X Festiwal Piosenki i Ballady Filmowej w Toruniu – frekwencyjna klapa?
Festiwal wyczekiwany przez publiczność
X Festiwal Piosenki i Ballady Filmowej w Toruniu miał być wydarzeniem wyczekiwanym i pożądanym, jak zapewniał Prezydent Gulewski. W rzeczywistości to tylko dwa koncerty. Dla mieszkańców impreza okazała się bardzo kosztowna.

(dalsza część artykułu poniżej)
LEPSZY TORUŃ LEPSZA POLSKA POLECA
Szokujące dane frekwencyjne
Już niebawem ujawnimy pełne liczby, które pokażą skalę frekwencyjnej porażki. Informacje są szokujące. Na pierwszy dzień wydarzenia rozdano więcej wejściówek za darmo, niż sprzedano biletów. Mimo tego w sali widowiskowej wciąż pozostawało co najmniej 44% wolnych miejsc.
Niepełna sala i zamknięte balkony
Na otwarciu wydarzenia widzów było tak mało, że organizatorzy zamknęli balkony, aby optycznie wypełnić salę. Liczby mówią same za siebie.

Dyrektor Szmak nie przejmuje się frekwencją
Jednak dyrektor artystyczny, Andrzej Szmak, nie musi się martwić. On swoje wynagrodzenie 45 tysięcy złotych „przytulił”.
Koszty publiczne i kontrowersje
Pełne statystyki frekwencyjne opublikujemy wkrótce. Na razie jasne jest jedno – festiwal, który miał przyciągnąć tłumy, nie spełnił oczekiwań publiczności ani mieszkańców Torunia. 430 000 publicznych złotówek jednak wydano.
Nie kwestionujemy wartości artystycznej tego przedsięwzięcia i nie będziemy się na ten temat wypowiadać. Nie może jednak być tak, że wydaje się potężne środki publiczne, a sala świeci pustkami. W jednej z rozgłośni radiowych brakowało nawet chętnych na bezpłatne wejściówki, które były do wygrania w mini konkursie.
Zobacz inne artykuły w tej kategorii:





