Lepszy Toruń lepsza Polska

serwis informacyjno – reportażowy

Źródło obrazu: TTBS

Trzy bloki, kilkadziesiąt mieszkań w Toruniu to samowola budowlana? Wojewoda twierdzi, że to możliwe. Miasto zaprzecza.

Czy inwestycja mieszkaniowa przy ulicy Poznańskiej 294 na toruńskich Glinkach powstała niezgodnie z prawem? Wojewoda kujawsko-pomorski Michał Sztybel twierdzi, że to możliwe – i mówi o potencjalnej samowoli budowlanej. Sprawa dotyczy trzech już wybudowanych bloków oraz kolejnych, które są obecnie w trakcie realizacji przez Toruńskie Towarzystwo Budownictwa Społecznego (TTBS).

Według wojewody to właśnie te budynki blokują wydanie zezwolenia na budowę czwartego odcinka tzw. obwodnicy Torunia. Jego wątpliwości budzi zarówno sposób wydania pozwoleń, jak i zgodność inwestycji z miejscowym planem zagospodarowania.

Foto: TTBS

„Po pobieżnej analizie wydaje się, że będzie zagwozdka, bo mamy siedem bloków z pozwoleniem na budowę, z czego przynajmniej trzy już wybudowano. A są podstawy prawne do tego, żeby było to unieważnione” – ocenia Michał Sztybel, wojewoda kujawsko-pomorski.

W podobnym tonie wypowiada się Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Bydgoszczy, która wskazuje, że na terenie inwestycji obowiązuje istotne ograniczenie:

„Inwestycja realizowana jest w terenie, dla którego obowiązują ustalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla terenu 'Poznańska – Gniewkowska – Glinki’, zatwierdzonego uchwałą Rady Miasta Torunia. Dla w/w terenu istnieje zakaz lokalizacji przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko (z wyłączeniem przedsięwzięć związanych z lokalizacją infrastruktury technicznej)” – informuje Karolina Hunker, rzeczniczka prasowa RDOŚ w Bydgoszczy.

Foto: TTBS

Z kolei Urząd Miasta Torunia stanowczo odrzuca zarzuty. Głos w tej sprawie zabrał rzecznik prezydenta miasta:

„Toruńskie Towarzystwo Budownictwa Społecznego może realizować inwestycję zgodnie z posiadanym pozwoleniem na budowę, nie ma mowy o żadnej samowoli budowlanej. Wszystkie decyzje, pozwolenia i uzgodnienia zostały wydane na podstawie obowiązujących przepisów prawa” – podkreśla Marcin Centkowski, rzecznik prasowy prezydenta Torunia.

Na razie nie wiadomo, jakie będą dalsze konsekwencje sporu. W tle pozostają pytania o legalność inwestycji i dalszy los jednej z kluczowych inwestycji drogowych w mieście.

Foto: TTBS

Udostępnij za pomocą: