Lepszy Toruń lepsza Polska

serwis informacyjno – reportażowy

Letni Festiwal Zabawy Toruń
Źródło obrazu: źrodło obrazu: Facebook/Letni Festiwal Zabawy
Komunikaty

Uwaga Toruń. Organizator zapewnia, że wstęp bezpłatny. Dmuchańce już nie. Wątpliwości przed wydarzeniem

Mieszkańcy Torunia zwrócili się do naszej redakcji z pytaniami dotyczącymi Letniego Festiwalu Zabawy, który dziś odbędzie się na Placu Cyrkowym w Toruniu. W materiałach promocyjnych organizator informuje o bezpłatnym wstępie, jednak czytelnicy wskazywali, że rzeczywistość może wyglądać inaczej. Dlatego postanowiliśmy sprawdzić, jak wygląda sytuacja.

Skontaktowaliśmy się z mediami z innych miast, w których odbywały się podobne wydarzenia. Dodatkowo przeanalizowaliśmy komentarze uczestników oraz porozmawialiśmy z rodzicami, którzy odwiedzili wcześniejsze edycje festiwalu.

źrodło obrazu: Facebook/Letni Festiwal Zabawy

Organizator pozostaje anonimowy

Pierwszą kwestią, która zwróciła naszą uwagę, jest brak informacji o organizatorze wydarzenia. Na plakatach, grafikach promocyjnych oraz materiałach reklamowych nie podano nazwy podmiotu odpowiedzialnego za organizację imprezy.

Jednocześnie tego samego dnia podobne wydarzenia mają odbywać się również w innych miejscowościach. Mimo to uczestnicy nie otrzymują podstawowych informacji o firmie lub osobach odpowiedzialnych za przygotowanie atrakcji.

Taki brak przejrzystości może budzić pytania wśród rodziców planujących udział w wydarzeniu.

„Wstęp bezpłatny” – ale tylko częściowo

Najwięcej wątpliwości wzbudza jednak sposób promowania imprezy. Organizator informuje o bezpłatnym wstępie, co formalnie jest prawdą. Teren wydarzenia nie jest ogrodzony i każdy może wejść na jego obszar.

Można posłuchać muzyki, obejrzeć atrakcje, zrobić zdjęcie z maskotką czy uczestniczyć w niektórych animacjach. Jednak główna atrakcja wydarzenia, czyli dmuchańce, wymaga już zakupu biletu.

Z informacji uzyskanych przez naszą redakcję wynika, że koszt korzystania z dmuchańców może wynosić około 50 zł za dziecko. Rodzice z innych miast wskazują również na dodatkowe opłaty za niektóre atrakcje. Wśród nich wymieniana jest między innymi wata cukrowa, której cena ma wynosić około 20 zł.

W praktyce oznacza to, że określenie „bezpłatny wstęp” nie oznacza bezpłatnej zabawy na dmuchańcach.

źrodło obrazu: Facebook/Letni Festiwal Zabawy

Pytania bez odpowiedzi

W związku z pojawiającymi się wątpliwościami skontaktowaliśmy się z osobą prowadzącą profil wydarzenia w mediach społecznościowych.

Początkowo otrzymaliśmy informację, że nasze pytania zostaną przekazane i otrzymamy odpowiedzi. Po przesłaniu szczegółowych pytań nie otrzymaliśmy jednak odpowiedzi do chwili publikacji artykułu.

Pytaliśmy między innymi o organizatora wydarzenia oraz dokumentację potwierdzającą bezpieczeństwo urządzeń.

Chcieliśmy sprawdzić kwestie bezpieczeństwa

Jednym z tematów poruszonych w korespondencji była również dokumentacja dotycząca dmuchańców.

Choć przepisy nie wymagają posiadania atestu dla każdego urządzenia tego typu, w praktyce bardzo istotna jest opinia rzeczoznawcy, która potwierdza stan techniczny atrakcji i możliwość ich bezpiecznego użytkowania.

Do momentu publikacji artykułu nie otrzymaliśmy odpowiedzi również w tej sprawie.

Rodzice powinni znać wszystkie koszty

Nie publikujemy tych informacji po to, aby kogokolwiek zniechęcać do udziału w wydarzeniu. Być może dzieci będą się świetnie bawić, a sama impreza okaże się udana.

Uważamy jednak, że rodzice, opiekunowie oraz dziadkowie powinni znać wszystkie koszty jeszcze przed przyjazdem na miejsce. Dzięki temu unikną nieporozumień, rozczarowania dzieci czy niezręcznych sytuacji związanych z koniecznością ponoszenia dodatkowych wydatków.

Nie chcielibyśmy, aby doszło do sytuacji, w której dziecko będzie chciało skorzystać z atrakcji, a rodzic lub opiekun nie będzie przygotowany na dodatkowe koszty. Właśnie dlatego postanowiliśmy opisać sprawę po sygnałach od naszych czytelników.

To nie pierwsze takie wydarzenie w Toruniu

W przeszłości podobne atrakcje odbywały się już w Toruniu. Nasza redakcja informowała o nich, a nawet rozdawała wejściówki w konkursach.

W tamtych przypadkach organizatorzy byli jednak znani, posiadali odpowiednie ubezpieczenia od następstw nieszczęśliwych wypadków oraz jasno informowali uczestników o kosztach poszczególnych atrakcji. Dzięki temu rodzice jeszcze przed przyjazdem wiedzieli, z jakimi wydatkami muszą się liczyć.

Tym razem wiele informacji uczestnicy poznają dopiero na miejscu.

Ostateczna decyzja należy oczywiście do mieszkańców. Naszym zadaniem jest jednak reagowanie na sygnały od czytelników i przedstawianie faktów, które mogą pomóc w podjęciu świadomej decyzji.

Warto również przypomnieć, że teren Placu Cyrkowego należy do miasta i jest zarządzany przez MOSiR. Ten jednak najpewniej nie sprawdza komu wynajmuje teren.

Udostępnij za pomocą: