W garażu, na kuckach chował się przed policjantami
Nocna interwencja policji w Toruniu zakończyła się zatrzymaniem 26-letniego mężczyzny. Policjanci znaleźli go w garażu podziemnym jednego z bloków, gdzie próbował ukryć się za zaparkowanym samochodem. Funkcjonariusze podejrzewają, że to nie był jego pierwszy występek w tym miejscu.
Alarm w garażu przy ulicy Polskiego Czerwonego Krzyża
Do zdarzenia doszło w piątkową noc, 27 lutego 2026 roku. Zaniepokojony mieszkaniec jednego z bloków przy ulicy Polskiego Czerwonego Krzyża w Toruniu usłyszał alarm w garażu podziemnym i natychmiast powiadomił policję.

Mężczyzna niedawno padł ofiarą kradzieży. Z jego garażu zniknął sprzęt wędkarski. Dlatego obawiał się, że sytuacja może się powtórzyć i ktoś ponownie pojawił się w tym miejscu.
Dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Toruniu natychmiast skierował policyjny patrol na miejsce. Policjanci weszli do garażu i rozpoczęli sprawdzanie kolejnych stanowisk parkingowych.
(dalsza część artykułu poniżej)
LEPSZY TORUŃ LEPSZA POLSKA POLECA
Ukrywał się za samochodem
Podczas sprawdzania garażu funkcjonariusze zauważyli mężczyznę ukrywającego się za jednym z pojazdów. 26-latek siedział na kuckach i liczył, że policjanci go nie zauważą.
Patrol szybko zakończył jego próbę ukrycia się. Policjanci zatrzymali mężczyznę i przeprowadzili kontrolę. Przy podejrzanym znaleźli przedmioty, które często wykorzystują sprawcy włamań i kradzieży. Wśród nich znajdowały się nożyce do metalu, klucze nastawne, kominiarka oraz rękawiczki.
Ponadto funkcjonariusze ustalili, że mężczyzna zdążył już zdemontować silnik łodzi motorowej należący do zgłaszającego mieszkańca. Wartość urządzenia oszacowano na około 15 tysięcy złotych.

Śledczy sprawdzają wcześniejszą kradzież
Policjanci podejrzewają, że zatrzymany może mieć związek również z wcześniejszą kradzieżą w tym samym garażu. Kilka dni wcześniej zniknął stamtąd sprzęt wędkarski należący do zgłaszającego.
Śledczy analizują teraz wszystkie okoliczności sprawy i sprawdzają, czy 26-latek odpowiada także za inne podobne zdarzenia.
Zatrzymany 26 latek z Torunia trafił do policyjnej celi. Okazało się, że to nie pierwszy jego występek, ponieważ mężczyzna odbywał już karę więzienia za podobne przestępstwo. Z ustaleń śledczych wynikało także, że to on najpewniej był odpowiedzialny za „zniknięcie” sprzętu wędkarskiego zgłaszającego – przekazała podkomisarz Dominika Bocian, oficer prasowy toruńskiej komendy.
Grozi mu surowsza kara
Następnego dnia policjanci przedstawili zatrzymanemu zarzuty kradzieży oraz usiłowania kradzieży. Za takie przestępstwa kodeks karny przewiduje karę do pięciu lat pozbawienia wolności.
Jednak sytuacja podejrzanego może być znacznie poważniejsza. Mężczyzna działał bowiem w warunkach recydywy. Dlatego sąd może zwiększyć maksymalny wymiar kary nawet o połowę.
Ostateczną decyzję w tej sprawie podejmie sąd.
Fot źródłowe: KMP w Toruniu






