Egzekucja żołnierzy w Toruniu. 80 lat temu wykonano wyrok na trzech bohaterach podziemia
13 sierpnia 2026 roku w Toruniu uczczono 80. rocznicę egzekucji trzech żołnierzy poakowskiego podziemia niepodległościowego. Pod pamiątkową tablicą przy ul. Piekary złożono kwiaty i oddano hołd Władysławowi Klocowi „Żbikowi”, Władysławowi Majtyce „Białemu” oraz Stefanowi Urbanowi „Huraganowi”.

Uroczystość odbyła się dokładnie 80 lat po wykonaniu wyroku śmierci na trzech żołnierzach. Wzięli w niej udział przedstawiciele toruńskiego magistratu, Rady Miasta Torunia oraz Honorowy Obywatel Miasta Torunia Jan Wyrowiński.
Wśród uczestników znaleźli się Rafał Pietrucień, zastępca prezydenta Torunia, Michał Jakubaszek, wiceprzewodniczący Rady Miasta Torunia, oraz radny Zbigniew Fiderewicz. Pod tablicą złożono kwiaty, oddając hołd zamordowanym.
Egzekucja żołnierzy w Toruniu. Rocznica tragicznych wydarzeń
Miejsce przy ul. Piekary przypomina o jednej z najtragiczniejszych kart powojennej historii miasta. To właśnie tutaj upamiętniono osoby, które po zakończeniu II wojny światowej nie pogodziły się z narzuconym Polsce systemem komunistycznym.
Uroczystość była więc nie tylko symbolicznym złożeniem kwiatów. Była również okazją do przypomnienia losów trzech żołnierzy oraz innych osób represjonowanych przez komunistyczne władze.
Rafał Pietrucień podkreślił, że miejsce pamięci przy ul. Piekary skłania do refleksji nad trudną historią Polski.
„Spotykamy się dziś w miejscu szczególnym – pod tablicą upamiętniającą tych, którzy zapłacili najwyższą cenę za wierność Polsce i jej niepodległości” – mówił Rafał Pietrucień, zastępca prezydenta Torunia.
Jak zaznaczył, historia tego miejsca przypomina również o dramatycznych konsekwencjach represji politycznych.
„Niech dzisiejsze spotkanie będzie wyrazem hołdu dla bestialsko zamordowanych żołnierzy AK, wdzięczności za ich ofiarę i walkę o niepodległość oraz uhonorowaniem wszystkich, którzy mimo represji pozostali do końca wierni ideałom wolnej i suwerennej Polski” – podkreślił Rafał Pietrucień.

(dalsza część artykułu poniżej)
LEPSZY TORUŃ LEPSZA POLSKA POLECA
Kim byli żołnierze zamordowani w Toruniu?
Władysław Kloc „Żbik”, Władysław Majtyka „Biały” i Stefan Urban „Huragan” należeli do ponadstuosobowego zgrupowania oddziałów zbrojnych dowodzonych przez Henryka Siwonia „Ruczaja”.
Siwoń był żołnierzem Armii Krajowej pochodzącym z Małopolski. Zgrupowanie działało na terenie dzisiejszego województwa kujawsko-pomorskiego.
Oddziały operowały między innymi w powiatach toruńskim, brodnickim, grudziądzkim i wąbrzeskim. Sprzeciwiały się narzucanej Polsce władzy komunistycznej.
Ich działalność obejmowała między innymi zdobywanie broni, rozbrajanie posterunków Milicji Obywatelskiej oraz utrudnianie działalności Polskiej Partii Robotniczej.
W tamtym czasie komunistyczne władze traktowały działalność niepodległościowego podziemia jako zagrożenie dla budowanego systemu. W konsekwencji wobec członków takich organizacji stosowano aresztowania, procesy, tortury i wyroki śmierci.
Obława w Jaworzu i pokazowy proces
Los trzech żołnierzy przesądziła obława przeprowadzona 15 lipca 1946 roku w Jaworzu koło Książek. W wyniku donosu agentury UB siły bezpieczeństwa zaatakowały zgrupowanie.
Po krótkiej walce z przeważającymi siłami UB i MO partyzanci zostali zmuszeni do poddania się.
Następnie komunistyczne władze przystąpiły do procesu. 5 i 6 sierpnia 1946 roku w Wąbrzeźnie odbyła się sesja wyjazdowa Wojskowego Sądu Rejonowego w Bydgoszczy.
Proces miał charakter pokazowy. Jego celem było nie tylko ukaranie zatrzymanych, ale również zastraszenie lokalnej społeczności i pokazanie, jakie konsekwencje groziły osobom sprzeciwiającym się nowej władzy.
Władysław Kloc, Władysław Majtyka i Stefan Urban zostali skazani w trybie doraźnym na karę śmierci.

Wyrok wykonano w toruńskim więzieniu
Egzekucja żołnierzy w Toruniu odbyła się 13 sierpnia 1946 roku o godz. 5.00. Wyrok wykonano w toruńskim więzieniu.
Egzekucję przeprowadził Roman Sawera, 20-letni funkcjonariusz Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Toruniu.
Tego samego dnia ciała zamordowanych potajemnie pochowano na Cmentarzu Komunalnym nr 2. W dokumentacji określono ich jako anonimowe osoby – „3 N.N. przez UB”.
Ich grób otrzymał numer 1193. Obecnie znajduje się w sektorze CK2_I, w rzędzie 3, pod numerem 10.
Przez lata miejsce pochówku oraz prawdziwe okoliczności śmierci żołnierzy pozostawały poza oficjalną pamięcią.
Komunistyczna propaganda próbowała wymazać ich historię
Represjom towarzyszyła szeroko zakrojona akcja propagandowa. W prasie i na plakatach rozstrzelanych partyzantów przedstawiano jako „przywódców bandy N.S.Z.”.
Władze próbowały w ten sposób uzasadnić represje i przedstawić żołnierzy podziemia jako zwykłych przestępców. Jednocześnie propaganda miała zastraszyć osoby, które mogły sprzeciwiać się komunistycznemu systemowi.
Rok 1946 należał do najkrwawszych okresów represji wobec podziemia niepodległościowego w regionie. Tylko w Więzieniu Karno-Śledczym w Bydgoszczy na podstawie wyroków sądów wojskowych zamordowano wówczas 31 żołnierzy poakowskiego podziemia.
Dlatego dzisiejsze uroczystości mają szczególne znaczenie. Przywracają pamięć o osobach, których przez dziesięciolecia przedstawiano w sposób zgodny z propagandą komunistycznych władz.

Po latach przywrócono im dobre imię
Po upadku systemu komunistycznego rozpoczął się proces przywracania pamięci o ofiarach represji. Kolejne postępowania sądowe pozwoliły również zakwestionować wyroki wydane wobec Władysława Kloca, Władysława Majtyki i Stefana Urbana.
W latach 1991-2021 Sądy Wojewódzkie w Bydgoszczy i Poznaniu uznały wyroki śmierci wydane na trzech żołnierzy za nieważne.
Jednocześnie stwierdzono, że ich działalność była związana z szeroko rozumianą działalnością na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego.
Tym samym po wielu latach formalnie przywrócono dobre imię osobom, które wcześniej komunistyczne władze skazały na śmierć.
Toruń pamięta o zamordowanych żołnierzach
Dzisiejsza uroczystość przy ul. Piekary przypomniała historię Władysława Kloca „Żbika”, Władysława Majtyki „Białego” i Stefana Urbana „Huragana”.
80 lat po egzekucji ich nazwiska nie zostały zapomniane. Pamiątkowa tablica oraz coroczne uroczystości przypominają mieszkańcom Torunia o losach żołnierzy, którzy po wojnie kontynuowali działalność na rzecz niepodległej Polski.
Historia tych trzech osób pokazuje również, jak ważne jest zachowanie pamięci o ofiarach represji. Dzięki temu kolejne pokolenia mogą poznać wydarzenia, które przez wiele lat pozostawały przemilczane.
Dziś, po 80 latach, w Toruniu ponownie oddano im hołd.
Fot. UMT 2026, autor: Agnieszka Bielecka, licencja: CC BY NC 4.0
Tekst: za UM Toruń na podstawie informacji Instytutu Pamięci Narodowej






