Lepszy Toruń lepsza Polska

serwis informacyjno – reportażowy

Źródło obrazu: Lepszy Toruń lepsza Polska - Damian Fajfer

Francesco Napoli i Marco Bocchino uratowali Koncert Muzyki Włoskiej „Canzone Italiana”. Sierocki prawie go rozłożył

Krytyczny początek koncertu w Centrum Targowym „Park”

Festiwal Włoski w Toruniu zakończył się koncertem „Canzone Italiana”, który odbył się w Centrum Targowym Park. Niestety, wydarzenie rozpoczęło się od rozczarowania. Organizatorzy zapowiadali, że Marek Sierocki, określany jako „znakomity DJ”, zagra godzinny set włoskich hitów. Miało to być energetyczne otwarcie przed gwiazdami wieczoru. Rzeczywistość okazała się zupełnie inna.

Fot. Lepszy Toruń lepsza Polska – Damian Fajfer

Na widowni zabrakło tłumów, a ci, którzy przyszli, nie bawili się najlepiej. Podczas występu Sierockiego część publiczności opuszczała salę, a inni spędzali czas, siedząc z telefonami w rękach. Owszem, około 20 osób tańczyło na parkiecie, ale trudno mówić o żywiołowej zabawie. Scena i oświetlenie przypominały raczej skromną zabawę w dawnej remizie strażackiej. Wielka hala dodatkowo potęgowała wrażenie pustki i słabej frekwencji.

Trudno nie zadać pytania, czy znany prezenter powinien próbować sił jako DJ. W takiej formie odpowiedź brzmi: zdecydowanie nie.

Marco Bocchino rozkręcił publiczność

Na szczęście, po godzinie przyszło wybawienie. Gdy na scenie pojawił się Marco Bocchino, koncert nabrał zupełnie innego charakteru. Publiczność wstała z krzeseł, zaczęła tańczyć i śpiewać razem z artystą.

Bocchino szybko złapał świetny kontakt z widownią, a w jego repertuarze znalazły się także polskie utwory. Nie zabrakło efektownych tancerek, które dodały całości włoskiego klimatu.

Francesco Napoli – klasa i doświadczenie

Kulminacyjnym momentem wieczoru był występ Francesco Napoli, 67-letniego włoskiego piosenkarza i kompozytora. Artysta, znany z przebojów „Balla Balla”, „Marina” czy „Viva la vita”, udowodnił, że doświadczenie sceniczne i charyzma są bezcenne. Mocny głos, swobodna interakcja z publicznością i radość, jaką przekazywał, sprawiły, że koncert zakończył się w znakomitym nastroju.

Podsumowanie – kryzys zażegnany

Początek koncertu zapowiadał katastrofę – foliowe taśmy odgradzające część hali, skromna, wręcz znikoma dekoracja, pusta przestrzeń i delikatnie pisząc, niezbyt udany występ Marka Sierockiego. Publiczność była rozczarowana. Jednak dzięki energii Marco Bocchino i profesjonalizmowi Francesco Napoli, wydarzenie zostało uratowane. To właśnie oni sprawili, że miłośnicy włoskich rytmów mogli wyjść z Centrum Targowego Park zadowoleni.

To pierwsza edycja tego wydarzenia w naszym mieście. Liczymy, że kolejna, o ile będzie, okaże się bardziej widowiskowym wydarzeniem.

Foto: Lepszy Toruń lepsza Polska – Damian Fajfer

Zobacz inne artykuły w tej kategorii:

Udostępnij za pomocą:

2 KOMENTARZE

  1. Nie mamy nic przeciwko niezależnemu dziennikarstwu, wprost przeciwnie, sami wywodząc się z tego środowiska bardzo je popieramy, także publicystykę, nie boimy się krytycznego spojrzenia, ale w takiej sytuacji przed napisaniem tekstu rzetelność wskazywałaby na poproszenie o komentarz organizatora. Chętnie odniesiemy się do Państwa spostrzeżeń, szkoda, że musimy czynić to w ten sposób, czyli w komentarzu pod postem.
    Pierwsza rzecz, set Marka Sierockiego, a tym samym cała impreza miała rozpocząć się równo o godz. 20.00, nie wcześniej, szeroko informowaliśmy o tym różnymi kanałami m.in. za pośrednictwem naszego FB i w bardzo wielu mediach, które opublikowały zapowiedzi wydarzenia. W artykule na Waszej stronie również ukazała się taka informacja. Pełny program naszego wydarzenia jest dostępny w wielu miejscach, m.in. na stronie festiwal-wloski.pl oraz w opisie wydarzenia na stronie eBilet.pl, gdzie pojawiał się przy zakupie biletu. Ta strona jeszcze nie została wyłączona, nadal jeszcze możecie Państwo to sprawdzić.
    Wstęp dla publiczności do obiektu możliwy był od godz. 19.00, ale – pragniemy to wyraźnie podkreślić – impreza muzyczna miała ruszyć punktualnie o godz. 20.00.
    Tymczasem, część uczestników z przed wejściem zaczęła gromadzić się już po godz. 17.00. O godz. 19.00 ludzi na wejściu było bardzo dużo. Rozmawialiśmy z wieloma osobami zarówno wówczas, jak i w trakcie wydarzenia i często przyznawały one, że w ogóle nie zapoznały się z programem wydarzenia. Mając na względzie dobro publiczności, imprezę muzyczną zaczęliśmy szybciej. Nasz kontrakt z Markiem Sierockim obejmował jedynie godzinny set w ramach supportu przed występem artystów, to absolutnie nie była główna część imprezy, jednak zdecydowaliśmy, że w tej sytuacji wypełni on publiczności czas muzyką już szybciej i zagra zgodnie z planem do godz. 21.00. To akurat chyba nic złego, że organizator zapewnił więcej muzyki niż było planowane? Z różnych względów godzina występu pierwszego z włoskich muzyków była nie do przesunięcia.
    Uczestniczycie w wielu wydarzeniach muzycznych, chociażby tydzień przed nami na tym obiekcie był festiwal NADA i dobrze wiecie, że na początku tego typu imprez często nie ma tłumów, te rosną z czasem im bliżej występów gwiazd wieczoru. Tutaj było inaczej. 90% frekwencji mieliśmy w hali już około godz. 19.15, czyli na 45 minut przed planowanym rozpoczęciem imprezy muzycznej. Pragniemy tu bardzo wyraźnie podkreślić, że występy obu włoskich muzyków odbyły się o czasie, zgodnie z podanym programem. Uważamy, że źle się stało, że część publiczności nie zainteresowana muzyką graną przez Marka Sierockiego, grupa ludzi, z którą my również rozmawialiśmy, nie zapoznała się z harmonogramem czasowym wydarzenia i przybyła na imprezę z punktu widzenia tych osób po prostu za wcześnie.
    Druga rzecz, to niestety, bardzo niemerytoryczne podejście z Państwa strony. Zadajecie Państwo pytanie czy znany dziennikarz powinien być DJ-em, tu niestety wyszedł brak Państwa wiedzy, gdyż Marek Sierocki jest bardzo doświadczonym DJ-em z 45-letnim stażem. Jego kariera w tym fachu zaczęła się w 1980 roku (czyli jeszcze przed dziennikarstwem) od grania w klubach i trwa do dzisiaj. Do tego momentu zagrał na tysiącach imprez, był członkiem stowarzyszenia zrzeszającego DJ-ów, itp. Mimo, że faktycznie najbardziej znany jest z roli dziennikarza muzycznego i prezentera, to ma ogromne doświadczenie również w tym fachu.
    Trzecia rzecz, piszecie o tym, że oprawa wizualna mogłaby być bogatsza, jednak jak sami zauważcie frekwencja, delikatnie mówiąc, nie była powalająca. Nie ukrywamy, że liczyliśmy na większy udział publiczności, a tym samym większy budżet wydarzenia. Zrobiliśmy tyle, na ile było nas stać, a nawet więcej, bo wydarzenie przyniosło nam sporą stratę finansową.
    Czwarta rzecz, piszecie, że była to pierwsza edycja wydarzenia odnosząc się do samego koncertu, tymczasem cały Festiwal Włoski w Toruniu składał się z blisko 20 różnych wydarzeń.
    Po piąte, piszecie, że Francesco Napoli i Marco Bocchino uratowali nasz koncert. Zabawne, bo to był właśnie koncert, jego właściwa część, a nie nic innego (przecież Marek Sierocki był tylko supportem przed występem artystów). Próba oceny wydarzenia przez pryzmat supportu, który miał być tylko przystawka przed właściwymi daniami wieczoru jest, delikatnie mówiąc, słaba i mało profesjonalna. Piszemy to też z punktu widzenia osób z wieloletnim doświadczeniem dziennikarskim, które też relacjonowały wiele tego typu wydarzeń, a także były wydawcami różnych mediów, m.in. tytułów prasowych i portali internetowych, a także zajmowały się produkcją telewizyjną.
    Wam ze swojej strony dziękujemy za zainteresowanie naszą imprezą, obecność na niej i bardzo dobre zdjęcia.

  2. Być może nie wszystkim będzie chciało czytać się bardzo długi komentarz ze szczegółowym wyjaśnieniem, więc tutaj krótkie streszczenie: bardzo dużo część uczestników koncertu przyszła przed czasem, przed startem imprezy muzycznej, który miał nastąpić o godz 20.00. Dbając o publiczność jako organizatorzy, daliśmy ludziom prawie godzinę muzyki więcej niż było obiecane, zaczynając szybciej support (DJ) czyli dzięki naszej dobrej woli zamiast 3 godzin imprezy wyszły 4, a część publiczności i tak miała z tym problem. Wiele osób jednak zrozumiało i doceniło nasz gest. Główna część wydarzenia, czyli występy włoskich artystów odbyły się zgodnie oficjalnym programem imprezy.

Możliwość komentowania została wyłączona.