Dwie siostry bliźniaczki Aurelia i Władysława świętowały setne urodziny. Gratulujemy.
Na co dzień skromne, uśmiechnięte i pełne pogody ducha, siostry Aurelia i Władysława cenią rodzinne ciepło oraz kontakt z naturą. W sobotę, 7 lutego, obchodziły setne urodziny, a podczas uroczystości otrzymały medal marszałka Unitas Durat Palatinatus Cuiaviano-Pomeraniensis. Co więcej, odznaczenie wręczyła wicemarszałek województwa Aneta Jędrzejewska.

Wyjątkowe spotkanie wicemarszałek województwa
„Spotykamy się w dowód uznania za trud i miłość, jakie panie włożyły w wychowanie dzieci, by najważniejsze wartości mogły zostać przekazane kolejnym pokoleniom. Ponadto dziękuję, że mogę uczestniczyć w tym wyjątkowym wydarzeniu. Życzę dużo zdrowia i wszystkiego najlepszego” – powiedziała wicemarszałek Aneta Jędrzejewska.
Dzieciństwo i młodość w trudnych czasach
Siostry urodziły się 5 lutego 1926 roku w Bielkach (powiat radziejowski). Ich rodzice, Franciszek i Stanisława Kralscy, wychowali sześć córek. Ojciec pełnił funkcję wójta do 1939 roku, natomiast mama prowadziła gospodarstwo. Następnie bliźniaczki ukończyły pięcioletnią szkołę podstawową w Topólce.

Jednak ich dorastanie przypadło na dramatyczny okres II wojny światowej. W maju 1940 roku trafiły do niemieckiego obozu w Łodzi. Niedługo później, bo już w lipcu 1940 roku, cała rodzina została wysiedlona na Lubelszczyznę, do miejscowości Wola Radzięcka. Tam przez cztery i pół roku ciężko pracowały w gospodarstwie rolnym.
Po zakończeniu wojny siostry wróciły do rodzinnej wsi. Niestety, na miejscu odkryły całkowicie zniszczony dom oraz ograbione gospodarstwo.

Rodzina i własne gospodarstwa
W latach 50. obie siostry rozpoczęły nowy etap życia i założyły rodziny.
Władysława Zuchniarek powiedziała sakramentalne „tak” 10 lipca 1950 roku. Jej mąż, Czesław Zuchniarek, pracował jako ogrodnik i pasjonował się sadownictwem. Początkowo rodzina mieszkała w Chalnie, gdzie urodziły się ich dzieci: Józef, Longina i Maria. Następnie, po 15 latach, wszyscy wrócili do Bielków. W rezultacie pani Władysława skupiła się na prowadzeniu domu oraz wychowaniu dzieci. Dziś jubilatka cieszy się trojgiem wnuków i prawnuczką.

Z kolei Aurelia Legumina wyszła za mąż w 1955 roku za Jana Leguminę. Małżonkowie zamieszkali w Smogorzewie koło Włocławka, gdzie prowadzili gospodarstwo rolne. Ponadto wychowali sześcioro dzieci: Macieja, Wojciecha, Marię, Lesława, Grzegorza i Zofię. Obecnie Aurelia doczekała się dziewięciorga wnucząt oraz sześciorga prawnucząt.
Pasja do ogrodu i kontakt z naturą
Obie siostry do dziś uwielbiają pracę w ogrodzie i aktywny kontakt z naturą. Co ciekawe, bliscy podkreślają, że długowieczność odziedziczyły po mamie, która dożyła 102 lat.
Fot. Andrzej Goiński/UMWKP






