Drugi dzień Festiwalu NADA w Toruniu miał być przede wszystkim wielkim muzycznym świętem. I był – choć sobotnie koncerty na długo zapamiętane zostaną również z powodu pogody. Nad festiwalowym terenem przeszła intensywna ulewa, która na pewien czas wystawiła uczestników wydarzenia na prawdziwą próbę.

Deszcz spadł obficie i momentami całkowicie zdominował to, co działo się na terenie festiwalu. Uczestnicy musieli schronić się przed intensywnymi opadami, a zmienna aura z pewnością wpłynęła również na frekwencję. Trudno powiedzieć, aby w sobotę festiwalowy teren wypełniły tłumy.
Pogoda nie zdołała jednak odebrać uczestnikom chęci do wspólnej zabawy. Kiedy opady zaczęły ustępować, nad terenem wydarzenia pojawiła się wyraźna tęcza. Ten moment stał się jednym z najbardziej charakterystycznych obrazów drugiego dnia tegorocznej NADY.

Deszcz ustąpił, muzyka została
Po ulewie festiwal szybko odzyskał swój rytm. Publiczność ponownie gromadziła się pod scenami, wspólnie śpiewała, tańczyła i żywo reagowała na kolejne występy.
Mimo kapryśnej pogody atmosfera przez cały wieczór pozostawała pełna energii. Ci, którzy zdecydowali się zostać na festiwalu mimo deszczu, mogli do końca korzystać z muzycznego programu przygotowanego przez organizatorów.

(dalsza część artykułu poniżej)
LEPSZY TORUŃ LEPSZA POLSKA POLECA
Drugi dzień Festiwalu NADA
Sobotni program rozpoczęli Łajka i BSK. W kolejnych godzinach na scenach pojawili się Omasta, Livka oraz Kasia Sienkiewicz.
Wieczorem przed toruńską publicznością wystąpili również COMA, Kerala Dust i Igo.
Program tegorocznej NADY został przygotowany tak, aby połączyć różne muzyczne światy i pokolenia słuchaczy. W ciągu dwóch festiwalowych dni publiczność mogła usłyszeć rock, alternatywę, pop i elektronikę, a także artystów reprezentujących najnowsze nurty polskiej sceny muzycznej.

Pogoda mogła wpłynąć na frekwencję
Nie da się ukryć, że sobotnia aura mogła mieć wpływ na liczbę osób obecnych na festiwalowym terenie. Intensywne opady z pewnością nie zachęcały do spędzania wielu godzin pod gołym niebem.
Na pełne podsumowanie tegorocznego Festiwalu NADA przyjdzie jednak jeszcze czas.
Jedno jest pewne – drugi dzień festiwalu pokazał, że nawet intensywna ulewa nie musi całkowicie zepsuć muzycznego święta. Deszcz na chwilę przejął główną rolę, ale gdy tylko zaczął ustępować, Toruń ponownie wypełniła muzyka.
Zobaczcie, jak wyglądał drugi dzień Festiwalu NADA w Toruniu.
Fot. Lepszy Toruń lepsza Polska – Damian Fajfer





