Lepszy Toruń lepsza Polska

serwis informacyjno – reportażowy

CUK Anioły Toruń Stal Nysa

CUK Anioły Toruń przegrywają w piątym secie. Co to były za emocje

Przy komplecie publiczności gospodarze przegrywają z siatkarzami Stali Nysa. W hali SP nr 28 w Toruniu kibice zobaczyli prawdziwy siatkarski thriller, w którym o wyniku decydowały pojedyncze akcje oraz nerwy w końcówkach setów.

CUK Anioły Toruń – Stal Nysa. Szlagier PLS 1. Ligi w hali SP28

Do Torunia przyjechała PSG Stal Nysa, czyli jedna z najmocniejszych drużyn PLS 1. Ligi i jeden z głównych rywali torunian w walce o awans do PlusLigi. Już przed pierwszym gwizdkiem było jasne, że kibice mogą spodziewać się meczu pełnego emocji.

CUK Anioły Toruń Stal Nysa
Fot. Lepszy Toruń lepsza Polska – Damian Fajfer

Hala Szkoły Podstawowej nr 28 w Toruniu wypełniła się do ostatniego miejsca. Zainteresowanie spotkaniem było tak duże, że klub jeszcze przed rozpoczęciem meczu informował o wyprzedaniu wszystkich biletów. Dzięki temu atmosfera od pierwszych akcji przypominała mecze o najwyższą stawkę.

Nerwowa końcówka pierwszego seta

Początek spotkania należał do gospodarzy. Dzięki dobrej zagrywce Błażeja Podleśnego torunianie szybko objęli prowadzenie. Goście z Nysy bardzo szybko jednak odpowiedzieli. Ustawiali potrójny blok przy atakach Macieja Krysiaka i utrudniali grę Luisowi Paolinettiemu.

Dlatego już po kilku akcjach wynik ponownie był wyrównany. Obie drużyny walczyły punkt za punkt, a kibice oglądali bardzo wyrównane widowisko. Przy stanie 17:17 było jasne, że końcówka seta przyniesie ogromne emocje.

Anioły przegrywały już 21:23. Najpierw jednak skutecznym atakiem popisał się Robert Brzóstowicz, a chwilę później dobrze zadziałał toruński blok. Mimo tego w decydujących momentach więcej spokoju zachowali siatkarze z Nysy i wygrali seta 28:26.

Drugi set. Anioły odpowiadają

Druga partia rozpoczęła się od przewagi gości. Stal Nysa wykorzystała błędy gospodarzy i zbudowała trzy punkty przewagi. Torunianie długo gonili wynik, jednak w połowie seta doprowadzili do remisu 10:10.

Od tego momentu gra ponownie stała się bardzo wyrównana. Kluczowa okazała się końcówka. Torunianie wykorzystali błędy rywali w ataku, a ważne punkty zdobyli Luis Paolinetti oraz Kamil Urbańczyk zagrywką.

Dzięki temu CUK Anioły Toruń wygrały seta 25:22 i doprowadziły do remisu w meczu.

Trzeci set pod kontrolą torunian

Po wyrównaniu wyniku gospodarze złapali wyraźny rytm gry. Już na początku trzeciej partii zbudowali przewagę 12:7.

Bardzo dobrze funkcjonowała przede wszystkim zagrywka. Asami serwisowymi popisali się Adam Surgut oraz Błażej Podleśny. Dzięki temu torunianie systematycznie powiększali prowadzenie.

Przy stanie 18:11 było jasne, że Anioły są bardzo blisko wygrania tej partii. Gospodarze utrzymali koncentrację i ostatecznie wygrali seta 25:18, obejmując prowadzenie 2:1 w meczu.

CUK Anioły Toruń Stal Nysa

Czwarty set i niewykorzystana piłka meczowa

Czwarta odsłona spotkania rozpoczęła się bardzo dobrze dla torunian. Gospodarze szybko objęli prowadzenie 7:3 i kontrolowali przebieg gry.

Jednak Stal Nysa nie zamierzała się poddawać. Goście doprowadzili do remisu 9:9, a od tego momentu gra ponownie toczyła się punkt za punkt.

Największe emocje przyniosła końcówka. Anioły miały piłkę meczową przy stanie 24:23, lecz jej nie wykorzystały. Chwilę później skuteczniej zagrali goście, którzy wygrali seta 26:24 i doprowadzili do tie-breaka.

Tie-break. Prowadzenie 13:9 nie wystarczyło

Decydujący set rozpoczął się bardzo dobrze dla gospodarzy. Torunianie szybko objęli prowadzenie 13:9 i byli bardzo blisko zwycięstwa.

Wtedy jednak w grze Aniołów pojawił się przestój. Goście zdobyli kilka punktów z rzędu i doprowadzili do remisu 13:13. Końcówka ponownie była niezwykle nerwowa.

Więcej zimnej krwi zachowali jednak siatkarze Stali Nysa. Goście wygrali tie-break 17:15 i całe spotkanie 3:2.

– Nikt nie mówił, że będzie łatwo. DziękujeMY za niesamowitą frekwencję i doping z trybun – napisali przedstawiciele CUK Anioły Toruń w mediach społecznościowych.

CUK Anioły Toruń – Stal Nysa 2:3

Sety:
26:28, 25:22, 25:18, 24:26, 15:17

CUK Anioły Toruń:
Jankowski 12, Podleśny 4, Surgut 13, Brzóstowicz 8, Paolinetti 24, Krysiak 15, Podborączyński (libero), Urbańczyk 1, Sternik, Tynecki

Stal Nysa:
Kosiba 21, Mordyl 8, Mouchlias 7, Truhtchev 5, Putkowski 4, Szczurek 4, Olejniczak (libero), Musiał 17, Depowski 4, Rajsner 1, Pawlun 2

Najwięcej punktów w meczu zdobyli Luis Paolinetti (24) dla Aniołów oraz Kamil Kosiba (21) dla Stali Nysa.

Fot. Lepszy Toruń lepsza Polska – Damian Fajfer

Udostępnij za pomocą: