MZK Toruń – co jeszcze może być nie tak?
Palące się tarcze hamulcowe, wykolejony wagon i kolejne awarie. Toruńscy pasażerowie komunikacji miejskiej znów mają powód do złości. Tym razem awarii uległy elektroniczne tablice z rozkładami jazdy przy Dworcu Głównym PKP.
Awaria tablic przy Dworcu Głównym PKP
Miasto opublikowało komunikat, który – jak zwykle – kończy się słowem „przepraszamy”.
Treść oświadczenia brzmi:
„System Informacji Pasażerskiej na przystankach zlokalizowanych przy Dworcu Głównym w Toruniu uległ awarii. Obecnie trwa ustalanie jej przyczyn. Pasażerów komunikacji miejskiej przepraszamy za utrudnienia i prosimy o korzystanie z papierowych rozkładów jazdy dostępnych na przystankach oraz na stronie internetowej MZK.”
I to wszystko. Brak informacji o czasie naprawy, brak rozwiązania problemu. Zamiast tego – dobrze znane torunianom „przepraszamy”.
Dla jasności należy dodać, że za System Informacji Pasażerów (SIP) odpowiedzialny jest Wydział Gospodarki Komunalnej UM Torunia.

(dalsza część artykułu poniżej)
LEPSZY TORUŃ LEPSZA POLSKA POLECA
Papierowe rozkłady zamiast systemu informacji
W komunikacie czytamy o konieczności korzystania z papierowych rozkładów jazdy. Problem w tym, że papierowych rozkładów nie ma tam, gdzie powinny być – przy tablicach elektronicznych.
Czy nie byłoby logiczne, by właśnie tam udostępnić tymczasowe wydruki? To proste rozwiązanie, ale jak widać, nie dla wszystkich.
Byłoby miło, gdyby ktoś z MZK lub Wydziału Gospodarki Komunalnej wydrukował rozkłady, ruszył się i powiesił je przy dworcu. Autobusem MZK, rzecz jasna. Tramwajem nie radzimy, bo – jak pokazują ostatnie wydarzenia – nawet czekanie na przystanku może być niebezpieczne.
Niekończąca się seria problemów
W ostatnich miesiącach MZK Toruń zaskakiwało wielokrotnie. Od palących się tarcz hamulcowych po wykolejony tramwaj, który uderzył w ludzi na przystanku.
Pasażerowie mają już dość powtarzających się problemów, które pokazują, że komunikacja miejska w Toruniu potrzebuje pilnych zmian. Na nie się nie zapowiada. Będzie za to nowa zajezdnia za kilkaset milionów złotych. Oczywiście, to Ty, drogi Czytelniku, za nią zapłacisz.
Zobacz inne artykuły w tej kategorii:





