Lepszy Toruń lepsza Polska

serwis informacyjno – reportażowy

PRES Toruń Sparta Wrocław
Sport

Toruńska twierdza znów niezdobyta! PRES pokonał Spartę Wrocław 48:42

PRES Grupa Deweloperska Toruń pokonał Betard Spartę Wrocław 48:42 w hicie 14. kolejki PGE Ekstraligi. Gospodarze musieli radzić sobie bez Patryka Dudka, ale mimo osłabienia wytrzymali ogromną presję i w decydującym momencie przypieczętowali zwycięstwo.

Motoarena ponownie okazała się prawdziwą twierdzą. Stadion pękał w szwach, a niesamowity doping toruńskich kibiców niósł gospodarzy przez całe spotkanie. Sparta zdołała odrobić osiem punktów straty i doprowadziła do remisu 36:36, ale końcówka należała do torunian.

Wielka galeria zdjęć ze spotkania. Zobaczcie, jak kibicowaliście i jak wyglądała atmosfera na trybunach – TUTAJ.

PRES Toruń Sparta Wrocław

Mecz o pierwsze miejsce w tabeli

Stawka niedzielnego hitu była ogromna. Przed rozpoczęciem spotkania Betard Sparta Wrocław miała 23 punkty i prowadziła w tabeli PGE Ekstraligi, natomiast PRES Grupa Deweloperska Toruń tracił do niej zaledwie jeden punkt.

Zwycięstwo mogło więc mieć ogromne znaczenie w walce o pierwsze miejsce po rundzie zasadniczej. Obie drużyny przystąpiły jednak do rywalizacji osłabione.

Wrocławianie od dłuższego czasu radzili sobie bez kontuzjowanego Daniela Bewleya. Torunianie stracili natomiast Patryka Dudka, który dzień wcześniej zaliczył bardzo groźny upadek podczas finału Indywidualnych Mistrzostw Polski w Ostrowie Wielkopolskim.

Patryk Dudek nie wystąpił w hicie na Motoarenie

Dudek prowadził wyścig podczas finału IMP, gdy przy wejściu w drugi łuk pierwszego okrążenia doszło do kontaktu z Bartoszem Zmarzlikiem. Torunianin upadł i niebezpiecznie uderzył w bandę zabezpieczoną dmuchanymi poduszkami.

Zawodnik został następnie przewieziony do szpitala, gdzie przeszedł szczegółowe badania. Na szczęście nie wykazały one złamań kości.

Sam Dudek przekazał kibicom, że potrzebował kilku dni przerwy i spokojnej regeneracji. Dlatego w niedzielny wieczór lider PRES musiał oglądać spotkanie z trybun.

Jego brak oznaczał dodatkowe biegi dla Antoniego Kawczyńskiego. Młodzieżowiec szybko pokazał, że może być jednym z bohaterów tego spotkania.

Minuta ciszy i wspomnienie Elżbiety Zawackiej

Przed rozpoczęciem rywalizacji kibice i zawodnicy uczcili pamięć ofiar tragicznego wypadku na Węgrzech. Przed pierwszym wyścigiem wspomniano również gen. Elżbietę Zawacką „Zo”, bohaterkę Powstania Warszawskiego.

Chwilę później rozpoczęła się sportowa walka, a jej pierwszym bohaterem został Antoni Kawczyński.

PRES Toruń Sparta Wrocław

Antoni Kawczyński dał sygnał do walki

W pierwszym biegu Kawczyński pokonał Artioma Łagutę oraz Bartłomieja Kowalskiego. Chwilę później ponownie okazał się najlepszy, tym razem w rywalizacji młodzieżowej.

Toruńscy liderzy również od początku prezentowali bardzo dobrą dyspozycję. Mikkel Michelsen, Emil Sajfutdinow i Robert Lambert regularnie przywozili ważne punkty.

Po czterech wyścigach PRES prowadził 15:9, a po piątym biegu przewaga gospodarzy wzrosła do ośmiu punktów – 19:11.

Toruń zbudował osiem punktów przewagi

Przez długi czas Sparta nie potrafiła znaleźć sposobu na świetnie dysponowanych gospodarzy. Do dziewiątego biegu goście nie odnieśli ani jednego indywidualnego zwycięstwa.

Świetnie prezentowali się Sajfutdinow, Michelsen i Lambert, a swoje punkty dokładał również Kawczyński. Toruń długo kontrolował sytuację na torze.

W dziewiątym biegu przełamał się jednak Artiom Łaguta. Lider Sparty pokonał Roberta Lamberta, ale z tyłu Kawczyński przyjechał przed świeżo upieczonym triumfatorem IMP.

Sparta wróciła do gry

Wrocławianie nie zamierzali się poddawać. W końcówce fazy zasadniczej goście ruszyli do zdecydowanego ataku.

Szczególnie ważne okazały się biegi jedenasty i dwunasty. Sparta wygrała oba wyścigi po 5:1 i błyskawicznie odrobiła straty.

Z wyniku 28:20 zrobiło się 36:36. Motoarena, która wcześniej świętowała kolejne zwycięstwa gospodarzy, nagle zamarła.

Wrocławianie złapali wiatr w żagle, a punkt bonusowy za lepszy wynik w dwumeczu był już po ich stronie.

PRES Toruń Sparta Wrocław

Emil Sajfutdinow zatrzymał pościg Sparty

PRES nie pozwolił jednak rywalom całkowicie przejąć kontroli nad spotkaniem. Kluczowy okazał się 13. wyścig.

Emil Sajfutdinow wyprzedził na trasie Brady’ego Kurtza, a Robert Lambert dołożył trzecią pozycję. Torunianie wygrali 4:2 i przed biegami nominowanymi prowadzili 40:38.

To był moment, na który czekali kibice. Niesamowity doping ponownie rozległ się na całej Motoarenie, a gospodarze byli już tylko dwa biegi od zwycięstwa.

Kontrowersyjny 14. bieg

W pierwszym podejściu do 14. wyścigu doszło do sytuacji z udziałem Roberta Lamberta i Macieja Janowskiego. Po kontakcie w pierwszym łuku Brytyjczyk przerwał jazdę.

Sędzia Paweł Słupski przerwał wyścig. Po długich naradach zdecydował o powtórce w pełnej obsadzie.

Druga odsłona przyniosła kolejne emocje. Lambert wygrał bieg, a Norick Bloedorn stoczył skuteczną walkę z Bartłomiejem Kowalskim. PRES zwyciężył 4:2 i przed ostatnim wyścigiem prowadził 44:40.

Emil Sajfutdinow postawił kropkę nad „i”

W ostatnim wyścigu pod taśmą stanęli Emil Sajfutdinow, Artiom Łaguta, Mikkel Michelsen i Brady Kurtz.

Sajfutdinow kapitalnie rozegrał pierwsze okrążenie i objął prowadzenie. Nie oddał go już do mety.

Mikkel Michelsen również wykonał swoją pracę i obronił trzecią pozycję przed atakami Kurtza. PRES wygrał ostatni bieg 4:2, a całe spotkanie 48:42.

Motoarena eksplodowała z radości. Niesamowity doping kibiców przez całe spotkanie znalazł swoje zwieńczenie w ostatnim wyścigu, który przypieczętował kolejne zwycięstwo toruńskiej drużyny na własnym torze.

PRES Toruń Sparta Wrocław

Toruńska twierdza nadal niezdobyta

PRES Grupa Deweloperska Toruń po raz kolejny pokazał, że Motoarena jest niezwykle trudnym terenem dla ligowych rywali.

Mimo braku Patryka Dudka gospodarze potrafili zbudować wysoką przewagę, przetrwać znakomity pościg Sparty i wygrać decydujące wyścigi. Duża w tym zasługa liderów, ale również Antoniego Kawczyńskiego, który świetnie rozpoczął spotkanie.

Najlepszym zawodnikiem gospodarzy był Emil Sajfutdinow, który zdobył 14+1 punktu i odegrał kluczową rolę w zwycięstwie PRES. Dla Sajfutdinowa był to już trzeci z rzędu komplet punktów zdobyty na toruńskim torze, co tylko potwierdza jego znakomitą dyspozycję przed własną publicznością.

Robert Lambert zdobył 12 punktów, Mikkel Michelsen 10, a Antoni Kawczyński dołożył 7+1. To właśnie dobra postawa całego zespołu pozwoliła gospodarzom wygrać spotkanie mimo braku swojego krajowego lidera.

Sparta wyjechała z bonusem

Dzięki zwycięstwu PRES Grupa Deweloperska Toruń zrównał się punktami ze Spartą Wrocław w tabeli PGE Ekstraligi. Goście zabrali jednak z Motoareny punkt bonusowy, który może okazać się niezwykle ważny.

Dzięki genialnemu Emilowi Sajfutdinowowi i świetnej postawie pozostałych liderów PRES Grupa Deweloperska Toruń pokonał w hicie PGE Ekstraligi Betard Spartę Wrocław. Torunianie wygrali 48:42 i pokazali, że nawet bez Patryka Dudka potrafią pokonać lidera rozgrywek.

Sparta nadal pozostaje jednak w bardzo dobrej sytuacji. Jeśli w ostatniej kolejce pokona u siebie Krono-Plast Włókniarz Częstochowa, może zapewnić sobie zwycięstwo w fazie zasadniczej i najlepszą pozycję przed półfinałami.

Toruńska twierdza po raz kolejny się obroniła. Motoarena pękała w szwach, a niesamowity doping kibiców ponownie pokazał, jak wielką siłę może mieć toruńska publiczność.

Punkty zawodników

PRES Grupa Deweloperska Toruń – 48 pkt.

  1. Jan Heleniak – NS (-,-,-,-)
  2. Robert Lambert – 12 (3,3,2,1,3)
  3. Norick Bloedorn – 4+1 (0,1,1*,1,1)
  4. Mikkel Michelsen – 10 (3,3,2,1,1)
  5. Emil Sajfutdinow – 14+1 (2*,3,3,3,3)
  6. Mikołaj Duchiński – 1 (1,0,0,0,0)
  7. Antoni Kawczyński – 7+1 (3,3,0,1*,0)
  8. Bartosz Derek – NS

Betard Sparta Wrocław – 42 pkt.

  1. Artiom Łaguta – 12 (2,2,3,3,0,2)
  2. Maciej Janowski – 8+1 (0,1*,2,0,3,2)
  3. Daniel Bewley – ZZ
  4. Bartłomiej Kowalski – 3+3 (1*,1*,0,1*,-,0)
  5. Brady Kurtz – 12+1 (1,2,2,3,2*,2,0)
  6. Marcel Kowolik – 2 (0,2,0)
  7. Mikkel Andersen – 5+2 (2,1*,2*)
  8. Nikodem Mikołajczyk – NS

Bieg po biegu

  1. (60,71) Kawczyński, Łaguta, Kowalski, Bloedorn – 3:3 – (3:3)
  2. (60,41) Kawczyński, Andersen, Duchiński, Kowolik – 4:2 – (7:5)
  3. (59,72) Michelsen, Sajfutdinow, Kurtz, Janowski – 5:1 – (12:6)
  4. (59,43) Lambert, Kowolik, Kowalski, Duchiński – 3:3 – (15:9)
  5. (60,13) Michelsen, Kurtz, Bloedorn, Kowalski – 4:2 – (19:11)
  6. (59,99) Sajfutdinow, Łaguta, Janowski, Kawczyński – 3:3 – (22:14)
  7. (59,75) Lambert, Kurtz, Andersen, Duchiński – 3:3 – (25:17)
  8. (60,70) Sajfutdinow, Janowski, Kowalski, Duchiński – 3:3 – (28:20)
  9. (60,67) Łaguta, Lambert, Kawczyński, Janowski – 3:3 – (31:23)
  10. (60,40) Kurtz, Michelsen, Bloedorn, Kowolik – 3:3 – (34:26)
  11. (60,91) Łaguta, Kurtz, Michelsen, Duchiński – 1:5 – (35:31)
  12. (60,99) Janowski, Andersen, Bloedorn, Kawczyński – 1:5 – (36:36)
  13. (60,04) Sajfutdinow, Kurtz, Lambert, Łaguta – 4:2 – (40:38)
  14. (61,19) Lambert, Janowski, Bloedorn, Kowalski – 4:2 – (44:40)
  15. (60,57) Sajfutdinow, Łaguta, Michelsen, Kurtz – 4:2 – (48:42)

Fot. Lepszy Toruń lepsza Polska – Mateusz Białczyk

Udostępnij za pomocą:

WSPÓŁPRACA BARTEROWA