83-latek z Torunia stracił ponad 50 tysięcy złotych. Oszuści wmówili mu, że córka choruje na ebolę
Wystarczył jeden telefon, by 83-letni mieszkaniec Torunia stracił oszczędności warte ponad 50 tysięcy złotych. Oszuści wmówili mu, że jego córka jest zakażona wirusem ebola i potrzebuje drogiego zastrzyku. Senior uwierzył w tę historię i przekazał pieniądze mężczyźnie w białym fartuchu.
Do zdarzenia doszło we wtorek, 20 października 2026 roku. 83-latek odebrał telefon od kobiety podającej się za lekarkę. Usłyszał, że jego córka została zakażona wirusem ebola, a jedyną szansą na uratowanie jej życia ma być kosztowny zastrzyk.
Zaniepokojony mężczyzna chciał pomóc córce. Działając pod wpływem emocji, wykonywał polecenia oszustów. Spakował wszystkie zgromadzone pieniądze w polskiej i obcej walucie, a następnie przekazał je mężczyźnie w białym fartuchu, który czekał w umówionym miejscu.

Fot. ilustracyjne wygenerowane przy użyciu AI
Senior stracił równowartość ponad 50 tysięcy złotych. Dopiero po pewnym czasie zorientował się, że padł ofiarą oszustwa. Sprawą zajmują się policjanci.
Jeden telefon i historia, która miała wywołać strach
Oszuści doskonale wiedzą, jak wykorzystać emocje. Informacja o chorobie dziecka, wypadku bliskiej osoby czy zagrożonych oszczędnościach ma wywołać strach i skłonić rozmówcę do natychmiastowego działania.
Przestępcy mogą podawać się za lekarzy, policjantów lub członków rodziny. Wykorzystują zaufanie i zdenerwowanie rozmówcy, aby nakłonić go do przekazania gotówki albo wykonania przelewu. Często nie dają czasu na sprawdzenie informacji i przekonują, że liczy się każda minuta.
W przypadku seniora z Torunia oszuści wykorzystali obawę o życie córki. Mężczyzna był przekonany, że pomaga najbliższej osobie. W rzeczywistości przekazał oszczędności przestępcom.
(dalsza część artykułu poniżej)
LEPSZY TORUŃ LEPSZA POLSKA POLECA
Jak nie dać się oszukać?
Jeśli ktoś dzwoni z informacją o nagłym zagrożeniu i prosi o pieniądze, przede wszystkim nie podejmuj pochopnych decyzji.
- Przerwij rozmowę i nie działaj pod wpływem strachu.
- Zadzwoń bezpośrednio do bliskiej osoby na znany sobie numer i sprawdź, czy opowiedziana historia jest prawdziwa.
- Nie informuj nieznajomych, ile pieniędzy przechowujesz w domu ani jakie środki masz na koncie.
- Nie przekazuj gotówki osobom, których tożsamości nie udało się potwierdzić. Sam fartuch czy deklaracja wykonywania zawodu lekarza nie są dowodem wiarygodności.
- Jeśli podejrzewasz oszustwo, skontaktuj się z policją. Gdy pieniądze zostały już przekazane, zgłoś sprawę jak najszybciej.
Warto również porozmawiać z rodzicami i dziadkami o metodach stosowanych przez oszustów. Szczególnie ważne jest, aby wiedzieli, że nawet dramatyczna historia o chorobie lub wypadku bliskiej osoby wymaga sprawdzenia.
83-latek z Torunia stracił ponad 50 tysięcy złotych, bo chciał ratować córkę. Zanim przekażemy pieniądze komukolwiek, sprawdźmy informacje i skontaktujmy się bezpośrednio z osobą, której rzekomo potrzebna jest pomoc.





