Lepszy Toruń lepsza Polska

serwis informacyjno – reportażowy

KH Energa Toruń Cracovia
Sport

No to sobie postrzelali w trzeciej tercji! KH Energa wygrywa z Cracovią 7:1

KH Energa Toruń pokonała Comarch Cracovię 7:1 w spotkaniu Tauron Hokej Ligi. Chociaż po dwóch tercjach gospodarze prowadzili zaledwie 2:1, w ostatniej odsłonie całkowicie przejęli kontrolę nad wydarzeniami na lodzie. W efekcie zdobyli aż pięć bramek i przypieczętowali efektowne zwycięstwo przed własną publicznością.

KH Energa Toruń Cracovia
Fot: Lepszy Toruń lepsza Polska – Mirosław Luberadzki

KH Energa Toruń zaczęła od mocnego uderzenia

Nawiązując do znanego powiedzenia byłego premiera Leszka Millera, można stwierdzić, że toruńscy hokeiści pokazali, jak należy kończyć spotkanie. Po wyrównanej drugiej tercji Stalowe Pierniki ruszyły do zdecydowanego ataku i nie pozostawiły krakowianom złudzeń. Dzięki temu kibice zobaczyli prawdziwy festiwal strzelecki w wykonaniu gospodarzy.

Początek spotkania należał do torunian, którzy od pierwszych minut szukali okazji do zdobycia prowadzenia. Groźnie atakowali między innymi Daniła Larionovs i Kamil Kalinowski, jednak ich próby nie przyniosły oczekiwanego rezultatu. Przełom nastąpił w 10. minucie, gdy na ławkę kar trafił Borys Dawid.

Gospodarze szybko wykorzystali grę w przewadze. Kiedy krakowska defensywa nie zdążyła odpowiednio ustawić się przed własną bramką, Wiaczesław Kolesnikow oddał precyzyjny strzał i otworzył wynik spotkania. Tym samym KH Energa potwierdziła swoją przewagę, a jednocześnie zmusiła gości do odrabiania strat.

Co więcej, torunianie zadali kolejny cios tuż przed zakończeniem pierwszej tercji. Po uderzeniu Roberta Arraka krążek zmienił tor lotu po kontakcie z Eero Niemim i wpadł do siatki. Fiński napastnik zdobył w ten sposób swoją pierwszą bramkę w Tauron Hokej Lidze. W rezultacie gospodarze schodzili na przerwę z prowadzeniem 2:0.

KH Energa Toruń Cracovia

Cracovia odpowiedziała, ale nie poszła za ciosem

Po zmianie stron KH Energa nadal stwarzała zagrożenie pod bramką rywali. Torunianie próbowali podwyższyć prowadzenie, a jedna z ich akcji zakończyła się uderzeniem w słupek. Mimo kolejnych okazji nie udało im się jednak zdobyć trzeciego gola.

Tymczasem Cracovia stopniowo szukała sposobu na przełamanie defensywy gospodarzy. W 32. minucie krakowianie otrzymali szansę na grę w przewadze, ponieważ karę nałożono na Patryka Napiórkowskiego. Goście potrzebowali zaledwie 11 sekund, aby wykorzystać tę sytuację.

Po strzale Danielsa Goršānovsa krążek odbił się od Mateusza Ubowskiego i wpadł do bramki. Sędziowie sprawdzili jeszcze trafienie na wideo, ale ostatecznie uznali gola. Dzięki temu Cracovia zmniejszyła stratę do jednej bramki, a spotkanie ponownie nabrało rumieńców.

W kolejnych minutach wynik nie uległ już zmianie. Krakowianie mogli zatem schodzić na przerwę z nadzieją na odwrócenie losów rywalizacji. Z kolei gospodarze wiedzieli, że w ostatniej tercji muszą ponownie znaleźć sposób na pokonanie bramkarza gości.

KH Energa Toruń Cracovia

Pięć bramek w trzeciej tercji! Torunianie nie mieli litości

Ostatnie 20 minut przyniosło jednak zupełnie inny obraz spotkania. Zamiast wyrównania, na które liczyli goście, kibice zobaczyli kolejne trafienia gospodarzy. Co istotne, pierwsza bramka padła już w 41. minucie.

Wówczas Eryk Schafer skutecznym uderzeniem podwyższył prowadzenie KH Energi na 3:1. Dla obrońcy było to pierwsze trafienie w obecnym sezonie, dlatego gol miał dla niego dodatkowe znaczenie. Jednocześnie gospodarze odzyskali dwubramkową przewagę i mogli z większym spokojem kontrolować dalszy przebieg meczu.

To jednak nie był koniec strzelania. Zaledwie kilka minut później ponownie na listę strzelców wpisał się Eero Niemi, który zdobył swoją drugą bramkę tego wieczoru. W efekcie torunianie prowadzili już 4:1, a Cracovia znalazła się w bardzo trudnym położeniu.

Najbardziej bolesny moment dla krakowian nastąpił podczas ich gry w przewadze. Zamiast wykorzystać dodatkowego zawodnika do zmniejszenia strat, goście pozwolili rywalom na przeprowadzenie skutecznej akcji. Daniła Larionovs zainicjował atak, a Igor Smal skierował krążek do bramki, zdobywając gola w osłabieniu.

Tym samym wynik wzrósł do 5:1, a szanse Cracovii na korzystny rezultat wyraźnie zmalały. Torunianie nie zamierzali jednak zwalniać tempa. Nadal naciskali na przeciwników i konsekwentnie wykorzystywali błędy w ich defensywie.

W 50. minucie kolejną bramkę zdobył Robert Arrak, który wykorzystał podanie Niemiego. Niedługo później wynik na 7:1 ustalił Daniła Larionovs, kończąc skuteczną akcję gospodarzy.

W ten sposób ostatnia tercja zakończyła się wynikiem 5:0. Chociaż po drugiej odsłonie różnica między zespołami wynosiła zaledwie jedną bramkę, ostatecznie KH Energa zwyciężyła aż sześcioma golami. To właśnie skuteczność w końcówce okazała się kluczowa dla losów spotkania.

KH Energa Toruń Cracovia

KH Energa Toruń dopisuje kolejne punkty

Piątkowe zwycięstwo to kolejny ważny rezultat toruńskiego zespołu w Tauron Hokej Lidze. Gospodarze pokazali bowiem, że potrafią utrzymać koncentrację nawet wtedy, gdy przeciwnik łapie kontakt i zaczyna szukać wyrównania.

Szczególnie imponująca była trzecia tercja, w której torunianie zdobyli pięć bramek, nie tracąc przy tym żadnej. Ponadto na uwagę zasługują trafienia Eero Niemiego i Eryka Schafera, którzy zapisali na swoim koncie ważne gole.

Zwycięstwo nad Cracovią daje drużynie z Torunia powody do zadowolenia, ale sezon ligowy trwa nadal. Dlatego Stalowe Pierniki nie mogą długo rozpamiętywać piątkowego sukcesu, ponieważ przed nimi kolejne wyzwanie.

W niedzielę, 25 października 2026 roku, KH Energa Toruń zmierzy się na wyjeździe z STS Sanok. Po efektownej wygranej z Cracovią torunianie będą chcieli podtrzymać dobrą dyspozycję i ponownie powalczyć o komplet punktów.

KH Energa Toruń – Comarch Cracovia 7:1 (2:0, 0:1, 5:0)

Bramki dla KH Energi Toruń: Wiaczesław Kolesnikow, Eero Niemi (2), Eryk Schafer, Igor Smal, Robert Arrak, Daniła Larionovs.

Bramka dla Comarch Cracovii: Mateusz Ubowski.

Skład KH Energi Toruń:

R. Kałmykow, R. Ossipov, M. Zieliński (2), W. Kolesnikow, M. Syty, A. Denyskin, M. Tapio, E. Schafer (2), S. Peltola, R. Arrak, E. Niemi, A. Jaworski, W. Wilczok, D. Larionovs, P. Napiórkowski (2), C. Hanzawa, J. Gimiński, M. Cybulski, K. Kalinowski (4), I. Smal, M. Kalinowski.

Skład Comarch Cracovii:

S. Lipiäinen, P. Wajda (2), V. Laitinen, D. Kapica, D. Bērziņš, J. Airo, J. Michalski, D. Goršānovs, M. Bezwiński (2), S. Montgomery, B. Dawid (2), K. Mętel, A. Szkrabow, S. Gumiński, M. Ubowski, A. Toussaint, O. Jaśkiewicz, J. Konarski, R. Kot, K. Mocarski, D. Kapa.

Fot: Lepszy Toruń lepsza Polska – Mirosław Luberadzki

Udostępnij za pomocą:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *