Lepszy Toruń lepsza Polska

serwis informacyjno – reportażowy

Źródło obrazu: Lepszy Toruń lepsza Polska

Wracamy do tematu. Nowe zdjęcia, nowe fakty. Wstrząsające słowa kobiet.Półnagi mężczyzna, który miał grozić nożem, pozbawieniem życ.a i gwał..m, dalej budzi strach.

Po publikacji naszego artykułu o półnagim mężczyźnie grasującym po klatkach schodowych osiedla Wojska Polskiego w Toruniu, otrzymaliśmy kolejne wiadomości. Temat okazuje się znacznie poważniejszy, niż mogło się wydawać.

Nie była to jednorazowa historia. Z naszych ustaleń wynika, że mężczyzna od miesięcy terroryzuje kobiety. Zmienia miejsca, klatki i osiedla. Jedno pozostaje niezmienne – strach kobiet, które na niego trafiają.

Nie zmienia się również sposób działania policji. Funkcjonariusze po przybyciu na miejsce rozmawiają z mężczyzną, czasem spisują jego dane, wyprowadzają go lub nie z klatki. Pisząc „czasami”, mamy na myśli to, że personalia tego mężczyzny są doskonale znane większości interweniujących funkcjonariuszy.

Ostatnio rzeczniczka Komendy Miejskiej Policji w Toruniu, Dominika Bocian, przekazała naszej redakcji następującą informację:

„W poniedziałek po północy, dyżurny otrzymał zgłoszenie z ulicy Wojska Polskiego w Toruniu, gdzie mężczyzna na klatce schodowej miał się awanturować. Policjanci, którzy przyjechali pod wskazany adres, potwierdzili, że zastany tam bezdomny 41-latek miał wcześniej pukać do drzwi, zasłaniać wizjer, a następnie się awanturować. Dodatkowo zaśmiecił klatkę schodową poprzez naklejenie materiałów higienicznych na lampę. W związku z powyższym policjanci sporządzili dokumentację na wniosek o ukaranie do sądu wskazanego sprawcy wykroczeń. Dopilnowali także, by mężczyzna opuścił klatkę schodową przed ich odjazdem. W zastanej sytuacji nie było podstaw do jego zatrzymania. O tym fakcie powiadomiono również dzielnicowego oraz opiekę społeczną.”

To potwierdza nasze ustalenia, że policja ogranicza się do wyprowadzenia mężczyzny, nie podejmując skutecznych działań. Kierowanie wniosków do sądu o ukaranie za zaśmiecanie nie przyniesie żadnego realnego skutku.

Po publikacji artykułu skontaktowały się z nami kolejne kobiety. Jedna z nich pracuje w gastronomii i wraca nocą do domu. Oto jej relacja:

On nadal zostaje bezkarny. Dalej go wypuszczają, a on wraca do klatki jak tylko odjeżdża policja. Wyzywał mnie i partnera od kur..w, c..li, groził, że nas zabije, wymachując nożem. Pracuję w gastronomii, wracam sama do domu o różnych godzinach. I boję się, że któregoś razu się zaczai i zrobi mi krzywdę.”

Czy naprawdę trzeba czekać na kolejną tragedię, by służby zareagowały skutecznie?

Kolejna czytelniczka opisała dwie sytuacje, do których doszło w tym samym bloku:

Opiszę Państwu moją historię z tym panem: udałam się o godzinie 10 rano sama do piwnicy w bloku po jedną rzecz, schodzę na dół, otwieram zamek kluczem i słyszę w tle mężczyznę, który z kimś rozmawia jakby przez telefon. Padają słowa: ’wyruch..bym sobie…’. Odwracam się, a w odległości 5 metrów za mną stoi ZUPEŁNIE NAGI pan ze zdjęcia. Zdążyłam uciec przed blok. Zadzwoniłam po policję, przyjechała w ciągu 20 minut, również karetka, zabrali go. Obok mojej piwnicy (jest jakby opuszczona piwnica sąsiadów, nikt się nie interesuje swoją własnością!) ma do teraz legowisko, tj. kołdrę i jakieś słoiki, chleb, ubrania itp. Dowiedziałam się od innego świadka, że był widziany nago chodzący również na klatce w tym dniu (świadek również dzwonił na policję).”

I dalej:

Druga historia: wychodzę na klatkę odprowadzić członka rodziny do auta, wracam już sama, a on (pan ze zdjęcia) stoi już w bokserkach. Szybko weszłam do domu i zamknęłam na klucz drzwi. Słyszałam go na klatce. Raz sprawiał wrażenie miłego, a za 10 minut przeklinał, darł się i wyzywał nie wiadomo co. Słyszałam to, jak mówił do kogoś, jakby przez telefon. Również zadzwoniłam na policję – po dwóch moich telefonach nie przyjechali. Dopiero jak mój członek rodziny zadzwonił, to przyjechali po jakiejś godzinie i go policja zabrała. Uważam, że ten pan jest niebezpieczny i może napaść seksualnie na jakąś kobietę, a ja do tej pory już nigdy nie zeszłam do piwnicy sama. Policja nic z nim nie robi, a on wraca. Ma dorobione klucze, zna kody wejściowe od domofonów. Strach mieszkać!

Pierwsza sytuacja miała miejsce pod koniec stycznia, druga – pod koniec kwietnia.

Dane kobiet są znane redakcji i chronione tajemnicą dziennikarską. Z oczywistych powodów ich nie podajemy.

W jego rzeczach – według relacji świadków – znajdowały się prezerwatywy, ostre narzędzia, nożyki, młotek lub mały toporek z drewnianą rękojeścią.

To może być realne zagrożenie dla kobiet. Prosimy – uważajcie na siebie. Macie pełne prawo czuć się bezpiecznie tam, gdzie mieszkacie.

Jeśli poczujecie się zagrożeninie wahajcie się wzywać policji lub straży miejskiej.

Jeśli posiadacie dodatkowe informacje w tej sprawie, skontaktujcie się z naszą redakcją. Gwarantujemy anonimowość.

Tu znajdziesz nasz poprzedni artykuł na ten sam temat.

Uwaga! Półnagi mężczyzna z rajstopami na twarzy grasuje po klatkach schodowych w Toruniu! Policja potwierdza. – Lepszy Toruń lepsza Polska

Udostępnij za pomocą: