Lepszy Toruń lepsza Polska

serwis informacyjno – reportażowy

Źródło obrazu: fot. Mikołaj Kuras dla UMWKP
Kultura i rozrywka

Medal dla Bohatera. Antoni Gołod uhonorowany złotym Unitas Durat. Wdzięczność za życie pełne odwagi i służby Ojczyźnie

Wojenne doświadczenia, niezłomność, głęboka pokora i życie pełne ofiarności – to wszystko składa się na postać Antoniego Gołoda, 100-letniego mieszkańca Torunia i żołnierza Armii Krajowej. W piątek, 28 czerwca 2025 roku, został on uhonorowany złotym medalem Unitas Durat Palatinatus Cuiaviano-Pomeraniensis. Odznaczenie wręczył członek zarządu województwa kujawsko-pomorskiego Marek Wojtkowski. Uroczystość miała charakter podniosły i głęboko symboliczny – była wyrazem wdzięczności za świadectwo życia oddanego Polsce.

– Niech dobroć, którą obdarza Pan innych, powraca wzmocniona troską, serdecznością i uwagą bliskich. Niech każdy dzień przynosi radość, miłość i wsparcie – przekazał w oficjalnych życzeniach marszałek województwa Piotr Całbecki.

Antoni Gołod urodził się 18 czerwca 1925 roku w Peliszczu, wiosce położonej niedaleko Brześcia nad Bugiem. W momencie wybuchu II wojny światowej miał zaledwie 14 lat. Dorastanie w cieniu okupacji niemieckiej i sowieckiej naznaczone było tragediami i dramatami, które dla niego nie stały się powodem do bierności – przeciwnie, w wieku 17 lat wstąpił do Armii Krajowej.

Posługując się pseudonimem „Adaś”, działał na Kresach Wschodnich jako łącznik, konspirator, dostawca żywności i opiekun ukrywających się osób. Ryzykował wszystko – bez munduru, ale z pełną gotowością poniesienia najwyższej ceny. Każdego dnia narażał się na śmierć, wywózkę, brutalne przesłuchania. Robił to bez rozgłosu, bez oczekiwania na uznanie – w przekonaniu, że tak po prostu trzeba.

Po zakończeniu wojny nadzieja na spokojne życie okazała się złudna. W 1958 roku, w obawie przed represjami sowieckimi, Antoni Gołod wraz z żoną Stanisławą i dziećmi zdecydował się uciec do Polski. Wybrali Toruń – miasto, w którym wszystko musieli zacząć od nowa. Bez środków, bez kontaktów, ale z wiarą, że będą mogli żyć bez strachu.

W Toruniu przez wiele lat pracował w zakładach przetwórstwa mleczarskiego, zajmujących się produkcją serów topionych. W międzyczasie wybudował własnoręcznie dom, troszczył się o rodzinę, uczył dzieci odpowiedzialności i pracowitości. Z żoną przeżył 72 lata w zgodnym małżeństwie, doczekał się licznej rodziny: ośmiorga wnucząt i aż szesnaściorga prawnucząt.

Dziś Antoni Gołod to człowiek, który mimo upływu lat nie traci zainteresowania światem. Wciąż towarzyszy mu telewizja, modlitwa i ciekawość życia. Jeszcze niedawno jeździł na rowerze, czytał książki historyczne i geograficzne.

Gdy pytamy go o sekret długowieczności, odpowiada z uśmiechem i bez wahania:

– Nie wiem, może modlitwa i praca. Oj tak, trzeba się dużo modlić, zgadzać z żoną i pracować.

Setna rocznica urodzin Antoniego Gołoda i przyznane odznaczenie są nie tylko pięknym gestem, ale też przypomnieniem, jak wielką wartość ma indywidualna odwaga i cicha służba. To hołd złożony człowiekowi, który całym życiem pokazywał, czym jest patriotyzm – nie ten na pokaz, ale ten prawdziwy, zakorzeniony w codziennych wyborach, poświęceniu i wierności wartościom.

Pan Antoni udostępnił trzy archiwalne fotografie z czasów młodości. Zobaczcie, jak wyglądał żołnierz, który nigdy nie przestał być wierny Ojczyźnie.

fot. Mikołaj Kuras dla UMWKP

Udostępnij za pomocą:

WSPÓŁPRACA BARTEROWA