj przede wszystkim o własnym bezpieczeństwie

Ta sytuacja pokazuje również, że podczas udzielania pomocy trzeba pamiętać o bardzo ważnej zasadzie – w pierwszej kolejności należy zadbać o własne bezpieczeństwo.

Pan Artur zachował się rozsądnie i nie podszedł bezpośrednio do mężczyzny bez wcześniejszej oceny sytuacji. Nie wiedział przecież, co znajduje się w reklamówce ani jak może zachować się osoba, która nie ma pełnego kontaktu z otoczeniem.

W tej sytuacji nie było jeszcze potrzeby podejmowania reanimacji. Najważniejsze było więc wezwanie pomocy, zachowanie ostrożności i obserwowanie sytuacji do czasu przyjazdu ratowników.

Często, chcąc pomóc drugiej osobie, nie musimy od razu podejmować ryzykownych działań. W wielu przypadkach najważniejszym pierwszym krokiem jest wezwanie odpowiednich służb i przekazanie operatorowi jak najdokładniejszych informacji.

Jeżeli sytuacja jest bezpieczna, a poszkodowany wymaga natychmiastowej pomocy, należy działać zgodnie ze swoimi umiejętnościami i instrukcjami przekazywanymi przez operatora numeru alarmowego. Nie wolno jednak narażać własnego życia i zdrowia.

Nie wiesz dokładnie, gdzie jesteś? Powiedz to operatorowi

Dzisiejsza sytuacja zwraca uwagę na jeszcze jedną bardzo ważną rzecz.

W stresie może się okazać, że nie potrafimy dokładnie określić miejsca, w którym się znajdujemy. Szczególnie dotyczy to lasów, pól, polan czy miejsc znajdujących się z dala od charakterystycznych punktów.

W takiej sytuacji nie należy udawać, że znamy dokładną lokalizację. Warto od razu powiedzieć operatorowi numeru alarmowego, że nie potrafimy precyzyjnie określić swojego położenia.

Operator może wtedy przekazać dalsze instrukcje i pomóc w ustaleniu lokalizacji, między innymi z wykorzystaniem możliwości telefonu.

Dzisiejsza sytuacja pokazuje, jak ważne jest zachowanie spokoju, szybkie wezwanie pomocy i przekazanie operatorowi wszystkich istotnych informacji.

Pan Artur zachował się tak, jak powinien. Nie przeszedł obojętnie obok człowieka potrzebującego pomocy.

Nie bądźcie obojętni i reagujcie. W sytuacji zagrożenia zdrowia lub życia nie bójcie się wzywać służb.

Kontakt ze służbami miejskimi w Toruniu

  • Straż Miejska w Toruniu – tel. 986, e-mail: sm@um.torun.pl
  • Toruńskie Centrum Zarządzania Kryzysowego – tel. 56 611 93 10, e-mail: tczk@um.torun.pl
  • Numer alarmowy – 112

Kryzys emocjonalny. Gdzie szukać pomocy?

Osoby znajdujące się w kryzysie emocjonalnym nie są same i mogą otrzymać bezpłatne wsparcie. Jeżeli pojawia się zagrożenie życia lub zdrowia, należy natychmiast zadzwonić pod numer alarmowy 112.

Fot. źródło: nadesłane/ Artur Zietak

Udostępnij za pomocą:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *