Lepszy Toruń lepsza Polska

serwis informacyjno – reportażowy

Twarde Pierniki King Szczecin
Sport

Słaba inauguracja sezonu w Toruniu. Goście zdominowali Twarde Pierniki

Im dłużej trwało spotkanie, tym trudniej zawodnikom Arriva Lotto Twardych Pierników Toruń przychodziło zdobywanie punktów. Szczególnie wymowna była ostatnia kwarta. Gospodarze zamiast szukać pewnych punktów spod kosza, często decydowali się na rzuty za trzy punkty.

Twarde Pierniki King Szczecin

Arriva Lotto Twarde Pierniki Toruń przegrały z Kingiem Szczecin 85:104. Torunianie po pierwszej kwarcie prowadzili 24:23. Z każdą kolejną częścią spotkania przewaga gości rosła. King wygrał trzy pozostałe kwarty: 28:23, 27:22 i 26:16.

Patrząc na zachowanie toruńskich zawodników w ostatnich sześciu minutach, można było odnieść wrażenie, że bali się zdobywać punkty sprzed linii 6,75 metra. W sytuacjach, w których można było spokojnie zdobyć dwa punkty, piłka była wycofywana. Akcja kończyła się wtedy próbą rzutu z dystansu.

Przy skuteczności 32,1 procent z rzutów za trzy punkty trudno było odrabiać straty. Wręcz przeciwnie – przewaga Kinga Szczecin systematycznie rosła. Co ważne, efekt takiej strategii był szczególnie widoczny w czwartej kwarcie. Torunianie zdobyli w niej tylko 16 punktów. Goście odpowiedzieli 26 punktami.

Twarde Pierniki King Szczecin

Początek należał do Twardych Pierników

Spotkanie lepiej rozpoczęli gospodarze. Już od pierwszych minut aktywni byli Viktor Gaddefors oraz Luka Sakota. Po ich trafieniach Toruń prowadził już różnicą siedmiu punktów.

King szybko jednak odpowiedział. Za odrabianie strat zabrali się Przemysław Żołnierewicz i Tomasz Gielo. Następnie po akcjach Mikołaja Witlińskiego szczecinianie ponownie znaleźli się na prowadzeniu.

Twarde Pierniki nie pozwoliły jednak rywalom odskoczyć. W tym fragmencie ważne trafienia z dystansu dokładał Kristaps Kilps. Dzięki temu po pierwszych dziesięciu minutach gospodarze prowadzili 24:23.

Druga kwarta przyniosła kolejne zmiany prowadzenia. W tym czasie King podkręcał tempo. Jednocześnie coraz mocniej zaznaczali swoją obecność Zahir Porter i Mikołaj Witliński.

Torunianie odpowiadali przede wszystkim za sprawą Gaddeforsa. Ponadto skrzydłowy był jednym z najaktywniejszych zawodników gospodarzy.

Tempo meczu pozostawało wysokie. Mimo to żadna z drużyn długo nie potrafiła uzyskać bezpiecznej przewagi. Ostatecznie pierwsza połowa zakończyła się prowadzeniem Kinga 51:47.

Fot. Lepszy Toruń lepsza Polska – Damian Fajfer

King odskoczył po przerwie

Po zmianie stron King szybko wykorzystał swoje atuty w ofensywie. Najpierw trafienia z dystansu dołożyli Tomasz Gielo oraz Alexandre Chassang. W efekcie szczecinianie zaczęli budować coraz większą przewagę.

Twarde Pierniki miały jednak swoje momenty. Co więcej, w trzeciej kwarcie gospodarze potrafili zmniejszyć stratę do zaledwie dwóch punktów.

Ważne trafienia zdobywali Kristaps Kilps oraz Luka Sakota. King nie stracił jednak kontroli nad spotkaniem. Wręcz przeciwnie – goście odpowiedzieli serią 12:0.

Po trzeciej kwarcie King prowadził 78:69. Początek ostatniej części meczu jeszcze mocniej pokazał różnicę między zespołami. Szczecinianie szybko powiększyli przewagę do 83:69.

Torunianie próbowali jeszcze odrabiać straty. Jednak w końcówce coraz częściej decydowali się na rzuty za trzy punkty. Przy słabej skuteczności nie przynosiło to oczekiwanych efektów.

Twarde Pierniki King Szczecin

W rezultacie King kontrolował przebieg spotkania do ostatniej syreny. Ostatecznie szczecinianie wygrali w Toruniu 104:85.

Statystyki pokazują różnicę między zespołami

Różnicę najlepiej widać w statystykach. Torunianie trafiali z gry ze skutecznością 44,8 procent. Dla porównania, King osiągnął aż 56,9 procent.

Jeszcze większa różnica pojawiła się przy rzutach za dwa punkty. Toruń trafił 53,8 procent takich prób. Tymczasem szczecinianie osiągnęli skuteczność 68,6 procent.

Z dystansu Twarde Pierniki trafiły 9 z 28 rzutów. Dało to 32,1 procent skuteczności. King trafił 13 z 30 prób. Tym samym szczecinianie zakończyli ten element ze skutecznością 43,3 procent.

Goście byli także skuteczniejsi z linii rzutów wolnych. King wykorzystał 85 procent prób. Dla porównania, torunianie trafili 69,6 procent rzutów.

Bardzo wyraźna była także różnica w liczbie asyst. King miał ich aż 30. Z kolei Twarde Pierniki zanotowały tylko 13 asyst.

W zespole ze Szczecina wyróżniał się Ondřej Sehnal. Nie zdobył punktu, ale zanotował 10 asyst i 8 zbiórek. Tym samym jego wpływ na organizację gry Kinga był bardzo duży.

Fot: Lepszy Toruń lepsza Polska – Mirosław Luberadzki

Luka Sakota najskuteczniejszy w Toruniu

Najwięcej punktów dla Twardych Pierników zdobył Luka Sakota. Zakończył spotkanie z dorobkiem 27 punktów.

17 punktów dołożył Viktor Gaddefors. Taki sam dorobek uzyskał Kristaps Kilps.

Po stronie Kinga najskuteczniejszy był Zahir Porter. Zdobył 21 punktów.

Tomasz Gielo oraz Przemysław Żołnierewicz zakończyli mecz z 19 punktami. Z kolei Mikołaj Witliński dorzucił 16 punktów.

Sześciu zawodników Kinga zakończyło spotkanie z dorobkiem co najmniej 12 punktów. Ponadto szczecinianie mieli przewagę punktową ławki. Rezerwowi zdobyli 41 punktów. Toruńska ławka odpowiedziała 25 punktami.

Takiego meczu nie dało się wygrać

Statystyki jasno pokazują, gdzie leżała przewaga Kinga Szczecin. Goście byli skuteczniejsi z gry i z dystansu. Co więcej, znacznie lepiej wykonywali także rzuty wolne.

Największa różnica dotyczyła jednak organizacji gry. 30 asyst Kinga przy 13 po stronie Torunia mówi bardzo wiele.

Twarde Pierniki miały swoje dobre momenty. Ostatecznie nie wystarczyły one jednak do odniesienia zwycięstwa.

Tak tego meczu wygrać się nie dało.

Twarde Pierniki King Szczecin

Zdobycze punktowe zawodników

Arriva Lotto Twarde Pierniki Toruń: Luka Sakota – 27 pkt, Viktor Gaddefors – 17 pkt, Kristaps Kilps – 17 pkt, Damian Kulig – 7 pkt, Isaiah Cousins – 6 pkt, Raymond Cowels III – 5 pkt, Bennett Vander Plas – 3 pkt, Maciej Kenig – 2 pkt, Hubert Lipiński – 1 pkt, Jan Szumański – 0 pkt, Paweł Sowiński – 0 pkt.

King Szczecin: Zahir Porter – 21 pkt, Tomasz Gielo – 19 pkt, Przemysław Żołnierewicz – 19 pkt, Mikołaj Witliński – 16 pkt, Noah Reynolds – 13 pkt, Alexandre Chassang – 12 pkt, Mateusz Kostrzewski – 4 pkt, Ondřej Sehnal – 0 pkt, Antoni Majcherek – 0 pkt, Filip Woźniak – 0 pkt.

Wynik

Arriva Lotto Twarde Pierniki Toruń – King Szczecin 85:104

Kwarty: 24:23, 23:28, 22:27, 16:26

Fot. Lepszy Toruń lepsza Polska – Mirosław Luberadzki oraz Damian Fajfer

Udostępnij za pomocą:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *