Słupki, słupki wszędzie. No prawie wszędzie, bo już pierwszego dnia jeden z nich nie działał
Słupki na toruńskiej starówce znów wywołują ogromne emocje wśród mieszkańców oraz przedsiębiorców. Obecnie zamontowano 37 słupków w 8 lokalizacjach, a ich koszt wyniósł 580 tys. złotych. System uruchomiono 14 kwietnia i od samego początku pojawiły się pytania o jego skuteczność, a także realny wpływ na bezpieczeństwo.
Już w dniu startu wystąpił problem. Wszystkie słupki miały zostać podniesione o godzinie 11, jednak jednego z nich, określanego jako antyterrorystyczny (Chełmińska/Franciszkańska), nie udało się uruchomić.

Jak działają słupki na toruńskiej starówce
Za podnoszenie słupków odpowiadało dwóch strażników miejskich, którzy przemieszczali się samochodem pomiędzy kolejnymi punktami. Każdy słupek wymagał ręcznej obsługi, dlatego funkcjonariusze musieli zatrzymać się przy każdej lokalizacji.
Proces wyglądał zawsze tak samo. Strażnik podchodził do słupka, schylał się, wkładał klucz, następnie ręcznie wysuwał mechanizm i ponownie przekręcał klucz, aby go zablokować. Dodatkowo w systemie funkcjonują dwa rodzaje słupków, dlatego konieczne było używanie co najmniej dwóch różnych kluczy.
W efekcie cała operacja zajmowała około 40 minut. To z kolei rodzi pytania o szybkość reakcji w sytuacjach nagłych, ponieważ każda minuta może mieć kluczowe znaczenie.

(dalsza część artykułu poniżej)
LEPSZY TORUŃ LEPSZA POLSKA POLECA
Kontrowersje wokół decyzji miasta
Według informacji przekazywanych przez Urząd Miasta Torunia, projekt słupków oraz ich lokalizacja zostały skonsultowane z odpowiednimi służbami, a także z Rada Okręgu nr 12 Staromiejskie w Toruniu. Jednak relacje przedstawicieli lokalnej społeczności wskazują na coś zupełnie innego.
Oo projekcie Starówka dla ludzi rada dowiedziała się dopiero z Facebooka – przekazał Adam Jarosz, przewodniczący rady
System słupków może stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa – dodał przewodniczący
Mieszkańcy są ignorowani w decyzjach – podkreślił Adam Jarosz
Dlatego pojawia się wyraźny rozdźwięk pomiędzy stanowiskiem miasta a głosem mieszkańców. Co więcej, brak spójnej komunikacji dodatkowo potęguje emocje wokół całej sprawy.

Słupki na toruńskiej starówce a bezpieczeństwo
Najwięcej obaw dotyczy bezpieczeństwa. Już wcześniej pojawiły się sygnały, że system może utrudniać działanie służb ratunkowych. W jednym z przypadków karetka nie mogła dotrzeć na czas, ponieważ barierki chroniące słupki uniemożliwiły przejazd.
Dlatego mieszkańcy coraz częściej pytają, czy słupki na toruńskiej starówce rzeczywiście poprawiają bezpieczeństwo, czy wręcz przeciwnie – mogą je ograniczać. Pierwszy dzień funkcjonowania systemu pokazał bowiem, że nie wszystko działa tak, jak zakładano.
Wjazd na Rynek Staromiejski, ul. Żeglarską, Szewską, Chełmińską, Różaną oraz Kopernika pozostaje możliwy w godz. 6-11 oraz między 18 a 21, a także po uzyskaniu indywidualnej zgody, na przykład w przypadku usług technicznych czy przeprowadzek.

Będą kolejne słupki na toruńskiej starówce
Czy to koniec inwestycji? Nic na to nie wskazuje. Według informacji, do których dotarła nasza redakcja, to nie koniec „słupkowych” inwestycji.
Plan zakłada montaż kolejnych słupków w następnych lokalizacjach. W efekcie wjazd na znaczną część toruńskiej starówki może zostać całkowicie ograniczony. Co więcej, realizacja tych planów ma kosztować kolejne setki tysięcy złotych.
Dlatego temat słupków na toruńskiej starówce z pewnością jeszcze długo pozostanie jednym z najbardziej gorących tematów w mieście.
Fot. Lepszy Toruń lepsza Polska – Mateusz Białczyk






