Lepszy Toruń lepsza Polska

serwis informacyjno – reportażowy

PRES Toruń finał 2026
Sport

PRES Toruń deklasuje przyjezdnych. Motoarena eksplodowała ze szczęścia

17 tysięcy kibiców na Motoarenie stworzyło atmosferę godną wielkiego finału. W niedzielny wieczór PRES Grupa Deweloperska Toruń rozbił Betard Spartę Wrocław 55:35 w pierwszym meczu decydującej batalii o Drużynowe Mistrzostwo Polski. Po niezwykłym widowisku Anioły zrobiły ogromny krok w stronę obrony mistrzowskiego tytułu.

PRES Toruń finał 2026

Deszcz opóźnił rozpoczęcie zawodów o ponad półtorej godziny. Kiedy jednak taśma wreszcie poszła w górę, na Motoarenie rozpoczęło się prawdziwe żużlowe święto. Gospodarze i przyjezdni dostarczyli kibicom emocji, których nie zabrakło nawet wtedy, gdy nawierzchnia stawała się coraz trudniejsza.

Deszcz nie pokonał Motoareny. Kibice czekali na wielkie ściganie

Finał PGE Ekstraligi pierwotnie miał rozpocząć się o godzinie 19:30. Intensywne opady deszczu zmusiły jednak sędziego Krzysztofa Meyzego do kolejnych zmian godziny startu. Ostatecznie zawodnicy wyjechali do pierwszego biegu dopiero około 21:15.

Służby techniczne wykonały ogromną pracę, aby przygotować tor do rywalizacji. Mimo trudnych warunków żużlowcy szybko pokazali, że stawka spotkania nie pozwala na ostrożną jazdę. Jednocześnie nad Motoareną niosło się głośne wsparcie 17 tysięcy fanów, którzy przez cały wieczór napędzali swoich zawodników.

Motoarena poniosła Anioły. Doping na najwyższym poziomie

Fantastyczny, momentami wręcz ogłuszający doping toruńskich kibiców był jednym z najważniejszych elementów tego wyjątkowego wieczoru. Przez całe spotkanie fani Aniołów wiernie wspierali swoich zawodników. Co ważne, nie milkli nawet wtedy, gdy Sparta próbowała odwrócić losy rywalizacji. Każdy udany manewr gospodarzy wywoływał eksplozję radości, a kolejne zwycięstwa tylko podkręcały temperaturę na trybunach.

Fot. Lepszy Toruń lepsza Polska – Mateusz Białczyk

Skoro w Toruniu mamy najlepszy żużlowy zespół najlepszej ligi świata, kibice muszą prezentować poziom godny swoich zawodników. I już teraz można to powiedzieć z pełnym przekonaniem: daliście radę! To właśnie Wy, przez wszystkie biegi, tworzyliście atmosferę, której nie da się zapomnieć. Ten finał miał na Motoarenie nie tylko sportowych bohaterów, ale również 17 tysięcy kibiców, którzy dołożyli swoją cegiełkę do wielkiego zwycięstwa.

Początek meczu był niezwykle wyrównany. Już w pierwszym wyścigu Daniel Bewley przez długi czas prowadził przed Patrykiem Dudkiem. Kapitan gospodarzy nie odpuścił jednak walki i na dystansie wyprzedził Brytyjczyka, dzięki czemu uratował dla Torunia biegowy remis.

Chwilę później swój moment mieli młodzieżowcy. Antoni Kawczyński pewnie zwyciężył w wyścigu juniorskim, a Mikołaj Duchiński dołożył punkt. Z kolei w czwartej gonitwie kibice przeżyli spore zaskoczenie. Marcel Kowolik wykorzystał świetny start i dowiózł zwycięstwo przed Robertem Lambertem.

Po pierwszej serii PRES prowadził 13:11. Sparta pozostawała w grze, ale gospodarze stopniowo przejmowali kontrolę nad spotkaniem.

PRES Toruń finał 2026

Michelsen i Bloedorn wyprowadzili pierwszy mocny cios

W piątym wyścigu toruńska para Mikkel Michelsen – Norick Bloedorn wykorzystała doskonały moment startowy i wygrała podwójnie. Niemiec skutecznie odpierał ataki Brady’ego Kurtza, a Michelsen kontrolował sytuację na czele stawki.

W efekcie Motoarena po raz pierwszy tego wieczoru eksplodowała z radości. PRES odskoczył na sześć punktów, a gospodarze mogli z większym spokojem przystąpić do kolejnych gonitw.

Sparta nie zamierzała jednak składać broni. W siódmym biegu Artiom Łaguta popisał się znakomitym manewrem na pierwszym okrążeniu. Napędzając się po zewnętrznej, przemknął między Robertem Lambertem a Patrykiem Dudkiem. Wrocławianin po raz kolejny potwierdził, że na dystansie potrafi odwrócić losy niemal każdego wyścigu.

Po dwóch seriach Torunianie prowadzili 24:18.

Sparta odpowiedziała, ale Lambert uruchomił toruńską machinę

Piotr Protasiewicz szybko zareagował na niekorzystny wynik. W ósmym biegu, w ramach rezerwy taktycznej, wystawił Daniela Bewleya w miejsce Michała Obsta. Brytyjczyk wraz z Bradym Kurtzem odnieśli podwójne zwycięstwo, a przewaga gospodarzy zmalała do zaledwie dwóch punktów.

Wtedy do akcji wkroczył Robert Lambert. W dziewiątej gonitwie kapitan Aniołów fenomenalnie rozegrał pierwszy łuk, a następnie na dystansie wyprzedził obu rywali z Wrocławia. Patryk Dudek dołożył ważne dwa punkty, ponieważ na ostatnim okrążeniu pokonał Macieja Janowskiego.

To był jeden z tych momentów, w których toruńska publiczność poczuła, że gospodarze mogą przejąć pełną kontrolę nad finałem.

W dziesiątym wyścigu swoje umiejętności ponownie zaprezentował Mikkel Michelsen. Duńczyk wygrał przed Artiomem Łagutą i Norickiem Bloedornem. Dzięki temu po trzech seriach PRES prowadził już 33:27.

PRES Toruń finał 2026

Galaktyczny żużel w trzynastym biegu! Sajfutdinow i Lambert odwrócili losy wyścigu

Czwarta seria przyniosła widowisko, które na długo pozostanie w pamięci kibiców. W trzynastej gonitwie pod taśmą stanęli Artiom Łaguta, Robert Lambert, Emil Sajfutdinow i Brady Kurtz.

Początek należał do Wrocławian. Łaguta objął prowadzenie, a Kurtz jechał za nim. Toruńscy zawodnicy nie zamierzali jednak odpuszczać. Sajfutdinow przez trzy okrążenia szukał sposobu na wyprzedzenie lidera Sparty. Lambert również utrzymywał kontakt z rywalem.

Na początku ostatniego okrążenia Anioły przeprowadziły decydującą akcję. Sajfutdinow zaatakował Łagutę, a chwilę później Lambert dołączył do swojego partnera z pary. Toruński duet odwrócił losy wyścigu i zwyciężył 5:1.

W rezultacie na trybunach wybuchła euforia. 17 tysięcy kibiców poczuło, że ich drużyna jest o krok od wielkiego zwycięstwa. Tablica wyników wskazywała 45:33, a PRES miał już dwanaście punktów przewagi.

Fot. Lepszy Toruń lepsza Polska – Mateusz Białczyk

Biegi nominowane przypieczętowały nokaut

Gospodarze nie zamierzali zwalniać tempa. W czternastym wyścigu Emil Sajfutdinow i Patryk Dudek ponownie wygrali podwójnie. Para PRES-u wykorzystała doskonałą prędkość na zewnętrznej i bez większych problemów uporała się z Łagutą oraz Kurtzem.

Przed ostatnią gonitwą Torunianie prowadzili 50:34. Zwycięstwo było już przesądzone, ale kibice czekali na kolejny mocny akcent.

Nie zawiedli się. Mikkel Michelsen i Robert Lambert od startu do mety kontrolowali piętnasty wyścig. Duńczyk i Brytyjczyk nie dali rywalom żadnych szans, a kolejne podwójne zwycięstwo przypieczętowało imponujący triumf gospodarzy.

Ostatecznie PRES Grupa Deweloperska Toruń pokonał Betard Spartę Wrocław 55:35. Motoarena eksplodowała ze szczęścia, a toruńscy kibice długo świętowali zwycięstwo, które może mieć ogromne znaczenie dla losów całego finału.

Michelsen liderem, toruńscy zawodnicy zrobili różnicę

Najskuteczniejszym zawodnikiem spotkania był Mikkel Michelsen, który zdobył aż 14 punktów. Robert Lambert dołożył 11+2, a Emil Sajfutdinow zakończył zawody z dorobkiem 11+1.

Po stronie Sparty najlepiej zaprezentowali się Artiom Łaguta i Daniel Bewley. Obaj wywalczyli po 10 punktów. W drugiej części meczu wrocławianie nie potrafili jednak utrzymać tempa gospodarzy.

Dla PRES-u to zwycięstwo oznacza znakomitą pozycję wyjściową przed rewanżem. Co więcej, Torunianie mogą po raz pierwszy w historii obronić tytuł Drużynowego Mistrza Polski.

PRES Toruń finał 2026

Rewanż we Wrocławiu zdecyduje o mistrzostwie

Drugi mecz finału PGE Ekstraligi odbędzie się 4 października na Stadionie Olimpijskim we Wrocławiu. Sparta będzie musiała odrobić dwudziestopunktową stratę z Motoareny, aby odwrócić losy rywalizacji.

Anioły mają ogromną zaliczkę, ale złote medale wciąż pozostają kwestią rewanżu. Jedno jest pewne: po takim wieczorze 17 tysięcy toruńskich kibiców może z nadzieją czekać na decydujące starcie.

PRES Grupa Deweloperska Toruń – Betard Sparta Wrocław 55:35

Wyniki zawodników

PRES Grupa Deweloperska Toruń:

  • Mikkel Michelsen – 14 pkt
  • Robert Lambert – 11+2 pkt
  • Emil Sajfutdinow – 11+1 pkt
  • Patryk Dudek – 8+2 pkt
  • Antoni Kawczyński – 5 pkt
  • Norick Bloedorn – 4+2 pkt
  • Mikołaj Duchiński – 2+1 pkt

Betard Sparta Wrocław:

  • Artiom Łaguta – 10 pkt
  • Daniel Bewley – 10 pkt
  • Brady Kurtz – 6+2 pkt
  • Maciej Janowski – 4+1 pkt
  • Marcel Kowolik – 3 pkt
  • Mikkel Andersen – 2 pkt
  • Michał Obst – 0 pkt

Bieg po biegu

  1. Bieg 1: Patryk Dudek, Daniel Bewley, Brady Kurtz, Norick Bloedorn – 3:3 (3:3)
  2. Bieg 2: Antoni Kawczyński, Mikkel Andersen, Mikołaj Duchiński, Marcel Kowolik – 4:2 (7:5)
  3. Bieg 3: Artiom Łaguta, Mikkel Michelsen, Emil Sajfutdinow, Maciej Janowski – 3:3 (10:8)
  4. Bieg 4: Marcel Kowolik, Robert Lambert, Mikołaj Duchiński, Mikkel Andersen – 3:3 (13:11)
  5. Bieg 5: Mikkel Michelsen, Norick Bloedorn, Brady Kurtz, Marcel Kowolik – 5:1 (18:12)
  6. Bieg 6: Emil Sajfutdinow, Daniel Bewley, Maciej Janowski, Antoni Kawczyński – 3:3 (21:15)
  7. Bieg 7: Artiom Łaguta, Robert Lambert, Patryk Dudek, Mikkel Andersen – 3:3 (24:18)
  8. Bieg 8: Daniel Bewley, Brady Kurtz, Emil Sajfutdinow, Mikołaj Duchiński – 1:5 (25:23)
  9. Bieg 9: Robert Lambert, Daniel Bewley, Patryk Dudek, Maciej Janowski – 4:2 (29:25)
  10. Bieg 10: Mikkel Michelsen, Artiom Łaguta, Norick Bloedorn, Marcel Kowolik – 4:2 (33:27)
  11. Bieg 11: Mikkel Michelsen, Brady Kurtz, Patryk Dudek, Daniel Bewley – 4:2 (37:29)
  12. Bieg 12: Maciej Janowski, Antoni Kawczyński, Norick Bloedorn, Mikkel Andersen – 3:3 (40:32)
  13. Bieg 13: Emil Sajfutdinow, Robert Lambert, Artiom Łaguta, Brady Kurtz – 5:1 (45:33)
  14. Bieg 14: Emil Sajfutdinow, Patryk Dudek, Artiom Łaguta, Brady Kurtz – 5:1 (50:34)
  15. Bieg 15: Mikkel Michelsen, Robert Lambert, Daniel Bewley, Artiom Łaguta – 5:1 (55:35)

Udostępnij za pomocą: